• Wypadków z udziałem dzieci nie przewidzisz. A może jednak?

    Nikt za nas nie wierzy, że wypadki dzieci mogą przydarzyć się zawsze i wszędzie. Nikt z nas nie wierzy, że to może się stać w piękny, spokojny dzień. Nikt z nas nie dopuszcza do siebie myśli, że to może przydarzyć się naszemu dziecku. Nikt z nas nie potrafi przewidzieć, że pozornie niewinna zabawa, w biały dzień, na naszych oczach, może stać się bardzo niebezpieczna. A dzieci są bardzo kreatywne. Szczególnie, jeśli chodzi o stwarzanie zagrożenia, na które nigdy byśmy nie wpadli. Rok temu. Poranek idealny. Słońce, plaża, śniadanie na kocu,…

  • Luksusy, których nie ma przy dzieciach.

    Wysłałam dzieci do dziadków na całe dwa dni. I z premedytacją pławię się w luksusie. To znaczy trochę też tęsknię. Ale głównie doceniam moje małe luksusy. Luksusy, których nie ma przy dzieciach. Zachowuję się trochę jak nastolatka, która ma wolną chatę. Wywaliłam sobie zawartość torebki na blat, zostawiłam na noc telefon i otwarty tablet na wierzchu, wstałam o której chciałam, ominęłam śniadanie na rzecz kawy i gazety, zjadłam na legalu czekoladkę, wyszłam z domu w szpilkach, w aucie powiedziałam siarczyste przekleństwo i wzięłam prysznic głośno słuchając ostrego hip-hopu, przy otwartych drzwiach!…

  • Drażni mnie Twój telefon.

    Napiszę to, bo już dawno chciałam powiedzieć to głośno: drażni mnie Twój telefon. Wiem, że to dziwne, bo sama jestem do swojego telefonu często przyklejona. Wiadomo, że służy do komunikacji, jeśli na stałe go wyłączysz, nie usłyszysz w torebce, czy z innego pokoju. Są jednak takie sytuacje, w pociągu, w Kościele, w teatrze, w urzędzie, w kinie, czy w pracy, gdzie musisz po prostu wyłączyć dźwięk. Musisz. Bo przeszkadzasz innym, a Twoja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna moja.  Ja mam chyba obsesję, tak strasznie denerwują mnie głośne, dotyczące bardzo prywatnych, intymnych wręcz tematów,…

  • Dzieci są słodkie. I uwielbiają wszystko to, co obrzydliwe.

    Dzieci są słodkie, prawda? Ale czy zawsze? Hmmmm. Piszę ten post tylko i wyłącznie dla egoistycznego użytku rodziców. Może kiedyś, kiedy Twoje dziecko będzie nastolatkiem, że to niby ę, ą, wszystko jest fuj i obrzydliwe, starzy się nie znają i w ogóle nie całuj mnie mamo, bo inni patrzą, podsuniesz taką oto listę delikwentowi pod nos.   Mnie to aktualnie śmieszy, ale czasami jest to śmiech przez łzy, no bo ileż można. Ileż można ja się pytam????!!!! I nie, nikt Cię na to nie przygotował i po okresie pieluch, który rodzice przeżywają przeważnie na wdechu,…

  • Suchość pochwy, łupież i zgaga. Reklamy w polskiej telewizji.

    Minęły prawie trzy miesiące, odkąd wróciłam z Polski. Trzy miesiące, a moje dzieci nadal wspominają. Nie. Nie śnieg czy pierogi. Reklamy w polskiej telewizji. Bo to jest tak. Siedzisz sobie u znajomych, kawka, czy tam inne wino, gadka szmatka, a tu nagle reklama leku na suchość pochwy. Jedziesz do babci na niedzielny obiad, a tam reklama maści na swędzenie miejsc intymnych. Romantyczny film z ukochaną poprzetykany lekami na wzdęcia, gazy, zgagę i niestrawność. Życie, no. Niby można się przyzwyczaić i po jakimś czasie nie zwracać na to uwagi, ale te pierwsze kilka…

  • Dlaczego liczenie do trzech to kiepska metoda wychowawcza?

