• Przebiłam córkom uszy i bardzo żałuję.

    Nie wiem, czy ten post stanie się dla kogoś przestrogą, może posłużyć jako argument przeciw, ale bardzo bym chciała, aby trafił do rodziców, którzy noszą się z zamiarem przebicia córkom uszu. Bo ja przebiłam córkom uszy i bardzo żałuję. Jakiś czas temu napisałam post „Dlaczego nie przebijam moim córkom uszu”, zawarłam w nim wszystkie moje obawy i przeświadczenia, które powodowały, że przez sześć lat wzbraniałam się przed przebijaniem uszu. Koronnym argumentem był wybór – niech zadecydują same, kiedy już będą bardziej świadome, co oznacza posiadanie kolczyków…

  • Ile trzeba mieć dzieci?

    Ile trzeba mieć dzieci? Czy najlepiej jest mieć jedynaka, czy może najpopularniejszy model 2+2, czy też fajnie jest wychować całą drużynę futbolową? Ile trzeba mieć dzieci? To zależy kogo spytasz, bo jak wykończoną matkę trojaczków, to może się okazać, że odpowiedź zaskoczy. Żadnego. Serio. Dzieci to złoooo. Ha. Nie powiedziała tak chyba nigdy żadna matka. I ja też tak nie mówię. Często. 🙂 Dzieci trzeba mieć tyle, na ile nas stać. Dziecko to spory wydatek, właściwie od samego początku. Wraz z upływem czasu…

  • Lubię. Nie lubię.

    Nie lubię, kiedy budzisz mnie o 5 rano w sobotę. Nie lubię, kiedy się spieszymy, a Ty zaczynasz poszukiwania różowej kredki, która zgubiła się trzy lata temu. Nie lubię, kiedy zrobisz dziurę w nowych spodniach. Nie lubię, kiedy krzywisz się na obiad, który gotuję dwie godziny. Nie lubię, kiedy na moje pytanie odpowiadasz „nie”. Nie lubię, kiedy idziesz w swoją stronę. Nie lubię, kiedy nie potrafisz czekać. Nie lubię, kiedy prosisz o coś, co wiesz, że jest niemożliwe. Nie lubię, kiedy chcesz na śniadanie jeść czekoladę, zamiast płatków. Nie lubię, kiedy…

  • Głupie przesądy, przysłowia i zabobony, które trzeba mieć w nosie.

    Opowiadałam ostatnio komuś o przesądach, jakie powtarzamy i w które wierzymy w Polsce. Oto lista moich ulubionych, czyli głupie przesądy, które towarzyszą nam każdego dnia. I nie mówcie mi, że nie wierzycie, bo na bank przed piątkiem 13-go każdy myśli o pechu, zwraca uwagę na czarnego kota, który przebiegnie drogę i szuka guzika, kiedy zobaczy kominiarza! WESELE Kobieta niezamężna nie może siedzieć na rogu stołu, bo nigdy nie wyjdzie za mąż. I nie wolno śpiewać przy jedzeniu, bo się będzie miało głupiego męża. No dobra, ale czego w takim razie chłopaki nie mogą robić,…

  • Krótka historia o tym, jak wszyscy daliśmy się złapać na dziecko.

    Krótka historia o tym, jak wszyscy daliśmy się złapać na dziecko jest naprawdę bardzo krótka. Otóż nawet jeśli masz jakieś obawy co do wychowania dzieci, wszyscy naokoło albo Cię straszą „jak będziesz mieć dzieci, to dopiero zobaczysz”, albo namawiają, bo „dzieci są super”. W końcu stwierdzasz, że już nie dasz rady dłużej opierać się reklamom słodkich ciuszków, nie potrafisz już znaleźć odpowiedzi na zadawane przy każdej okazji pytania ciotki Gieni, a po cichu sobie myślisz, że Ci, co z dziećmi sobie nie dają rady, to na pewno…

  • Nicnierobienie.

    Z każdej strony rodziców atakują informacje o tym, jak rozwijać dziecko. Możliwości wspierania jego talentów, profilaktyka wielu zachowań, nauka rozmaitych umiejętności, pożyteczne spędzanie czasu, rozmaite zajęcia dodatkowe – oferta dla rodziców i ich dzieci jest w naszych czasach nieograniczona. Popadamy w skrajności, wtłaczając nasze dziecko w napięty grafik zajęć. Nie ma czasu na nicnierobienie. A i tak mamy wyrzuty sumienia, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto całą sobotę spędza pomiędzy basenem, piłką, judo, plastyką i baletem. Tymczasem doba trwa…

  • Odpuściłam.

    Odpuściłam. Przestało mi zależeć na byciu jakąś. Najbardziej teraz zależy mi na byciu sobą. I wiesz co? Jest mi z tym fantastycznie. To się zaczęło już bardzo dawno temu. W czasach, kiedy za moje życie odpowiadały przekonania rodziny, nauczycieli i innych osób ze środowiska, w którym się wychowałam. Koniecznie trzeba było na przykład mieć prawo jazdy w wieku 17 lat, choć jasne było, że własnego auta nie zobaczysz przynajmniej przez najbliższe 5 lat. Ale egzamin na prawo jazdy zdawali wszyscy, no więc ja też. Zdałam za pierwszym razem, choć o prowadzeniu miałam…

  • Największe wady Polaków.

    Możliwe, że mogłam taki post napisać już dawno temu, ale nie brzmiałby on tak autentycznie jak teraz, kiedy mieszkam poza Polską i codziennie stykam się z mentalnością bardzo od naszej różną. Największe wady Polaków stają się ewidentne w zetknięciu z inną kulturą. Nagle się okazuje, że można inaczej, lub wręcz odwrotnie – nawet na końcu świata w wielu kwestiach ludzie się między sobą nie różnią.

  • Kobiety nie są niczemu winne.

    Kobiety nie są niczemu winne i słabo mi jest, kiedy czytam komentarze, słyszę głośno wypowiadane opinie o matkach, żonach i kochankach. To, że jakiś mąż okazuje się po ślubie palantem, to na pewno wina matki. No przecież – źle go wychowała. To, że chłop nie potrafi w domu palcem kiwnąć? Też wina matki, nie nauczyła, pod nos podstawiała, to teraz kaleka. Dorosły facet, myślący samodzielnie nie potrafi sobie kanapki sam zrobić i majtek uprać i za to wini się matkę! Ludzie! To, że gość okazuje się totalnym nieporozumieniem to oczywiście,…

  • Co trzyma nas przy życiu.

    Cholernie trudna ta praca matki. Do momentu, kiedy każdej pojawia się myśl, że to nie może być takie niewyobrażalnie ciężkie. Co trzyma nas przy życiu? Czy ten pierwotny instynkt? Czy nieskończona miłość? Odliczanie do 20 i nadzieja, że jutro będzie lepiej? Czy w końcu ten jeden uśmiech, wynagradzający niejedną nieprzespaną noc?  Jest ciężko, nie boję się tego tutaj przyznać, że życiu matki nie jest łatwo. Macierzyństwo nie jawi mi się codziennie w kolorach tęczy. U mnie w domu na stałe jest tornado. Może nawet tsunami, z którego ja od czasu do czasu wyrywam się na brzeg, ale głównie podtapia…