• Rzeczy, których nie znoszę jako rodzic.

    Z każdej strony bombardują mnie informacje, że powinnam uwielbiać wszystkie aspekty bycia mamą. I jeśli tego nie robię, to na pewno coś ze mną jest nie tak, pewnie wyrodna jakaś jestem, albo zbyt wygodna. Przyznaję otwarcie, że jest kilka rzeczy, których nie znoszę jako rodzic. Nie będę za nimi tęsknić, chętnie bym się ich na stałe pozbyła i wykorzystuję każdą okazję, aby omijać je szerokim łukiem. Place zabaw. Przyznaję szczerze, że z rzeczy, których nie znoszę jako rodzic, place zabaw najbardziej mnie irytują. Place zabaw nie są na moje nerwy. Zakładam,…

  • Też kiedyś dasz się pokroić dla swojego dziecka.

    – Nie chcę mieć dzieci mamusiu! – Dlaczego, Kochanie? – Bo mnie pokroją tak jak Ciebie! Powiedziałaś tak dzisiaj do mnie, kiedy kolejny raz pytałaś w jaki sposób się urodziłaś. Przestraszyła Cię wielka blizna i kryjąca się za nią historia. I choć wiem, że tylko w ogromnym skrócie i zupełnie nie zdając sobie z tego sprawy, opisałaś właśnie istotę macierzyństwa. I wiesz co? Ty pewnie też kiedyś dasz się pokroić dla swojego dziecka. I kiedyś powiesz nawet, że to było najlepsze, co mogło Ci się przydarzyć. Bo każda…

  • Rodzice! Nie dajcie się!

    Na dźwięk słowa szkoła, przedszkole lekko się wzdrygam. Jestem pewna, że wielu rodzicom placówki, do których prowadzą swoje dzieci, od żłobka, po szkołę, kojarzą się (tak jak i mnie) z problemami i stresem. W końcu nasze dzieci spędzają tam bardzo dużo czasu, a nasza kontrola nad tym, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami, jest niewielka. Apeluję! Rodzice! Nie dajcie się!  Ile razy byłam na rozmowie u dyrektora, ile razy na korytarzu kłóciłam się z nauczycielkami, ile maili wymieniłam, ile smsów, ile się nasłuchałam, ile razy…

  • Idealny wiek na dziecko.

    Cieszę się, że dzieci urodziłam późno. Choć oczywiście, jako 32 latka, często słyszałam różne „komentarze”, że to niby wygodna, zbyt nowoczesna, że to już pora i czy może pokazać mi jak się te dzieci robi. A ja cieszę się z mojej decyzji, to był idealny wiek na dziecko. Podziwiam ludzi, którym nastoletnie rodzicielstwo wyszło na dobre. Podziwiam, kiedy żyją z sensem i to wczesne rodzicielstwo nie wpłynęło negatywnie na ich życie i na wychowanie dzieci. Bardzo bałam się niechcianej ciąży aż do bodaj ślubu. Zupełnie nie byłam gotowa na dzieci i chociaż nie jestem zbytnio religijna,…

  • Matki, wyluzujcie!

    Zacytowałam ostatnio w oryginale moją 5-letnią córkę, która nie mówi sz, cz i r. Podobnie zresztą jak mój syn. To nie jest seplenienie, ona mówi bardzo wyraźnie, po prostu nie mówi tych głosek. Jak zwykle w Internecie, odezwało się kilku znawców tematu, tak zwanych doktor google. Doktor bez dyplomu. Bynajmniej nie logopedzi, po prostu matki, które WIEDZĄ LEPIEJ. Bo to, że moje dziecko w wieku 5 lat nie wymawia „r” to jest moja wina, jestem po prostu totalnie leniwym i olewającym temat rodzicem. Wolę tego nie zauważać, zajmować…

  • Jestem mamą, nie supermodelką.

    Kocham lato. Wieczory, kiedy skóra pachnie, nagrzana słońcem. Wylegiwanie na plaży, spacery brzegiem morza. Odkąd jestem mamą kocham lato, bo pranie szybciej schnie, dzieci nie trzeba ubierać godzinami i jest zdecydowanie więcej dla nich rozrywek niż zimą. Ale i nie lubię lata. Zawsze kojarzyć mi się już będzie z tym, że moje uda są grube, na brzuchu mam za dużo skóry i pępek, który wcale nie jest moim pępkiem. To efekt ciąży, dodatkowych 30 kilogramów w siedem miesięcy i operacji na przepuklinę. Bo teraz jestem mamą, nie supermodelką. …

  • Jestem matką, nie narzekam.

    Jestem matką, nie narzekam. Może dlatego, że nie mogąc przez dwa lata zajść w ciążę, dokładnie zobaczyłam smutną wizję życia bez dzieci. Ciągłe powiększanie garderoby, lizanie domowych marmurów, egzotyczne wycieczki, wypasione hotele, przeraźliwie nudne biznesowe kolacje, botoksy, złote nici, diamentowe klatki, a w środku pustka, którą jest w stanie wypełnić tylko człowiek. Mały człowiek, dla którego jest się wszystkim. Jestem matką, nie narzekam. Może dlatego, że chciałam z mężem mieć dziecko, które będzie ucieleśnieniem miłości, która nas połączyła. Chciałam kogoś, kto…

  • Jeden dobry, słoneczny dzień.

    Kiedyś, za dawnych czasów, kiedy jeszcze od popatrzenia na tabliczkę czekolady nie robił mi się cellulit nawet na uszach, w czasach, kiedy 5 rano to nie był czas na pobudkę, a ewentualnie kebab na mieście po całonocnej imprezie, w tych czasach nie miałam większych marzeń. Nigdy nie byłam osobą, która wyobrażała sobie kolor bukietu do ślubu, a potem imiona dla gromadki dzieci. Nie wiem, czy bałam się, że mi się te marzenia nie spełnią, czy może zbyt zajęta byłam naprawianiem tu i teraz, żeby wybiegać w przyszłość. Odkąd jednak odnalazłam siebie, swoje ja i wiem już, czego…

  • Mówię NIE imprezowaniu z dziećmi.

    Piątek, 23.45. Na mieście tłum, w większości już lekko zmęczony, królują pijani Anglicy z wieczorów kawalersko-panieńskich. Gdzieś pomiędzy oni. Rodzice. Z dzieckiem lub dziećmi. Dzieci w wózkach, śpiące na krzesłach, grające w gry, lub tępo wpatrzone w ekran smartfona, na którym leci Peppa. I rodzice, rozbawieni, zadowoleni, że śpi, albo, że nie przeszkadza. Domyślam się, że to na pewno szczególne okazje, spotkania ze znajomymi, których się dawno nie widziało, brak innej opieki. Kumam. Odkąd mam dzieci, jedną z rzeczy za którą tęsknię, to właśnie wieczorne wyjście ze znajomymi. Cudna…

  • Czas dla dziecka.

    Jednym z problemów rodziców więcej niż jednego dziecka, jest znalezienie czasu, który można z każdym dzieckiem indywidualnie spędzić. Wiadomo, że każdy człowiek potrzebuje uwagi i zrozumienia najbliższych mu osób, tym bardziej dziecko, dla którego rodzice są wszystkim, tego potrzebuje. Niestety, zawsze jest coś do zrobienia, a deficyt czasowy odbija się na całej rodzinie, w szczególności na czasie, który spędzamy wspólnie, koncentrując się tylko i wyłącznie na drugiej osobie. Nawet mając jedno dziecko, warto wybrać się z nim na „randkę” i po prostu pobyć razem, z dala od codziennej…