• Domowe metamorfozy, czyli małe zmiany, duży efekt.

    Ach te wszystkie odwlekane w nieskończoność domowe metamorfozy! Postanowiłam zacząć ten rok z przytupem i o ile na słowo remont dostaję drgawek, a na słowo budowa w mojej głowie pojawia się czerwony pytajnik, tak przyszła i na mnie pora ustawić się w długiej kolejce w markecie budowlanym. Żaden ze mnie dekorator, wnętrza średnio mnie interesują, a bibelotów nie lubię, ale chcę mieć ładnie, nawet jeśli tego, co się kryje pod pojęciem ładnie nie potrafię rozwinąć. W sumie to nawet i pewnie bym tego nie robiła, gdyby nie fakt, że tak strasznie dużo czasu spędzam w domu, w czterech…

  • Jak zachęcić dziecko do czytania?

    Jak zachęcić dziecko do czytania? Trudny orzech do zgryzienia. Są bowiem dzieci, które same z siebie siadają z książką i nie można ich od niej oderwać. Są i takie, które szczerze tego nienawidzą i nawet lektury obowiązkowe dzielą na liczbę dni i stron, które muszą każdego dnia przeczytać, a potem czytają tylko wyznaczoną ilość. Nawet jeśli zdanie kończy się na kolejnej stronie, nie przewrócą, bo to już porcja na kolejny dzień. Są w końcu takie, które czytają to, co im się spodoba, a wszystko inne uważają za tortury. Skąd to wiem? Ano…

  • W co się ubrać na zimowy bieg? Poradnik dla amatora.

    W co się ubrać na zimowy bieg? Osobiście uważam, że każda pora roku do biegania jest doskonała. Wczoraj biegałam przy minus 12, dziś przy plus dwa, biegałam już na plaży, po łące, na betonie i po lesie. Okrągły rok, o 5 rano i o 21. Jestem amatorem, wszystko, co wiem o bieganiu, wypróbowałam na sobie metodą prób i błędów. Ja w wielu tematach jestem typowym nieogarem, jak coś mi działa, to wystarcza mi fakt, że działa, nie szukam powodów i przyczyn. Nie czytam instrukcji, poradniki też tylko te dotyczące rozwoju. I tak też jest z bieganiem….

  • Mój internetowy pamiętniczek ma 6 lat.

    Minęło właśnie 6 lat, odkąd założyłam tego bloga. Początki były takie, że właśnie żegnałam się z korpo, żeby zająć się stale chorującymi dzieciakami i wpadłam na pomysł, żeby mój pamiętniczek, który dotychczas pisałam dla rodziny i znajomych, pokazać szerszej publiczności. I tak urodziła się cała reszta, którą teraz czytają jakieś zwariowane tabuny ludzi, do 300 tysięcy miesięcznie, czyli trzy razy całe moje rodzinne miasto Jaworzno. Przez te 6 lat mojego bloga odwiedziło ponad 6 milionów ludzi. Sześć. MILIONÓW. Ludzi. Za mną niesamowita…

  • 20 lekcji, które dał nam rok 2020.

    20 lekcji, które dał nam rok 2020. Przyznam szczerze, ten rok był na tak wielu poziomach wyjątkowy, że napisanie tego postu okazało się trudnym wyzwaniem. Ale co tam, jedziemy z tym koksem. 20 lekcji, które dał nam rok 2020. A przecież było ich wiele, wiele więcej. Może ten rok nas czegoś nauczy? Może. Chociaż szczerze wątpię, bo wszyscy sobie życzymy powrotu do normalności. Czyli wkurwiania się w korkach, bo ktoś nas ubiegł przy wyprzedzaniu, tyrania od świtu…

  • Weź się puknij w głowę.

    Po świętach Bożego Narodzenia miałam smutną obserwację. To dla wielu osób były pierwsze fajne święta, bo przez pandemię nie musieli ich spędzać tak, jak zwykle. Serio? Weź się puknij w głowę! Mam 41 lat i wrażenie, że teraz dopiero mniej więcej wiem, jak chcę żyć. Choć nadal tak wiele osób uważa, że moja praca jest niepoważna, moje tatuaże to recydywa, matkom nie wypada, a w ogóle po 40 to trzeba być ułożoną, grzeczną i modlić się o stabilizację, bo jeszcze mąż sobie nas wymieni na nowszy…

  • Hity 2020.

    Przeczytałam właśnie swoje podsumowanie roku 2019 i prychnęłam, bo zaczyna się od słów to był kiepski rok. Hahahaha. No cóż, rok temu nie podejrzewałam chyba, że rok 2020 okaże się takim rokiem, przy którym każdy inny jest w sumie udany. Jak eks. Myślisz sobie, że był taki zły, a tu nadchodzi jeszcze gorszy, przy którym tamten to był w sumie aniołeczek i nie wiesz co Ci się tak naprawdę nie podobało? O Bosze, no może i chrapał i mieszkał z mamusią, ale to przecież nie koniec świata, prawda? Strasznie musiało być ze mnie rozpuszczone babsko…

  • Świat jest wuefem, a ja ciągle nie mam stroju.

    Doszłam do wieku, w którym wszystko mogę, nic nie muszę. Ale im jestem starsza tym bardziej widzę, że świat jest wuefem, a ja ciągle nie mam stroju. Nie muszę nikomu udowadniać, że moje dzieci są geniuszami, bo sama mam wystarczająco dużo osiągnięć, że na połechtanie mojego ego wystarczy. Nie chwalę się mężem, bo ważne jest dla mnie to, że on dla mnie jest najlepszy, laurek nie potrzebuje. Mogę przyznać głośno, że czegoś nie wiem. I jak mi z tym dobrze, to od lat jest dla mnie największy luksus. Nie wiem. Po prostu. Nie znam się na wszystkim, mam opinię…

  • Zdalna praca i zdalna nauka – przeżyć i nie zwariować.

    Zdalna praca i zdalna nauka kosztowały mnie sporo stresu. W okresie od marca do czerwca nabawiłam się nerwicy. Troje dzieci na zdalnym nauczaniu, praca, która przez dwa miesiące stała się nieprzewidywalna i generująca tylko koszty, bez żadnego zysku, mąż, który w swojej pracy codziennie łączy się telefonicznie z połową świata i tak głośno peroruje, że słyszą go listonosze, kurierzy i wszyscy sąsiedzi, pies, który chce psocić, bo właśnie wchodzi w fazę rozbrykanego nastolatka, Internet, który przy najszczerszych chęciach i najszybszych światłowodach, przy 5 osobach on line, robi figle, niekończące…

  • Jak budować więź z dzieckiem?

    Jak budować więź z dzieckiem? Nikt z nas nie ma czasu, wiadomo. Teraz chyba jeszcze bardziej niż kiedyś nam go brakuje. W końcu, bez żadnego przygotowania, oprócz pracy zawodowej, staliśmy się też nauczycielami, trenerami piłki nożnej i kolegami naszych dzieci. Pakiet rozrywkowy szwankuje, domowa gastronomia lekko nawala, logistyka leży. A w tym wszystkim wspólny czas razem, którego jest jeszcze mniej. Kiedy ostatnio napisałam o tym, że przy mojej wielodzietnej rodzinie najbardziej martwi mnie brak czasu dla każdego z dzieci z osobna,…