• Nie chce mi się stale gadać o dzieciach!

    Odkąd zaszłam w ciążę mam jeden problem. Nie chce mi się stale gadać o dzieciach! Mam wrażenie, że wszyscy oczekują od matek, że będą zmęczone, zaniedbane, zakochane w dzieciach po uszy i nic oprócz domowych sposobów na kolkę, wyliczania, ile to już lat się nie wyspały, ojojania nad swoimi macierzyńskimi osiągnięciami i gorzkie żale, ich nie interesuje. A ja mówię nie. Nie chce mi się stale gadać o dzieciach! Dzieci całkowicie opanowały moją życiową przestrzeń przez pierwsze lata swojego życia. Możliwe, że rzeczywiście byłam wtedy niewyspaną dzikuską oderwaną…

  • Pułapka poranka, czyli jak nie zwariować z samego rana. Poradnik dla rodziców.

    Pułapka poranka w którą znowu wpadasz i zaczynasz dzień na wkurwie? Jutro wstanę wcześniej, napiję się kawy, porządnie się rozciągnę, przygotuję plan dnia, wstawię pranie, zrobię kanapki do szkoły i pracy, wezmę prysznic, wskoczę w ciuchy i w doskonałym humorze obudzę resztę domowników. Myślisz tak czasami? I nic z tego myślenia nie wynika, bo znowu wstajesz za późno, z wrzaskiem i w oparze kłótni, zdenerwowania i frustracji docierasz do placówki, a kiedy jej drzwi pochłoną Twoje dziecko, wzdychasz ciężko, myśląc, że pomimo 8 rano to był bardzo długi…

  • Najważniejsze zadanie każdego rodzica.

    Musisz dyscyplinować, uczyć reguł i pokazywać, że życie nie jest usłane różami, są zasady i obowiązki. Oczywiście. Ja się z tym zgadzam i pierwsza się podpisuję. To według mnie drugie najważniejsze zadanie każdego rodzica. Drugie? Czemu dopiero drugie, ktoś spyta? Drugie, bo pierwsze to kochać. Kochać bezinteresownie. A jak kochać, to pokazywać to dziecku na każdym kroku! Jestem zdruzgotana, kiedy ktoś przewraca oczami, jak całuję, przytulam, podnoszę, sto razy mówię, że kocham moje dziecko. Bo niektórym się wydaje, że tylko twardy chów, że trzeba zawsze pokazywać…

  • Sukcesy matek.

    Codziennie wymienia się sukcesy matek, które odniosły na polu wychowania dziecka. Ciągle mówi o tym, co matki muszą robić, żeby być jeszcze lepszymi rodzicielkami. Spać mniej, być bardziej zen, eko i pro, tyłek częściej spinać i wspinać się codziennie na wyżyny perfekcji. A przecież matki codziennie odnoszą sukcesy i bynajmniej nie są one związane z ekologią, perfekcjonizmem ani nawet byciem fit, a zwyczajną umiejętnością przeżycia. Sukcesy matek 1. Na pierwszym miejscu subiektywnej listy sukcesów matek jest asertywność. Na ten sukces…

  • Mama mi nie mówiła!

    Im jestem starsza, tym więcej w życiu mnie zaskakuje i tym częściej sobie myślę, że czemu mnie nikt nie uprzedził, że to tak będzie? Czemu mama mi nie mówiła? Mama mi nie mówiła, że za mąż trzeba wyjść za kogoś, kto będzie mnie kochał taką, jaką jestem. Bo mamy zawsze mówią, że trzeba wyjść za mąż dobrze, żeby pracę miał, dzieci lubił, z dobrej rodziny był i inne bzdety. Jeszcze jak byłam mała, to się mówiło, żeby przystojny, wysoki, dobry, majętny. No i niech będzie i taki. Ale z perspektywy, oprócz zaradności życiowej i potwierdzonego…

  • Trzy metody wychowawcze, które stosuję, a za które fanatycy chętnie by mnie utopili.

    Trzy metody wychowawcze, które stosuję, a za które fanatycy chętnie by mnie utopili. Strasznie mi się podoba tytuł tego postu. Uwielbiam wszelkie teorie rodzicielskie. Szczególnie te, które odnoszą się do pary rodziców w idealnym na rodzicielstwo wieku 25-30, mających jedno dziecko, rocznego bobaska, przy którym do pomocy o każdej porze dnia i nocy swoją gotowość zgłasza nowoczesna babcia, która akurat kocha dzieci, jest byłą nianią i mieszka w tej samej miejscowości. I te rady w stylu „moje dziecko to…”. A moje nie. Ups. Twoje też nie?…

  • Matka Polka. Duma, czy wstyd?

    Kiedy słyszysz słowa Matka Polka, widzisz ją wyraźnie. Widzisz kobietę, na której wisi gromadka dzieci, w tym koniecznie jedno przy cycu, bo przecież musi karmić do momentu, aż wszyscy się od niej odwalą, ciągnie z Biedry ciężkie siaty, obiadki podaje, z domu nie wychodzi, włosów nie myje, nie wie, co to seks, bo przecież ze starym się już dawno poglądowo rozjechali. Od pięciu lat wisi na niej non stop jakieś dziecko, niech przynajmniej on da sobie spokój. Dla rozrywki, liżąc podłogi i krochmaląc śnieżnobiałe obrusy pod niedzielny rosół,…

  • Jedno małe kłamstwo, które warto powtarzać codziennie.

    Jest jedno małe kłamstwo, które warto powtarzać codziennie. Ale przecież nie wolno kłamać, prawda? Chcesz wierzyć, że świat jest lepszym miejscem, kiedy towarzyszy mu szczerość. Nie chcesz okłamywać swojej rodziny, przyjaciół. Nie chcesz okłamywać siebie. Uczysz tego swoje dziecko, choć przecież prawie codziennie go okłamujesz. Od małego, od wciskania, że Mikołaj istnieje, po zęby chowane pod poduszką dla Wróżki Zębuszki, do sloganu, że Twoje dziecko może być tym, kim zechce, choć doskonale wiesz, że to nieprawa. Jest jednak jedno małe kłamstwo, które…

  • Szkoła w Australii.

    Kiedy zaczynałam pisać ten post, miał być czysto informacyjny i odpowiadać na pytanie jak wygląda szkoła w Australii. Dostałam tyle pytań o edukację w Australii, że w końcu zdecydowałam się to opisać. Wiele z rzeczy, którymi jestem tutaj zachwycona, są banalnie proste, może kogoś skłoni to do przemyśleń. Pod koniec zrobi się mało ciekawie, ale ten blog był zawsze do bólu szczery i teraz nie mam zamiaru udawać, że jest dobrze, kiedy wcale tak nie jest. Zapraszam do lektury i do przemyśleń również. Szkoła w Australii jest bezpłatna (państwowa,…