Świat się nie zawali.
Kontroluję – za bardzo – wszystko. Siebie, swoje zdrowie, wygląd, rozwój, rodzinę, otoczenie, dom, pracę, życie codzienne, listę rzeczy do zrobienia. Zawsze mi się jednak wydawało, że jest to cecha ludzi ogarniętych i zorganizowanych, dopóki nie zdałam sobie sprawy z tego, że kontrola powoli pozbawia mnie… siebie. Jestem cały czas na pełnych obrotach, nie odpoczywam, jestem napięta jak struna, nawet na wakacjach animuję i dbam, nawet w Afryce, trzy tysiące kilometrów od domu, czuwam. Przecież tak powinna się zachowywać dorosła, odpowiedzialna…
