• Wyjazd bez dzieci – jak przygotować do niego partnera i siebie.

    Odkąd zostałam mamą, nie zrezygnowałam z wyjazdów dla siebie, na które jadę bez dzieci (i czasami bez męża nawet). I bardzo Was do tego namawiam. Kiedy stale opiekujemy się dziećmi, taki wyjazd bez dzieci jest po prostu zbawienny. Zupełnie nowa perspektywa, przemyślenia, pomysły. No i przede wszystkim relaks. Jest to też jedna z tych okazji, kiedy można po prostu obrócić się na pięcie, popatrzeć z góry na tornado w domu, otworzyć drzwi i krzyknąć „no to pa”! W myślach dodając „a radźcie sobie tutaj sami”. I z satysfakcją trzasnąć drzwiami po drugiej…

  • Tresowane dzieci.

    Mam wrażenie, że wymagania odnośnie dzieci stały się coraz bardziej surowe. A tym samym co do rodziców. Już nie wystarczy wychowywać najlepiej, jak się potrafi. Należy wychowywać tak, jak mówią, że trzeba, tresowane dzieci są w cenie. Choć oczywiście wiadomo, że za 10 lat specjaliści powiedzą coś zupełnie innego, ale to, co teraz modne, to jest właśnie tak, jak ma być. I dobrze. Niech tak będzie, bo kolejne pokolenia Polaków wcale jakoś nie zachwycają. Nadal jesteśmy narodem zazdrosnym, kłótliwym, pamiętliwym i zawistnym. Może jeśli nacisk…

  • Krótka lekcja grzeczności.

    Krótka lekcja grzeczności na całe życie. Rozumiem, że możesz mieć wyjątkowo gówniany nastrój i ochotę bardziej na przywalenie komuś w mordę, szklankę wódki, a potem tydzień snu, a nie jakieś głupie zaczepki. Wiem, że małe dzieci mogą wyjątkowo działać Ci na nerwy. Wszędobylskie, ciekawskie, głośne, rozbrykane, włażą stale pod nogi. W dodatku ciągle wszędzie tylko to bezstresowe wychowanie, a to trzeba by przez kolano i zdzielić porządnie w tyłek, wtedy byłby spokój, jak za Twoich czasów. Podejrzewam, że nie masz czasu, a gonitwa myśli w Twojej głowie nigdy się nie zatrzymuje. Z pracy do roboty, z roboty…

  • Moje dziecko nie musi być grzeczne.

    Przyznaję, co już niejednokrotnie pisałam – trafiło mi się przynajmniej jedno dziecko, które spokojnie można nazwać dzikuskiem. To dziecko, którego nijak nie da się wpasować w jakiekolwiek normy. Samo sobie potrafi krzywdę zrobić, biegnąc na oślep przez życie. Pokryte siniakami, walczy z ograniczeniami. To dziecko potrzebuje jakby więcej. Jest bardzo wrażliwe, choć dla społeczeństwa wydaje się głównie niegrzecznym. Co najmniej o rok inteligencją przeskakuje dzieci w swoim wieku. Bo ono, choć niespokojne i ciągle żądne atrakcji, wie więcej i czuje więcej….

  • Jestem normalną matką.

    Należę do nielicznych matek, które szczycą się tym, że są normalne. Jestem normalną matką. Zwyczajną. Taką, która robi wiele rzeczy, które zapewne nie pasują do ideału. I absolutnie nie mam z tego powodu żadnych wyrzutów. Puszczam moim dzieciom bajki! Na przykład tutaj pokazałam zdjęcie z wakacji, na którym moje trojaczki oglądają bajkę, a ja piję kawę. Przyznaję się do tego bez żadnego wstydu. Chyba nikt o zdrowych zmysłach nie sądzi, że kiedy moja trójka budzi się o 5 rano w sobotę, ja wyciągam pianino i śpiewamy serenady. Nie chce mi się układać…

  • Celebruj małe zwycięstwa.

    Codziennie przegrywam. Ze sobą, z moim temperamentem, z brakiem wystarczającej cierpliwości, z pragnieniem wszystkiego na wczoraj, z nadmierną ambicją. Na koniec przeważającej liczby dni myślę, że mogłam lepiej. Mogłam moją najważniejszą rolę matki odegrać lepiej. Ale zamiast się stale biczować, stosuję małe ćwiczenie, które pozwala mi z optymizmem patrzeć w przyszłość. Stale ktoś mnie pyta jak ja daję radę. Powiem szczerze, co już niejednokrotnie tutaj pisałam – bywają dni, że nie daję. Jak inne matki, mam dość tysiąca takich samych pytań,…

  • Rzeczy, których nie znoszę jako rodzic.

    Z każdej strony bombardują mnie informacje, że powinnam uwielbiać wszystkie aspekty bycia mamą. I jeśli tego nie robię, to na pewno coś ze mną jest nie tak, pewnie wyrodna jakaś jestem, albo zbyt wygodna. Przyznaję otwarcie, że jest kilka rzeczy, których nie znoszę jako rodzic. Nie będę za nimi tęsknić, chętnie bym się ich na stałe pozbyła i wykorzystuję każdą okazję, aby omijać je szerokim łukiem. Place zabaw. Przyznaję szczerze, że z rzeczy, których nie znoszę jako rodzic, place zabaw najbardziej mnie irytują. Place zabaw nie są na moje nerwy. Zakładam,…

  • Też kiedyś dasz się pokroić dla swojego dziecka.

    – Nie chcę mieć dzieci mamusiu! – Dlaczego, Kochanie? – Bo mnie pokroją tak jak Ciebie! Powiedziałaś tak dzisiaj do mnie, kiedy kolejny raz pytałaś w jaki sposób się urodziłaś. Przestraszyła Cię wielka blizna i kryjąca się za nią historia. I choć wiem, że tylko w ogromnym skrócie i zupełnie nie zdając sobie z tego sprawy, opisałaś właśnie istotę macierzyństwa. I wiesz co? Ty pewnie też kiedyś dasz się pokroić dla swojego dziecka. I kiedyś powiesz nawet, że to było najlepsze, co mogło Ci się przydarzyć. Bo każda…

  • Rodzice! Nie dajcie się!

    Na dźwięk słowa szkoła, przedszkole lekko się wzdrygam. Jestem pewna, że wielu rodzicom placówki, do których prowadzą swoje dzieci, od żłobka, po szkołę, kojarzą się (tak jak i mnie) z problemami i stresem. W końcu nasze dzieci spędzają tam bardzo dużo czasu, a nasza kontrola nad tym, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami, jest niewielka. Apeluję! Rodzice! Nie dajcie się!  Ile razy byłam na rozmowie u dyrektora, ile razy na korytarzu kłóciłam się z nauczycielkami, ile maili wymieniłam, ile smsów, ile się nasłuchałam, ile razy…

  • Idealny wiek na dziecko.

    Cieszę się, że dzieci urodziłam późno. Choć oczywiście, jako 32 latka, często słyszałam różne „komentarze”, że to niby wygodna, zbyt nowoczesna, że to już pora i czy może pokazać mi jak się te dzieci robi. A ja cieszę się z mojej decyzji, to był idealny wiek na dziecko. Podziwiam ludzi, którym nastoletnie rodzicielstwo wyszło na dobre. Podziwiam, kiedy żyją z sensem i to wczesne rodzicielstwo nie wpłynęło negatywnie na ich życie i na wychowanie dzieci. Bardzo bałam się niechcianej ciąży aż do bodaj ślubu. Zupełnie nie byłam gotowa na dzieci i chociaż nie jestem zbytnio religijna,…