• Rozpieszczam moje dziecko.

    Zawsze, kiedy mówię, że rozpieszczam moje dziecko, wzbudzam kontrowersje. Właściwie w każdej grupie wiekowej, wśród rodziny, znajomych, innych rodziców czy osób zupełnie nieznajomych, które pytają, jak radzę sobie z wychowaniem trojaczków, a w szczególności z ich usypianiem. Bo to usypianie jest dla każdego rodzica problemem. Po całym ciężkim dniu z dzieckiem, marzysz o chwili dla siebie, bez wiecznych pytań, bez nikogo ciągnącego Cię za nogę, bez wiecznego „mamo, tato”, bez płakania i grymasów. Każdego wieczora, w milionach domów na całym świecie, słychać bezgłośne wzdychania rodziców i w myślach…

  • Jesteś szalona.

    Zabieram się za napisanie kilku postów o przeprowadzce*. Nie będą raczej typowe, w stylu: „jak przygotować się do dwunastogodzinnego lotu z trójką dzieci”. Na to pytanie jest tylko jedna odpowiedź. Liczenie do stu, modlenie się o bezbolesny koniec i melisa w każdej postaci (mam już trzy – herbatka, tabletki musujące do rozpuszczania w wodzie i cukierki, ktoś da więcej?). Napiszę w odpowiedzi na najbardziej dręczące i męczące mnie pytanie: co zabrać z Polszy wyprowadzając się na koniec świata? Wiem, że uniosła się teraz niejedna brew. Czy Ty kobieto jesteś szalona?…

  • Nie lubię dzieci.

    Nie lubię dzieci. Strasznie to jest przykre, choć to stwierdzenie nie jest do końca prawdziwe. Nie chodzi o to, że nie lubię dzieci w ogóle. Nie lubię dzieci nieodpowiedzialnych rodziców. Dzieci wychowywane bezstresowo, którym wszystko wolno. Dzieci rodziców, którzy udają, że dzieci nic w ich życiu nie zmieniły i nadal mogą chodzić nocami po knajpach, pchając wózek z noworodkiem, brać kilkulatka do spa i do teatru na sztukę dla dorosłych. Nie lubię dzieci, które wychowuje się w przeświadczeniu, że są pępkiem świata. Dzieci przeszkadzały mi, zanim byłam mamą i przeszkadzają mi teraz, kiedy sama mam aż trójkę,…

  • Złote myśli.

    To już ostatni wpis w tym roku. Sto siedemdziesiąty piąty! Bez podsumowań, ani wielkich planów. Codziennie ktoś mnie pyta, jak żyć z trojaczkami? Jak przygotować się do przeprowadzki na drugi koniec świata? Jak spakować cały dom? Jak przelecieć glob z trójką małych dzieci? Jak rzucić palenie? Jak założyć bloga? Jak nauczyć się języka? Jak zmusić się do biegania? Nigdy nie wiem, jak odpowiedzieć na takie pytanie. Bo ja mogę oczywiście podać kilka zasad, reguł, w punktach napisać co trzeba zrobić….

  • Luksus, na który możesz sobie pozwolić.

    Nie robię zwykle żadnych podsumowań. Od lat nie robię też planów na nowy rok. Bo wiadomo, że musiałabym je przepisywać, z roku na rok to samo. Te marzenia – dążenia wydają mi się zwykle śmieszne. Diety, czytanie książek, wylogowanie do życia, to wszystko pięknie brzmi, choć zajeżdża banałem. I rzadko komu się udaje, a nawet jeśli, to bynajmniej nie jest spowodowane zmianą daty. Jednak w tym roku wyraźnie widzę, że odniosłam sukces warty podsumowania. Ten sukces to luksus, na który możesz sobie pozwolić. Podsumowania mnie trochę dobijają. Każde osiągnięcie…

  • 10 najgorszych wad faceta.

    Mówi się, że nawet męża można sobie wychować. No nie wiem. Coraz częściej widzę, że szybciej kota nauczysz szczekać, niż wychowasz męża. Facet to jednak jest troszkę inny gatunek, co potwierdzają lata badań i obserwacji. W warunkach domowych oczywiście. Oprócz oczywistych zalet, jak karta kredytowa i możliwość dźwigania zakupów, facet ma też niestety kilka wad. Oto lista 10 najgorszych wad faceta.     1.   Facet nie czyta w myślach. Jest to największy problem ludzkości, interesujący badaczy od wieków, a którego rozwiązanie zakończy wszelkie…

  • A ja pamiętam takie Święta.

    Święta zawsze są wesołe, prawda? W końcu nawet się mówi Wesołych Świąt! Muszą być wesołe, przecież jesteśmy razem, cieszymy się, jemy, pijemy, są prezenty, choinka, w telewizji Kevin. To nic, że często musimy spotkać się z rodziną, z którą rzeczywiście najlepiej wyszliśmy na zdjęciu, to nic, że zmęczenie przygotowywaniami daje o sobie znaki i mamy ochotę paść przed tv już przed kolacją. To nic, że kolejnego serniczka na pewno już nie wciśniemy, a tu przecież babcia stoi nad głową i namawia. To nic, że gnicie przy stole niekoniecznie jest naszą…

  • Świąteczna harówka.

    Świąteczna harówka mnie nie dotyczy. Wysiadam z rozpędzonego szaleństwa pieczenia, polerowania i kupowania, bo w Święta ważny jest dla mnie święty spokój. Odkąd jestem dużą dziewczynką, sama tworzę klimat Świąt i nie pozwalam nikomu na jego psucie. Rzadko spotykam się teraz z rodziną, z Babcią, która skończyła 80 lat, z kuzynką, która podróżuje po świecie. To wspólne wypatrywanie pierwszej gwiazdki, podczas którego ekipa dorosłych podrzuca pod choinkę pakunki, śpiewanie kolęd, pasterkę, śmichy chichy z prezentów, górę kolorowych papierów, w których nurkują dzieci, bardziej pamiętam po Świętach,…

  • Dekalog fajnej mamy.

    Dekalog fajnej mamy to taka lista do powieszenia na lodówkę. Szkoda, że nie miałam jej kilka lat temu. Nadal walczę z niektórymi punktami (szczególnie 6!), ale większość, odkąd weszła mi w krew, pomaga przeżyć każdy dzień. 1.       Szanuj siebie. Odpoczywaj, naucz się asertywności, nie rób z siebie poświęcającej się niewolnicy, nigdy nie zapominaj o sobie. Macierzyństwo nie kończy się na czasie, kiedy oduczysz dziecko sikać w pieluchy, czy odbierzesz mu smoczek. Macierzyństwo to całe życie zmartwień, stania za Twoim dzieckiem i wspierania go, nawet wtedy, kiedy dawno…

  • Ojciec moich dzieci nie wie.

    Ojciec moich dzieci nie wie o wielu sprawach, które są moją codziennością. Kilka dni temu na treningu piłki usiadł koło mnie spocony ojciec, spóźniony na trening 10 minut. Siedmiolatka odstawił na trening, roczniak na rękach. Popatrzył melancholijnie w dal i ciężko westchnął „naprawdę nie wiem, jak wy kobiety to robicie. Przewinąć, nakarmić i ubrać jednego, drugiemu strój na zmianę zabrać, wodę, szybką przekąskę do samochodu spakować, buty, kurtki i czapki dopilnować, trzydziestu tysięcy fochów wysłuchać, śpiki wytrzeć, dom ogarnąć, żeby się wejść dało…