• Jest jak jest.

    Dostałam ostatnio kilka wiadomości w stylu – „Cieszę, się, że jest Twój blog, że piszesz jak jest. Dlaczego nikt nie mówi prawdy”? Ano dlatego, że nikt nie chce jej czytać. A przecież w prowadzeniu popularnego bloga chodzi o lajki. A ja piszę jak jest, bo nie chodzi mi tylko o lajki. Jest jak jest,…

  • Wyścig matek.

    Jest jedna rzecz, która męczy mnie w byciu mamą najbardziej. I bynajmniej nie jest ona bezpośrednio związana z dziećmi. To inne matki. Patrzą, oceniają, szpile wbijają, za plecami krytykują. Wyścig matek na najlepszą rodzicielkę trwa w każdym środowisku, w każdym miejscu na ziemi. Jakby bycie mamą nie było wystarczająco…

  • Prezent idealny.

    Chcę Was dzisiaj namówić na małą podróż sentymentalną i zainspirować do fajnego pomysłu na prezent idealny. Zbliżają się Święta. Wiem, że uważacie, że oszalałam, żeby w październiku myśleć o Świętach, ale tak już mam. Kiedy nadchodzą chłodniejsze dni, powoli zaczynam rozmyślać o zimie, a co za tym idzie, o Świętach. W czasach, kiedy nie byłam…

  • Siłaczka.

    Początek jesieni dobił mnie całkowicie. Zimno rano i wieczorem, szarówka, ewidentny koniec lata. Znowu trzeba od rana mocować się z wieloma warstwami ubrania, czapkami, potężnymi rachunkami za gaz i prąd i stałą zagwostką – co dziś będziemy robić od 15.30, kiedy wrócimy po ciemku z przedszkola? Do tego…

  • Szafing.

    Jednym z wielu wyzwań posiadania więcej niż jednego dziecka jest aspekt ekonomiczny. Dla jednego dziecka potrzeba wielu rzeczy, a co dopiero dla trójki. Bywało, że na dany sezon kupowałam sandały, kalosze, buty sportowe i buty do przedszkola – razem 12 par butów. Nie wspominam nawet…

  • Nie kura domowa, a domowa królowa!

    Zostałam w domu. Z wyboru, nie bez wyrzutów sumienia, zdegradowałam się do roli kury domowej. No, no, tylko mi tu bez tej kury. Ja wypraszam to sobie, ja jestem domowa królowa! I tylko od czasu do czasu denerwują mnie te ciągłe komentarze. Tak Ci zazdroszczę, siedzisz sobie w domu. Ktoś, kto wymyślił termin „siedzisz w domu z dzieckiem” powinien dostać Nobla, Oscara…

  • love story

    Poznała go w najgorszym momencie. Wracała akurat z urlopu dziekańskiego do Polski, miała głowę pełną pomysłów i jedną myśl – żadnych głupich, nierokujących, problematycznych związków. Absolutnie żadnych obcokrajowców, życiowych popaprańców i nieudaczników. Los Angeles. Mini bus z hotelu do Disneylandu. Jechała zobaczyć, bo może nigdy już…