• Jakie my jesteśmy zajebiste!

    Dziewczyny, jakie my jesteśmy mega silne! Jak my ogarniamy te nasze rodziny, podwórka, kuwety, dbając o wszystkich i wszystko. Nie zapominając o imieninach teściowej, bibule na zajęcia plastyczne, cieknącym kranie i przeglądzie samochodu. Na wakacjach przyglądam się kilku bohaterkom, które skaczą z dzieciakiem do wody, ledwo z niej wyjdą, już wyciągają z torebki bułkę, którą karmią młodszego, a jednocześnie smarują plecy nastolatkowi. Patrzę na ich spokój, zaradność, automatyczne wręcz wykonywanie miliona czynności na raz. Bez zająknięcia wiedzą, gdzie w setkach hotelowych gości jest ich…

  • Boję się września.

    Dziewczyny, jakie my jesteśmy mega silne! Jak my ogarniamy te nasze rodziny, podwórka, kuwety, dbając o wszystkich i wszystko. Nie zapominając o imieninach teściowej, bibule na zajęcia plastyczne, cieknącym kranie i przeglądzie samochodu. Na wakacjach przyglądam się kilku bohaterkom, które skaczą z dzieciakiem do wody, ledwo z niej wyjdą, już wyciągają z torebki bułkę, którą karmią młodszego, a jednocześnie smarują plecy nastolatkowi. Patrzę na ich spokój, zaradność, automatyczne wręcz wykonywanie miliona czynności na raz. Bez zająknięcia wiedzą, gdzie w setkach hotelowych gości jest ich…

  • Znowu stąpam po wodzie, zamiast w niej tonąć.

    Mam dobry czas. Znowu stąpam po wodzie, zamiast w niej tonąć. Rok terapii, spokój w głowie i zdrowie. Zadbałam o siebie na każdym froncie w tym roku. No i przede wszystkim schudłam. W życiu nie zgubiłabym tych 12 kilo, gdyby nie woda. Od kwietnia mój związek z wodą stał się wprost miłosny. Zawsze piłam dużo wody, wodę piją moje dzieci i mąż. Od dawna przerzuciliśmy się na kranówkę, bo po co kupować wodę, skoro płynie z kranu? Kiedy ostatnio pisałam o wodzie, pojawiały się głosy, że oj tam, oj tam, po co tyle pić, przecież…

  • Jak ja to robię? Najlepsze triki na ogarnianie.

    Jak ja to robię? Dostałam x zapytań o to, aby napisać o tym, jak ja to robię, jak sobie radzę, jak się zorganizować. Pisałam o tym już wiele razy, ale rzeczywiście może nie w jednym, wielkim poście. Jedna moja czytelniczka wprost napisała – interesuje mnie rozwinięcie wpisu https://www.calareszta.pl/jak-ona-to-robi/ po latach. Jak teraz to robisz? Polecam przeczytanie wszystkich tekstów, które tutaj podam, bo w nich jest rozwinięcie tematu. Pisałam ten post wiele dni, ale oto jest! Możliwe, że komuś się przyda, cholera wie. Jedziemy z tym…

  • Moda na brzydotę? What?

    Co to jest moda na brzydotę? Co to jest ciałopozytywność? Czy pokazanie swojej walki z powrotem do wagi, która nas satysfakcjonuje, to już piętnowanie grubych? Czy wolno nam wyrazić swoje zdanie, o sobie, bez wychodzenia na egoistyczne ścierwo, bo przecież to, że nam się udało, że mamy mniejszy tyłek, to dla wielu nie tylko kwestia samozaparcia, braku lenistwa, wysiłku, a fuksa, genów i zwykłego szczęścia łut? Czy pokazując swój mniejszy i jędrniejszy tyłek wpędzam kobiety w kompleksy? Mam nadzieję, że nie. A moje nagie zdjęcia prowokują tylko do jednego – skoro mnie się udało, Tobie…

  • Dagmara Coelho poleca – jak olać i żyć dobrze.

    Dziś bawię się w złote myśli, będę jak ta Dagmara Coelho, a co! Kiedy zapytałam ostatnio co zmienić na blogu, byłyście bardzo łaskawe – nic. Serio taka była najczęstsza odpowiedź. Kiedy spytałam jakich treści chcecie więcej, pojawiała się również taka sama odpowiedź. Life hacks, wskazówki, skróty, sposoby na to, jak to życie ułożyć, żeby się wszystko dało ogarnąć, czasami odpocząć i zawsze wiedzieć jak się nazywam. Od kilku tygodni piszę ten post. Urósł mi do monstrualnych rozmiarów,…

  • Moje cztery sposoby na ogarnięcie wszystkiego.

    Doszłam ostatnio do wniosku, nie pierwszy raz, że jestem doskonale zorganizowana. Mam czas na pracę, która nie kończy się ani wieczorami, ani w weekendy, ani nawet w wakacje (ale ja to kocham), mam czas dla dzieci (codziennie), regularnie ćwiczę, czytam książki, mam aktualne badania, spotykam się ze znajomymi, mam zorganizowany każdy tydzień z 9 tygodni wakacji, chadzam z mężem na randki, śpię ile trzeba, w domu mam porządek i jeszcze piekę muffinki do szkoły i to ja, pracująca mama trojaczków, kupuję prezenty na Dzień Nauczyciela, bo pamiętam,…

  • Kilka sposobów na przetrwanie.

    Kilka sposobów na przetrwanie. Mówię głośno o tym, że psychicznie ciężko jest nam ostatnio wydolić. Pewnie, nie tylko nam. Pewnie, nie ma się co nad sobą użalać. Nie znoszę takiego gadania. Bo choroby psychiczne, ciągłe złe psychiczne samopoczucie, wyrzuty sumienia, czy strach, to ogromne problemy, o których należy mówić głośno i szukać pomocy, aby sobie z nimi poradzić. Zebrałam dziś kilka sposobów na przetrwanie. Mam nadzieję, że pomogą, dla mnie są mega i trzymają mnie od jakiegoś czasu przy życiu. Kiedy nowy rok zaczyna się w kwietniu… Miałam…

  • Jak na porównywaniu się do innych Grażynka życie straciła.

    Internet to nieustanne źródło inspiracji. Ale i cały kalejdoskop ludzi, którzy, jak mawia moja przyjaciółka, są bardzo różni od nas! Mimo że siedzę w tym biznesie od lat i już różne reakcje przerobiłam i mało co mnie dziwi, tak nie mogę powiedzieć, że nic. Nadal dziwi mnie wmawianie innym jak mają żyć. Nadal dziwi mnie próba wymuszenia na kimś akceptowania krytyki i oceniania, choć przecież to obca baba wyjeżdża obcej babie, często po przeczytaniu bez zrozumienia jednego zdania na Fejsie. Nadal dziwi mnie obalanie cudzego…

  • 8 nieznanych faktów o mnie.

    Niedawno była taka zabawa, aby osoby obecne w mediach społecznościowych zdradziły 8 nieznanych faktów o sobie. Czytałam niektóre i robiły mi dzień, więc dziś 8 nieznanych faktów o mnie. Pośmiejcie się, a co mi tam. Kiedy miałam bodaj 5 lat, pojechałam późnym popołudniem, razem z mamą, autobusem, spać do mojej mamy chrzestnej i kuzyna. Podróż autobusem, godzinka, siedzimy u ciotki drugą godzinkę, a ona mnie nagle pyta: Dagusiu, a co Ty żujesz? Ja? Kotlecik. Z obiadku. Do dziś mi się zdaje, że mama wymyśliła tę historię, żeby mnie pocieszyć,…