Świat jest wuefem, a ja ciągle nie mam stroju.
Doszłam do wieku, w którym wszystko mogę, nic nie muszę. Ale im jestem starsza tym bardziej widzę, że świat jest wuefem, a ja ciągle nie mam stroju. Nie muszę nikomu udowadniać, że moje dzieci są geniuszami, bo sama mam wystarczająco dużo osiągnięć, że na połechtanie mojego ego wystarczy. Nie chwalę się mężem, bo ważne jest dla mnie…
