• Wybór. Słowo klucz.

    Dzieci powinny rodzić się z miłości, nie z agresji, traumy, wypadku niedziałającego środka antykoncepcyjnego, czy z braku innego wyjścia i przymusu. Nie ze strachu przed konsekwencjami i obawą przed więzieniem. W sumie to miałam zamiar nie marnować czasu na dywagacje nad projektami zaostrzenia prawa antyaborcyjnego. Ale nie mogę przejść nad tym obojętnie, udawać, że nie ma problemu. Jestem pewna, że wiele polskich kobiet sobie poradzi. Podziemie antyaborcyjne było i będzie. Te, które mają odwagę, zaryzykują swoim zdrowiem, życiem, wolnością i pozbędą się ciąży. W końcu robią to przecież od lat. Te, którym tej odwagi, pieniędzy,…

  • To tylko dzieciak.

    Od czasu do czasu ponosi mnie fantazja. Wydaje mi się, że moje dzieci są już duże i wszystko rozumieją, a ja mogę przy pomocy prostych komunikatów zaprowadzić w moim domu ład i porządek. Wiadomo oczywiście, że te moje wyobrażenia są równie kiepskie co kolejne filmy o super bohaterach i jako takie można je wsadzić między bajki. W sobotę miałam tak zwany „moment aha”! Wybraliśmy się całą rodziną do parku. Gramoliliśmy się właśnie z samochodu, kiedy mój syn rozłożył się na chodniku i udawał, że się opala. Oczywiście ja, mająca w głowię wizję niekończących…

  • Jestem mamą, wiem.

    Kiedy słowa są niepotrzebne albo kiedy ich brak… Myjesz podłogę trzeci dziś raz, ale i tak podajesz płatki. Nic innego nie tknie, więc chociaż niech będzie sucha bułka, choć okruchy wylądują nawet w pieluszce. Z uśmiechem trzydziesty raz podnosisz wyrzucony w kąt smoczek. I bujasz i tulisz. Nic dziś nie pomaga, ledwo na nogach stoisz, ale i tak głaskasz czule, kiedy tylko na moment uśnie. Jestem mamą, wiem. Chciałabyś czasami wyjść i nie myśleć o niczym, zostawić wszystko, gary w zlewie i stosy prania i ten katar co się ciągnie już od tygodnia,…

  • Moja córka będzie fryzjerką.

    Moja córka będzie fryzjerką. No i co? Nic, niech będzie. Moja fryzjerka ma kolejkę zajętą na najbliższe dwa miesiące. W jej salonie w każdym kąciku są nagrody i medale z całego świata, a ona sama z jednego zrobiła sobie popielniczkę. „W końcu niech się do czegoś przydadzą” mówi ze śmiechem. Nawet, gdyby nie była popularna i obsypana nagrodami, zazdroszczę jej. Często ją obserwuję. Do każdego podchodzi indywidualnie, cieszy ją to, co robi, wykonuje swoją pracę z prawdziwą pasją. Może dlatego nie męczy ją „robienie przy włosach” od rana do nocy? Kiedyś mi powiedziała, że najbardziej…

  • Idealny dzień?

    Jak wyglądałby mój idealny dzień? Wstałabym o 9. I nie mam tutaj na myśli pobudki o 5 na głośne „Maaaaaamooooooo, kupa” dobiegające z łazienki, a potem dogorywanie na kanapie bez sił, aby się podnieść, z jednym uchem nasłuchującym podejrzanej ciszy. Nie. Wstałabym o 9, bez budzika, rześka jak skowronek. Z kuchni usłyszałabym inteligentną rozmowę prowadzoną na nieszkodliwym dla zdrowia poziomie decybeli. Schodząc na dół nie potknęłabym się o lego, nie zmarszczyła  czoło na widok 65 minionków naklejonych na drzwi i żółtym flamastrem narysowanej na ścianie drogi do kuchni. Czekałoby już na mnie…

  • Czego rodzice nie powinni mówić bezdzietnym?

    Z momentem lądowania potomka po drugiej stronie brzucha, nie należysz już do tych wszystkich cool ludzi, którzy weekend spędzają na powolnym leczeniu kaca, chodzą na wystawy i mają oszczędności. Stajesz się członkiem tajemniczego klubu zrzeszającego testujących teorię możliwości życia bez snu, zakochanych w obślinionych buźkach przedstawicieli gatunku RODZICE. Od teraz Twój świat dzieli się na członków klubu i tych, którzy NIC nie wiedzą o prawdziwym życiu. Czego rodzice nie powinni mówić bezdzietnym?

  • Dlaczego publikuję zdjęcia moich dzieci?

    Czytałam wiele artykułów, w których autorzy przestrzegali przed publikacją zdjęć dzieci w Internecie. Przytaczali rozmaite argumenty, z których część skłania mnie do refleksji, a reszta zupełnie do mnie nie przemawia. Dlaczego publikuję zdjęcia moich dzieci? STRACH Publikuję zdjęcia moich dzieci w sieci, bo nie mam zamiaru żyć w strachu przed potencjalnym zboczeńcem, który coś niecnego z tymi zdjęciami zrobi. Dlaczego normalny człowiek ma wycofywać się z rzeczywistości, nawet wirtualnej, z powodu patologii? Mam przeczucie, że ktoś, kto ma złe zamiary, i tak tych zdjęć szuka na zupełnie innych stronach. Myślę o analogiach –…

  • List do syna.

    Drogi synku! Mówi się, że facet ma mieć syna, posadzić drzewo i wybudować dom. Ale Ty w to nie wierz. Fajnie mieć też i córkę, mieszkać w bloku i nie być ogrodnikiem. Każdy facet, niezależnie od orientacji, powinien umieć otworzyć kobiecie drzwi, zrobić pranie i ugotować coś ponad wodę na herbatę. W kwestii wyglądu, najlepiej postaw w 80% na klasykę. Świat widział już wszystko, w latach 80-tych modnie było krótko z przodu, długo z tyłu, w 2015 panowała moda na drwala ze Szwecji. Obie mody na szczęście przeminęły, chociaż Internet…

  • Dzień świstaka.

    Kolejny dzień. Krótko spałam, poranki to bardziej zmartwychwstanie, niż pobudka. Codziennie chcę położyć się wcześniej, ale nie wiem jak, skoro życie upycham w dwie godziny między położeniem dzieci spać, a zaśnięciem. Od rana brakuje siły, pokłady cierpliwości dawno się już wyczerpały. Codziennie te same sytuacje, każdy dzień podobny do poprzedniego. Mój dzień świstaka trwa już kilka lat. Proszę, ubierz buty, nie bij siostry, odłóż ten flamaster, umyj zęby, daj buziaka, wychodzimy, no chodź. Rozglądam się po pustym…

  • Dorośli też płaczą.

    Kiedy przez kilka ostatnich dni w moim życiu działo się coś negatywnego, nie udało mi się ukryć smutku, rozczarowania, złości i oburzenia przed dziećmi. Mogłam oczywiście zbywać ich pytania stwierdzeniami „nic, nic, wszystko dobrze”, kłamać mówiąc, że „uderzyłam się w palec i płaczę, bo boli” lub odwracać uwagę proponując „pooglądamy bajkę”? W kontaktach z dziećmi stawiam jednak na szczerość, spontaniczność i otwartość. Chcę, aby te uczucia poznały w domu i, co najważniejsze, w domu nauczyły się, jak sobie z nimi radzić. Już Carl Jung…