Jakie my jesteśmy zajebiste!
Dziewczyny, jakie my jesteśmy mega silne! Jak my ogarniamy te nasze rodziny, podwórka, kuwety, dbając o wszystkich i wszystko. Nie zapominając o imieninach teściowej, bibule na zajęcia plastyczne, cieknącym kranie i przeglądzie samochodu. Na wakacjach przyglądam się kilku bohaterkom, które skaczą z dzieciakiem do wody, ledwo z niej wyjdą, już wyciągają z torebki bułkę, którą karmią młodszego, a jednocześnie smarują plecy nastolatkowi. Patrzę na ich spokój, zaradność, automatyczne wręcz wykonywanie miliona czynności na raz. Bez zająknięcia wiedzą, gdzie w setkach hotelowych gości jest ich…
