• Jeśli robią tak tylko złe matki, przybijam im piątkę!

    Nikt chyba nie budzi się z myślą, że to właśnie będzie ten dzień, kiedy oleję swoje dzieci i będę złą matką. Wręcz przeciwnie – aby sprostać wygórowanym wymaganiom, codziennie próbujemy przeżyć na froncie, z potomkiem pod pachą, uchylając się przed podniesioną z dezaprobatą brwią otoczenia i bez pokusy zaglądania w Internet z obawy, że zaatakuje nas perfekcja bijąca od innych, nam niepodobnych. To znaczy wiem, że jeśli nie jestem umęczona, zapuszczona i narzekająca, to na pewno nie kocham swoich dzieci, nie dbam o nie i nie zasługuję na zaszczytny tytuł matki. Moje dzieci mają się…

  • Ta szczepionka uratuje Ci życie.

    Zaszczepiłam się i bardzo polecam. Bo ta szczepionka uratuje Ci życie. Jestem matką i przez sześć lat życia moich dzieci zaszczepiłam się przeciwko wygórowanym oczekiwaniom, porównywaniu kto ma lepiej, na wyścigi matek i rywalizację na dzieci. I dobrze Ci radzę – też się zaszczep. Z gangiem perfekcyjnych matek nigdy nie wygrasz, dzieci obcych ludzi zawsze wszystko robią lepiej i ktoś ma zawsze gorzej. Ta szczepionka uratuje Ci życie. I nerwy, poczucie pustki i rozczarowanie. I radość ze zwykłego bycia rodzicem. Ta szczepionka uratuje Ci życie, kiedy na swojej drodze spotkasz Zosię Samosię…

  • Kto zrozumie dziecko?

    Kto zrozumie dziecko? Ja nie rozumiem, a to już sześć lat wnikliwych obserwacji! Moje dziecko co drugi dzień nie chce iść do szkoły na piechotę. A jeśli już chce, to nie chce nieść plecaka. Jak chce iść na piechotę i nie ma problemu z plecakiem, nie założy swetra, choć jest 10 stopni, wicher 100km/h i lekko kropi deszcz. Ale kiedy tylko wyjdzie przed dom i zobaczy koleżankę w swetrze, z plecakiem na piechotę maszerującą do szkoły – moje dziecko z wyrzutem pyta, dlaczego nie dałam mu czapki, plecak zarzuca jak piórko na plecy i biegnie galopem do szkoły. Spoko!…

  • Nikt Cię tak nie zrozumie jak inna matka.

    Nikt Cię tak nie zrozumie jak inna matka. Wiadomo. W końcu najbardziej dogadujemy się zawsze z osobami, które są w podobnej do naszej sytuacji. Identycznie jest wtedy, kiedy zostajesz matką. Ale jak tu wbić się do tego tajemniczego, zaklętego kręgu? Zgraja nawiedzonych matek może wcale nie być tym, co widziałaś w swojej świetlanej przyszłości matki. Każda z nas ma takie przeświadczenie, że te wszystkie klubiki dla mam, spotkania w piaskownicy i inne grupy wsparcia to nic innego, jak tylko okazja do wzajemnego narzekania zaniedbanych mamusiek, ewentualnie przechwałek…

  • Jak zostawić płaczące dziecko w przedszkolu lub w szkole?

    Pierwszy dzień w żłobku, przedszkolu czy szkole, jest dla dziecka i dla rodziców wielkim przeżyciem. I nie jest ważne, czy dziecko ma lat 2, czy 6, czy idzie tam pierwszy raz, czy wraca po wakacjach. Nie liczy się nawet to, że wczoraj poszło uśmiechnięte i świetnie się bawiło! O ile początki bywają trudne, masz nadzieję, że z czasem maluch się przyzwyczai. Masz też nadzieję, że ten problem dotyczy raczej małych dzieci, a nie tych w wieku szkolnym. Nie ma nic gorszego jak poranek, kiedy spieszysz się do pracy, a widok własnego…

  • 10 rzeczy, które zrób w weekend, aby mieć spokój w tygodniu.

