• Suchość pochwy, łupież i zgaga. Reklamy w polskiej telewizji.

    Minęły prawie trzy miesiące, odkąd wróciłam z Polski. Trzy miesiące, a moje dzieci nadal wspominają. Nie. Nie śnieg czy pierogi. Reklamy w polskiej telewizji. Bo to jest tak. Siedzisz sobie u znajomych, kawka, czy tam inne wino, gadka szmatka, a tu nagle reklama leku na suchość pochwy. Jedziesz do babci na niedzielny obiad, a tam reklama maści na swędzenie miejsc intymnych. Romantyczny film z ukochaną poprzetykany lekami na wzdęcia, gazy, zgagę i niestrawność. Życie, no. Niby można się przyzwyczaić i po jakimś czasie nie zwracać na to uwagi, ale te pierwsze kilka…

  • Dlaczego liczenie do trzech to kiepska metoda wychowawcza?

    Który rodzic nie liczy do trzech, próbując wymusić na swoim dziecku zrobienie tego, czego sobie w danym momencie życzy? Nie widzę lasu podniesionych rąk, bo liczenie do trzech to stara jak świat i najprostsza metoda na każde dziecko. I codziennie używana przez rodziców na całym świecie. Dlaczego jednak liczenie do trzech to kiepska metoda wychowawcza? Używam, przyznaję się bez bicia, sama używam liczenia do trzech. Przyznaję również, że wiem, że jest to kiepska metoda i w dłuższym okresie czasu nie działa. A już na pewno na dzieci działa wręcz odwrotnie niż byśmy…

  • Pisanki ombre.

    Zakochałam się w tych pięknych pisankach. Są bardzo eleganckie, nowoczesne, a jednocześnie nietypowe. Nie sądziłam jednak, że pisanki ombre tak łatwo można zrobić. Jeśli ja, totalne beztalencie w temacie wszelkich domowych robótek, zrób to sam i rękodzieła, potrafiłam je zrobić, Tobie na pewno też się uda!  Pisanki ombre można zrobić w wielu kolorach. Ja wybrałam morskie. Pięknie wyglądają też fioletowe, błękitne, różowe, zielone. Zrób takie, jakie pasują do wystroju Twojego wnętrza. Przepięknie prezentują się na Wielkanocnym stole i nieustannie zachwycają małych i dużych. …

  • 60 sposobów na szybki relaks.

    Ciągle się zastanawiam nad tym, kto to wymyślił, że doba ma tylko 24 godziny? Przecież żeby zrobić to, co powinniśmy, co trzeba i co by się chciało, potrzeba by ich przynajmniej ze 30. No a gdzie relaks? Czas dla siebie? I to nie taki poświęcony na kolejny krok w rozwoju, czy wyciskanie siódmych potów na siłce bynajmniej nie z przyjemności, ale żeby się zmieścić w bikini.  Chciałabym bardziej umieć się skupiać na tym co tu i teraz, potrafić docenić chwilę, żyć bardziej uważnie i świadomie. Przy poziomie stresu dzisiejszego życia jest to raczej na co dzień niemożliwe. I wiem doskonale o tym,…

  • Nie wychowuję życiowego kaleki.

    Nie wychowuję życiowego kaleki, czym często wzbudzam kontrowersje. Jak to nie niesiesz plecaka do szkoły? Sześciolatek odkurza? Podlewa ogródek? Robi sobie śniadanie? Sam decyduje, czy ma założyć kurtkę? W zimie chodził w krótkich spodenkach? Dość często mam wrażenie, że dzisiejsi rodzice chcieliby dzieci zagłaskać. Jakby zupełnie nie myśleli o tym, że nie będą w stanie ochronić dziecka przed wszystkim. Chcieliby je opakować w klatkę obitą złotym pluszem, żeby mu się czasami nic nie stało. Podawać mu wszystko na tacy, gotowe. Przewidywać każdą ewentualność. Nie widzą tego, że nie będą w stanie…

  • Ta jedna, najważniejsza rzecz, którą musimy dać naszym dzieciom.

