• 15 minut w głowie mojego dziecka.

    Tak mniej więcej wyobrażam sobie 15 minut w głowie mojego dziecka. Maaaaamooooo! Na pewno gdzieś tu jest…Gdzie mama?Gdzieś tu był bębenek. Na pewno pomoże w szukaniu mamy.O, telefon taty. Zrobię mu niespodziankę i kilka fotek. Teraz ujęcie z bliska, a teraz samego nosa, a potem małego palca. Sto może wystarczy.O, książka mamy. Narysuję jej kwiatka na okładce. Ładna strona, zabiorę sobie.Muszę koniecznie się przytulić. Wdrapię się na łóżko. Pociągnę ją teraz za włosy.Poleżymy, ale nie w pościeli. Nie chcę już tej pościeli.GDZIE JEST POŚCIEL! ZIMNO!Chcę się pobawić…

  • Naleśniki. Najlepszy i najłatwiejszy przepis.

    Kiedy spytałam niedawno jaki przepis chcielibyście zobaczyć na blogu, najczęściej wymieniane były naleśniki. I wcale się nie dziwię. Jeszcze pół roku temu naleśniki wydawały mi się trudne i czasochłonne. I chociaż w kuchni umiem zrobić dobrze, te naleśniki jakoś mi nie szły. Koleżanki się śmiały, podawały przepisy. Oczywiście bez proporcji, bo wiesz „naleśniki to się robi na oko”. Hmmm. No ale mam. Dwa oparzenia później, stos naleśników w koszu, poziom frustracji, której nie ugasi nawet setka i jest! Autorski przepis na naleśniki, które są pyszne, szybkie i zawsze się…

  • Jak być lepszym rodzicem?

    Lubię myśleć, że moje macierzyństwo jest świadome. Ciągle rozmyślam nad tym jak być lepszym rodzicem. Chociaż wpadam w ogromne, ciemne dziury, z których potem tygodniami próbuję się wydostać. To są dziury, do których wpadam po ciągu tych dni, kiedy od rana do wieczora bycie rodzicem jest wysiłkiem ponad moje siły. Kiedy budzę się rano i pierwsze, co słyszę to krzyk i kiedy padam w nocy, zaraz po tym jak ten ostatni krzyk uda mi się uciszyć. Ciąg dni, w których oddycham z ulgą zatrzaskując za sobą drzwi przedszkola. Kiedy idę…

  • To wystarczy.

    Mam trochę dość wiecznego wzdychania i ciągłych pytań „jak Ty to robisz”. Słyszę to zdanie wypowiadane często. Matki siedzące w domu mówią to do tych pracujących. Te w pracy dziwią się, że te siedzące w domu jeszcze nie zwariowały. Matki pojedyncze pytają multimamy jak one to robią. Matki starszych dzieci litują się nad matkami niemowlaków. No cóż, w macierzyństwie nie masz za bardzo wyboru. Nie posiadasz luksusu budzenia się w poniedziałek z myślą „pieprzę to, dziś nie wstaję”. Wstajesz i robisz to, codziennie od nowa, z uśmiechem, lub tylko grymasem na twarzy. Robisz…

  • Wybór. Słowo klucz.

    Dzieci powinny rodzić się z miłości, nie z agresji, traumy, wypadku niedziałającego środka antykoncepcyjnego, czy z braku innego wyjścia i przymusu. Nie ze strachu przed konsekwencjami i obawą przed więzieniem. W sumie to miałam zamiar nie marnować czasu na dywagacje nad projektami zaostrzenia prawa antyaborcyjnego. Ale nie mogę przejść nad tym obojętnie, udawać, że nie ma problemu. Jestem pewna, że wiele polskich kobiet sobie poradzi. Podziemie antyaborcyjne było i będzie. Te, które mają odwagę, zaryzykują swoim zdrowiem, życiem, wolnością i pozbędą się ciąży. W końcu robią to przecież od lat. Te, którym tej odwagi, pieniędzy,…

  • To tylko dzieciak.

    Od czasu do czasu ponosi mnie fantazja. Wydaje mi się, że moje dzieci są już duże i wszystko rozumieją, a ja mogę przy pomocy prostych komunikatów zaprowadzić w moim domu ład i porządek. Wiadomo oczywiście, że te moje wyobrażenia są równie kiepskie co kolejne filmy o super bohaterach i jako takie można je wsadzić między bajki. W sobotę miałam tak zwany „moment aha”! Wybraliśmy się całą rodziną do parku. Gramoliliśmy się właśnie z samochodu, kiedy mój syn rozłożył się na chodniku i udawał, że się opala. Oczywiście ja, mająca w głowię wizję niekończących…

  • Jestem mamą, wiem.

    Kiedy słowa są niepotrzebne albo kiedy ich brak… Myjesz podłogę trzeci dziś raz, ale i tak podajesz płatki. Nic innego nie tknie, więc chociaż niech będzie sucha bułka, choć okruchy wylądują nawet w pieluszce. Z uśmiechem trzydziesty raz podnosisz wyrzucony w kąt smoczek. I bujasz i tulisz. Nic dziś nie pomaga, ledwo na nogach stoisz, ale i tak głaskasz czule, kiedy tylko na moment uśnie. Jestem mamą, wiem. Chciałabyś czasami wyjść i nie myśleć o niczym, zostawić wszystko, gary w zlewie i stosy prania i ten katar co się ciągnie już od tygodnia,…

  • Moja córka będzie fryzjerką.

    Moja córka będzie fryzjerką. No i co? Nic, niech będzie. Moja fryzjerka ma kolejkę zajętą na najbliższe dwa miesiące. W jej salonie w każdym kąciku są nagrody i medale z całego świata, a ona sama z jednego zrobiła sobie popielniczkę. „W końcu niech się do czegoś przydadzą” mówi ze śmiechem. Nawet, gdyby nie była popularna i obsypana nagrodami, zazdroszczę jej. Często ją obserwuję. Do każdego podchodzi indywidualnie, cieszy ją to, co robi, wykonuje swoją pracę z prawdziwą pasją. Może dlatego nie męczy ją „robienie przy włosach” od rana do nocy? Kiedyś mi powiedziała, że najbardziej…

  • Idealny dzień?

    Jak wyglądałby mój idealny dzień? Wstałabym o 9. I nie mam tutaj na myśli pobudki o 5 na głośne „Maaaaaamooooooo, kupa” dobiegające z łazienki, a potem dogorywanie na kanapie bez sił, aby się podnieść, z jednym uchem nasłuchującym podejrzanej ciszy. Nie. Wstałabym o 9, bez budzika, rześka jak skowronek. Z kuchni usłyszałabym inteligentną rozmowę prowadzoną na nieszkodliwym dla zdrowia poziomie decybeli. Schodząc na dół nie potknęłabym się o lego, nie zmarszczyła  czoło na widok 65 minionków naklejonych na drzwi i żółtym flamastrem narysowanej na ścianie drogi do kuchni. Czekałoby już na mnie…

  • Czego rodzice nie powinni mówić bezdzietnym?

    Z momentem lądowania potomka po drugiej stronie brzucha, nie należysz już do tych wszystkich cool ludzi, którzy weekend spędzają na powolnym leczeniu kaca, chodzą na wystawy i mają oszczędności. Stajesz się członkiem tajemniczego klubu zrzeszającego testujących teorię możliwości życia bez snu, zakochanych w obślinionych buźkach przedstawicieli gatunku RODZICE. Od teraz Twój świat dzieli się na członków klubu i tych, którzy NIC nie wiedzą o prawdziwym życiu. Czego rodzice nie powinni mówić bezdzietnym?