    Nie ma dnia, żeby ktoś mnie nie pytał o radę jak sobie radzę z trójką dzieci, domem na głowie i popularnym blogiem, który stał się pracą. Od czasu do czasu napiszę więc o tym tekst. Taką małą ściągę do zastosowania od zaraz, która może nie zawiera recepty na ogarnięcie życia, ale kilka luźnych podpowiedzi. Jeśli coś sprawdza się w moim domu, gdzie jest trójka dzieci, mąż pracuje od 7 do 19, możliwe, że sprawdzi się też u Ciebie. Zaczynam od czegoś, co w sumie odkryłam może jakieś dwa lata temu i strasznie żałuję,…

  • Szczepię, bo kocham? Co za bzdura!

    Szczepię, bo kocham? Co za bzdura! Czyli jeśli nie szczepię, to nie kocham? A może kocham jeszcze bardziej? Mam nieodparte wrażenie, że temat szczepień mnie prześladuje. Ciągle ktoś wysyła mi mrożące krew w żyłach artykuły „ku przestrodze”. Co dziwne, po obu stronach. I dzieci szczepionych i tych, których rodzice postanowili nie szczepić. Mam kilka znajomych osób, które nie szczepią. Nie poruszam z nimi tego tematu, bo wydaje mi się, że budzi w nich agresję. Te same osoby są zawzięte w bronieniu swoich teorii, a kiedy ich dzieci chorują, udają, że nic się nie dzieje….

  • Przebiłam córkom uszy i bardzo żałuję.

    Nie wiem, czy ten post stanie się dla kogoś przestrogą, może posłużyć jako argument przeciw, ale bardzo bym chciała, aby trafił do rodziców, którzy noszą się z zamiarem przebicia córkom uszu. Bo ja przebiłam córkom uszy i bardzo żałuję. Jakiś czas temu napisałam post „Dlaczego nie przebijam moim córkom uszu”, zawarłam w nim wszystkie moje obawy i przeświadczenia, które powodowały, że przez sześć lat wzbraniałam się przed przebijaniem uszu. Koronnym argumentem był wybór – niech zadecydują same, kiedy już będą bardziej świadome, co oznacza posiadanie kolczyków…

  • Ile trzeba mieć dzieci?

    Ile trzeba mieć dzieci? Czy najlepiej jest mieć jedynaka, czy może najpopularniejszy model 2+2, czy też fajnie jest wychować całą drużynę futbolową? Ile trzeba mieć dzieci? To zależy kogo spytasz, bo jak wykończoną matkę trojaczków, to może się okazać, że odpowiedź zaskoczy. Żadnego. Serio. Dzieci to złoooo. Ha. Nie powiedziała tak chyba nigdy żadna matka. I ja też tak nie mówię. Często. 🙂 Dzieci trzeba mieć tyle, na ile nas stać. Dziecko to spory wydatek, właściwie od samego początku. Wraz z upływem czasu…

  • Lubię. Nie lubię.

    Nie lubię, kiedy budzisz mnie o 5 rano w sobotę. Nie lubię, kiedy się spieszymy, a Ty zaczynasz poszukiwania różowej kredki, która zgubiła się trzy lata temu. Nie lubię, kiedy zrobisz dziurę w nowych spodniach. Nie lubię, kiedy krzywisz się na obiad, który gotuję dwie godziny. Nie lubię, kiedy na moje pytanie odpowiadasz „nie”. Nie lubię, kiedy idziesz w swoją stronę. Nie lubię, kiedy nie potrafisz czekać. Nie lubię, kiedy prosisz o coś, co wiesz, że jest niemożliwe. Nie lubię, kiedy chcesz na śniadanie jeść czekoladę, zamiast płatków. Nie lubię, kiedy…