    Wychowanie dzieci jest potwornie trudne. Szczególnie w czasach, gdy nie wystarczy zapewniać im bezpiecznego domu, dobrej edukacji i zabawy, jak kiedyś. Dziś z każdej strony rodziców atakuje nieznośnie, na potęgę i do czwartego pokolenia analizowanie każdego ruchu, każdego słowa i rozliczanie z każdej minuty, którą mogliśmy przecież poświęcić dziecku. Dodatkowe zajęcia, wypasione kursy, gadżety, stymulowanie rozwoju od pierwszych dni życia, stały się chlebem powszednim. Prześcigamy się w wymyślaniu coraz to nowych bodźców, bardzo często zapominając o czymś, co jest dużo ważniejsze…

  • Tak trzeba żyć.

    Tak trzeba żyć. Śmiać się głośno, żeby tym śmiechem głowy odwracać i obcych nawet zarażać. Płakać, kiedy trzeba, nawet nad pierwszym złotym jesiennym listkiem i reklamą papieru toaletowego. Kochać namiętnie, choćby jeden raz w życiu. Nosić koronkową bieliznę nawet do sprzątania kibla. Śmiać się tak często, żeby sobie na twarzy bruzdy porobić, głębokie na tyle, żeby żaden botoks nie dał im rady. Mieć w szafie kieckę na wypadek, gdyby zaprosili na bal. Umieć się zapomnieć, nie tylko na chwilę. Do końca życia móc się oblać rumieńcem. W kuchni…

  • 10 filmów, które warto obejrzeć.

    Zima długa, jeśli lekko Ci się nudzi, polecam 10 filmów, które warto obejrzeć. Od lat emocjonuje mnie ceremonia rozdania Oskarów. Odkąd pamiętam, luty upływa mi w kinie. Staram się obejrzeć wszystkie filmy, które w danym roku zostały nominowane w kategorii „najlepszy obraz”. Tuż przed wielkim finałem typuję swoich zwycięzców w 5-6 najważniejszych kategoriach. Aktorzy pierwszo i drugo planowi, reżyser i film. Na rzecz filmu często porzucam książki, wyjście do kina stało się dla mnie rytuałem wychodzenia z domu i uwalniania…

  • Zupełnie nie jak przystało na nowoczesne matki, odrabiam z dziećmi zadania domowe. Ups.

    Bawią mnie deklaracje matek, które głośno postulują, że nie odrabiają z dzieckiem prac domowych, bo to przecież nie ich praca, a one same już do szkoły chodziły. Chwalenie się, że nie wiem, jak nazywa się nauczycielka mojego dziecka, ani co ono aktualnie w szkole robi, nie jest w moim stylu. Takie podejście według mnie wcale nie uczy odpowiedzialności, a jest jedynie formą dziwnie pojmowanego lenistwa, braku uwagi i cholera jeszcze wie, czego. Odrabianie z dzieckiem zadań nie jest oznaką nadopiekuńczości rodzica, a raczej jego zorientowania na dziecko…

  • Dzieci wychowywane przez ekran.

    Poczekalnia u lekarza. Dwulatek nieruchomo wgapiony w ekran, od 40 minut ogląda dwóch nastolatków, którzy rozpakowują jajka niespodzianki.  Restauracja. Rodzice, wraz ze znajomymi, pogrążeni w wesołej rozmowie. Obok trójka dzieci, w różnym wieku, przyklejona do agresywnej kreskówki, puszczonej na tablecie. Samochód. Na tylnym siedzeniu dziesięciolatek i ośmiolatka, pogrążeni w świecie gier. Z słuchawkami na uszach, żeby za bardzo nie przeszkadzać. Zakupy. W koszyku, oprócz chleba i mleka, roczne dziecko z telefonem w ręce. Dom. Cała rodzina je kolację przed telewizorem. Telefon. Obok poczty, prognozy i wiadomości, trzydzieści aplikacji z grami…