• Odnaleźć radość z bycia rodzicem.

    Zapomniałam jak to jest cieszyć się z dzieci. Podobnie jak miliony rodziców na tym świecie, wpadłam w kołowrotek obowiązków, strofowania, wychowania, prania, sprzątania, zakupów, gotowania, zarwanych nocy, usypiania i huśtania. Przyzwyczaiłam się do życia z wiecznym, porozumiewawczym westchnieniem „ach dzieci, no tak”. Jak odnaleźć radość…

  • To wystarczy.

    Mam trochę dość wiecznego wzdychania i ciągłych pytań „jak Ty to robisz”. Słyszę to zdanie wypowiadane często. Matki siedzące w domu mówią to do tych pracujących. Te w pracy dziwią się, że te siedzące w domu jeszcze nie zwariowały. Matki pojedyncze pytają multimamy jak one to robią. Matki starszych dzieci litują…

  • Wybór. Słowo klucz.

    Dzieci powinny rodzić się z miłości, nie z agresji, traumy, wypadku niedziałającego środka antykoncepcyjnego, czy z braku innego wyjścia i przymusu. Nie ze strachu przed konsekwencjami i obawą przed więzieniem. W sumie to miałam zamiar nie marnować czasu na dywagacje nad projektami zaostrzenia prawa antyaborcyjnego. Ale nie mogę przejść nad tym obojętnie, udawać, że nie ma problemu. Jestem pewna,…

  • Jestem mamą, wiem.

    Kiedy słowa są niepotrzebne albo kiedy ich brak… Myjesz podłogę trzeci dziś raz, ale i tak podajesz płatki. Nic innego nie tknie, więc chociaż niech będzie sucha bułka, choć okruchy wylądują nawet w pieluszce. Z uśmiechem trzydziesty raz podnosisz wyrzucony w kąt smoczek. I bujasz i tulisz. Nic dziś nie pomaga,…

  • Idealny dzień?

    Jak wyglądałby mój idealny dzień? Wstałabym o 9. I nie mam tutaj na myśli pobudki o 5 na głośne „Maaaaaamooooooo, kupa” dobiegające z łazienki, a potem dogorywanie na kanapie bez sił, aby się podnieść, z jednym uchem nasłuchującym podejrzanej ciszy. Nie. Wstałabym o 9, bez budzika, rześka jak skowronek. Z kuchni usłyszałabym…

  • Możesz.

    Kiedy w styczniu 2015 roku zakładałam blog, często biłam głową w ścianę. Konkurencja, elokwencja, wiedza, doświadczenie, popularność, znajomości, a w końcu celebrytyzm wręcz blogerów, wydawały mi się nie do przeskoczenia. Czytałam inne blogi i myślałam, że chyba nigdy mi się tak nie uda, moje teksty nie będą aż tak popularne. Nie wiedziałam co robić dalej,…

  • Oskara otrzymuje…

    Zawsze byłam miłośniczką kina. Odkąd urodziłam dzieci, chyba oglądam jeszcze więcej filmów (niestety na niekorzyść książek). Bywa, że wieczorne wyjście do kina jest jedynym na co mam siłę. No i nie wymaga wielkiego planowania, umawiania się. Dla mnie to odpoczynek idealny. W domu z książką zawsze rozpraszają mnie…

  • Dam Ci.

    Pomyślałam ostatnio o tym, jaki prezent sprawiłby mi najwięcej radości. Co musiałoby się znaleźć po magicznych „Dam Ci”…, żeby mnie uradować. To było w jeden z tych dni, kiedy nie potrafiłam do trzech swoich dzieci zliczyć i o 18 miałam zamiar czytać im już bajkę na dobranoc. I na co mi w taki dzień bukiet tulipanów, czy kolczyki?…

  • Sto razy dziennie.

    Mam beznadziejny humor. Listopad, to chyba ta pogoda, szaro, buro, zbiór poniedziałków z całego stulecia. I kopię się w dupę non stop, bo przecież wiem, że wszystko jest w głowie i że tak naprawdę mam szczęście. Są dobre momenty, połowę zeszłego tygodnia żyłam w ekstazie, sukces. Ale byłam też u lekarza z dziećmi,…

  • Macierzyństwo – wypad na Everest w klapkach i bez mapy.

    Nie ma nic złego w byciu wojującą matką. Świadomą tego, że ideał nie istnieje. Matką, która w momencie urodzenia dziecka, kiedy tylko opadną poziomy hormonów, zdaje sobie sprawę z tego, że ot, wybrała się na Everest w japonkach i bez mapy. Media skutecznie zatruwają nam życie, kreując postać idealnej matki. Skandynawskie…