    Który rodzic nie liczy do trzech, próbując wymusić na swoim dziecku zrobienie tego, czego sobie w danym momencie życzy? Nie widzę lasu podniesionych rąk, bo liczenie do trzech to stara jak świat i najprostsza metoda na każde dziecko. I codziennie używana przez rodziców na całym świecie. Dlaczego jednak liczenie do trzech to kiepska metoda wychowawcza? Używam, przyznaję się bez bicia, sama używam liczenia do trzech. Przyznaję również, że wiem, że jest to kiepska metoda i w dłuższym okresie czasu nie działa. A już na pewno na dzieci działa wręcz odwrotnie niż byśmy…

  • Pisanki ombre.

    Zakochałam się w tych pięknych pisankach. Są bardzo eleganckie, nowoczesne, a jednocześnie nietypowe. Nie sądziłam jednak, że pisanki ombre tak łatwo można zrobić. Jeśli ja, totalne beztalencie w temacie wszelkich domowych robótek, zrób to sam i rękodzieła, potrafiłam je zrobić, Tobie na pewno też się uda!  Pisanki ombre można zrobić w wielu kolorach. Ja wybrałam morskie. Pięknie wyglądają też fioletowe, błękitne, różowe, zielone. Zrób takie, jakie pasują do wystroju Twojego wnętrza. Przepięknie prezentują się na Wielkanocnym stole i nieustannie zachwycają małych i dużych. …

  • 60 sposobów na szybki relaks.

    Ciągle się zastanawiam nad tym, kto to wymyślił, że doba ma tylko 24 godziny? Przecież żeby zrobić to, co powinniśmy, co trzeba i co by się chciało, potrzeba by ich przynajmniej ze 30. No a gdzie relaks? Czas dla siebie? I to nie taki poświęcony na kolejny krok w rozwoju, czy wyciskanie siódmych potów na siłce bynajmniej nie z przyjemności, ale żeby się zmieścić w bikini.  Chciałabym bardziej umieć się skupiać na tym co tu i teraz, potrafić docenić chwilę, żyć bardziej uważnie i świadomie. Przy poziomie stresu dzisiejszego życia jest to raczej na co dzień niemożliwe. I wiem doskonale o tym,…

  • Nie wychowuję życiowego kaleki.

    Nie wychowuję życiowego kaleki, czym często wzbudzam kontrowersje. Jak to nie niesiesz plecaka do szkoły? Sześciolatek odkurza? Podlewa ogródek? Robi sobie śniadanie? Sam decyduje, czy ma założyć kurtkę? W zimie chodził w krótkich spodenkach? Dość często mam wrażenie, że dzisiejsi rodzice chcieliby dzieci zagłaskać. Jakby zupełnie nie myśleli o tym, że nie będą w stanie ochronić dziecka przed wszystkim. Chcieliby je opakować w klatkę obitą złotym pluszem, żeby mu się czasami nic nie stało. Podawać mu wszystko na tacy, gotowe. Przewidywać każdą ewentualność. Nie widzą tego, że nie będą w stanie…

  • Ta jedna, najważniejsza rzecz, którą musimy dać naszym dzieciom.

    Wychowanie dzieci jest potwornie trudne. Szczególnie w czasach, gdy nie wystarczy zapewniać im bezpiecznego domu, dobrej edukacji i zabawy, jak kiedyś. Dziś z każdej strony rodziców atakuje nieznośnie, na potęgę i do czwartego pokolenia analizowanie każdego ruchu, każdego słowa i rozliczanie z każdej minuty, którą mogliśmy przecież poświęcić dziecku. Dodatkowe zajęcia, wypasione kursy, gadżety, stymulowanie rozwoju od pierwszych dni życia, stały się chlebem powszednim. Prześcigamy się w wymyślaniu coraz to nowych bodźców, bardzo często zapominając o czymś, co jest dużo ważniejsze…