• Siłaczka.

    Początek jesieni dobił mnie całkowicie. Zimno rano i wieczorem, szarówka, ewidentny koniec lata. Znowu trzeba od rana mocować się z wieloma warstwami ubrania, czapkami, potężnymi rachunkami za gaz i prąd i stałą zagwostką – co dziś będziemy robić od 15.30, kiedy wrócimy po ciemku z przedszkola? Do tego jakaś pustka w głowie i notoryczna chandra, nostalgia za nie wiadomo czym. Bywają takie dni, kiedy od rana jestem zmęczona. Patrzę w lustro i widzę podkrążone oczy, których nie przykryje nawet najlepszy korektor. W tych oczach nie ma blasku, jest…

  • Już nie pamiętam.

    Śpię teraz do której chcę, piski radości z powodu weekendu nie wyciągają mnie z łóżka o świcie w sobotę. Już nie pamiętam jak to było spędzić cały poranek chichocząc pod kocem. Miękkie ciałko już mnie nie grzeje, kiedy w pustym domu piję kawę, słuchając przeraźliwej ciszy. Mogę spokojnie wyjść z domu, bez obaw, że na bluzce mam plamę, a do spodni przylepione chrupki. Już nikt mnie za nogę nie zatrzymuje, nikt nie płacze, nie chcąc się ze mną rozstać. Wychodzę z domu z miniaturową torebką. Nie ma w niej soczku, mokrych chusteczek, rozgniecionych…

  • Byłam najlepszą matką, dopóki nie urodziłam dziecka.

    Jako osoba bezdzietna, z boku tylko przyglądająca się dzieciom, uważałam, że matki same sobie są winne swojego losu. Snułam teorie, które miały mnie uczynić najlepszą matką na świecie. A potem zaszłam w ciążę. Nagle się okazało, że wszystko to, co wcześniej widziałam u innych jest takie samo u mnie, a ja byłam najlepszą matką, dopóki nie urodziłam dziecka. NUDNOŚĆI. Jak kolejna koleżanka zachodziła w ciążę i przez pierwsze kilka miesięcy tetralnym szeptem obwieszczała, że się „spodziewają” i że stale jej się chce wymiotować i spać, ale przy…

  • Pytania.

    Pewna bliźniacza mama zrobiła sobie żart – na wózkach swoich bliźniaczek powiesiła plakaty z odpowiedziami na pytania, które najczęściej zadają jej obcy, ciekawscy ludzie. Odpowiedzi były bardzo dowcipne, w tym jedna „They were created by fuc…ing (powstały przez pierdo..enie, że też nigdy nie wpadłam na taką odpowiedź!!). Cały artykuł: TUTAJ. Mój spis pytań trojaczkowych jest bardzo podobny do tych, które przytoczyła bliźniacza mama. Czy to z invitro? Czy naturalnie? Czy w Twojej rodzinie są bliźniaki? Czy to się wcześniej zdarzało? A ile ważyły jak się urodziły? A długo byli w szpitalu? A to były…

  • Tego nie powie Ci żadna matka.

    Napiszę dziś coś, o czym myślałam cały zeszły tydzień. Żadna z nas, matek, nie jest idealna i bywa, że jedne priorytety przesłaniają inne. Może to dla niektórych będzie zbyt szczere wyznanie, ale w sumie zawsze piszę tutaj prawdę. Choć czasami można mi zarzucić, że silę się na bycie idealną, śmiem dawać komukolwiek rady, każdy, kto zna mnie osobiście lub ma choć cień wyobrażenia jak wygląda życie z trojaczkami, wie, że do ideału mi daleko, co najmniej jak stąd do Australii. W zeszłym tygodniu organizowałam…

  • Razem czy osobno? Rozdzielać czy nie?

    Nasze przedszkole jest w lipcu zamknięte, a nie zdecydowałam się na dyżur. Uznałam, że po pierwsze, dla dzieci to za duży stres na miesiąc przyzwyczajać się do nowego miejsca, a po drugie, przydadzą im się wakacje od przedszkola. Szczególnie w sytuacji, kiedy zadecydowaliśmy, że od września czekają nas zmiany. Postanowiliśmy rozdzielić dzieci do trzech różnych grup. Co prawda myśleliśmy o tym, żeby zrobić to dopiero w szkole podstawowej, ale po rozmowie z psychologiem, pedagogiem i naszych obserwacjach dzieci, zdecydowaliśmy się na to teraz. Mieliśmy wiele obaw, wręcz odczuwaliśmy strach. Odpowiedzialność za dobro i szczęście naszych dzieci…

  • Trojaczki prywatnie.

    Dawno nie było tutaj nic o moich dzieciach. A te małe smyki tak szybko rosną, tak bardzo się zmieniają, już niedługo będziemy obchodzić 4 urodziny!!! Nie wiem naprawdę kiedy to zleciało. Dla tych, którzy nie są z nami na bieżąco oraz wszystkich nowych czytelników, krótki opis moich dzieciaków i kilka zdjęć.  Nina. W rodzinie zwana Niną Balleriną, od ulubionej bajki Ninki – Angelina Balerina. Urodzona dama, diwa z wielkim fochem. Uwielbia swoje pantofelki. Tatuś kilkakrotnie już musiał przetrzepać cały dom w poszukiwaniu jednego, który gdzieś się zagubił….

  • Jak ona to robi?

    Dziecko jest cudem, co do tego nie mam absolutnie żadnych wątpliwości. I oczywistym jest, że wymaga całodobowej opieki, a świeżo upieczeni rodzice i dziadkowie nie chcą odstąpić go na krok. W większości przypadków nowe role przysłaniają rodzicom, w szczególności zaś matkom, racjonalne postrzeganie świata. Tak bardzo są związane z dzieckiem i tak bardzo boją się o nie, że w pewnym momencie zamykają się w kołowrotku karmień, kupek, zupek, spacerów, pieluch i słoiczków. Nie jest to bardzo trudne i zdarza się właściwie w każdym domu. Nagle, zwykle około pierwszych urodzin malucha, matka…

  • Dzień, w którym zostałam Mamą.

    Dzień, w którym zostałam Mamą, 15.07.2011. Jestem już od 10 dni w szpitalu. Kryzys minął, jestem pod stałą kontrolą, walczę o każdy dzień w brzuchu. Marzę o tym, żeby ciąża potrwała jeszcze 2 tygodnie, żeby zakończyć w 35 tygodniu. Wyznaczam datę 1 sierpień, to mój nowy cel! Od 10 dni się udaje, choć jak tu przyjechałam wydawało się, że będzie od razu cięcie. Oby tak dalej! Jest straszny upał, a ja w sali 7 osobowej w najstarszym, najgorszym pod względem wystroju i wygód szpitalu w Krakowie (w Koperniku). Kto to widział, żeby na oddziale…