• Wychowanie dziecka to nie tor wyścigowy.

    Nasze życie to ciągły wyścig. Za pieniędzmi, za karierą, za mieszkaniem, za samochodem, nawet za mężem. W momencie, kiedy dowiadujemy się o ciąży, rozpoczyna się szaleńczy wyścig naszego dziecka. Musi sprostać wymaganiom poradników, koleżanek i oczekiwań sąsiadkowego świata. W końcu już w momencie urodzenia dostaje przecież punkty. Wychowanie dziecka to codzienne porównania. I ja na początku dałam się wciągnąć w ten wyścig. Do pewnego etapu czytałam poradniki, porównywałam, sprawdzałam. A potem wszystkie je spakowałam i dałam koleżankom w ciąży. Gdybym się nimi przejmowała, chyba bym osiwiała! U mnie NIC…

  • Bądź egoistką.

    Kilka tygodni temu namawiałam Was, żeby zrobić coś #dlasiebie. Akcja się udała, włączyło się w nią wiele osób. Było mnóstwo przykładów tego, co można zrobić z czystej miłości do siebie i potrzeby resetu. Można zjeść coś dobrego w miłym towarzystwie, wypić w spokoju kawę, zadbać o kondycję, poleżeć w wannie zażywając relaksującej kąpieli, przygotować zdrowe śniadanie, pomalować paznokcie, czy w spokoju przeczytać kilka stron książki.  Zdziwiło i zaskoczyło mnie to, że na żadnym ze zdjęć nie pojawiło się nic materialnego. Jest to dla mnie budujące, że otaczam się ludźmi, którzy mają masę rewelacyjnych pomysłów na spędzenie kilku chwil tylko ze sobą i nie kosztują one ani złotówki.  Mimo tego, że bardzo się staram dbać o siebie, ciągle o sobie zapominam. Codziennie od rana straszy mnie góra prania. Mam wrażenie, że ono nigdy się nie kończy. Albo trzeba wyprać, albo złożyć, albo wyprasować, albo powiesić. W końcu pokój, w którym mieszkają książki zamienił się w permanentną pralnię. Rzygam praniem. Dosłownie….

  • Jak ona to robi?

    Dziecko jest cudem, co do tego nie mam absolutnie żadnych wątpliwości. I oczywistym jest, że wymaga całodobowej opieki, a świeżo upieczeni rodzice i dziadkowie nie chcą odstąpić go na krok. W większości przypadków nowe role przysłaniają rodzicom, w szczególności zaś matkom, racjonalne postrzeganie świata. Tak bardzo są związane z dzieckiem i tak bardzo boją się o nie, że w pewnym momencie zamykają się w kołowrotku karmień, kupek, zupek, spacerów, pieluch i słoiczków. Nie jest to bardzo trudne i zdarza się właściwie w każdym domu. Nagle, zwykle około pierwszych urodzin malucha, matka…

  • E jak empatia.

    Żyjemy w świecie pełnym frustracji. Życie pędzi, co chwilę zmuszając nas do podejmowania szybkich decyzji, nagłych zwrotów akcji i przystosowania się do wszechobecnych zmian. Wpływ internetu oraz “śmieciowych” mediów na nasze życie powoduje, że ciągle jesteśmy atakowani drastycznymi obrazami, chwytliwymi reklamami i wytykaniem ludzkiej tragedii. Nie mamy nawet czasu na prawdziwe współczucie, bo jedną aferę goni kolejna. Rośnie w nas znieczulica. A potem zamienia się w agresję. Ciężko jest nam sobie wyobrazić, że babsztyl, który akurat pcha się z prawego pasa na nasz, jedzie…

  • Czekam tu na Ciebie codziennie.

    Dzień dobry. Witam w moim nowym, własnym domu. Mam nadzieję, że Ci się tu spodoba i że będziesz u mnie stałym gościem. Kilka słów na początek, zanim zdejmiesz buty i wygodnie się rozsiądziesz. Kawa czy herbata? To ja robię, a Ty czytaj. “Cała reszta” jest wynikiem kilkumiesięcznego poszukiwania odpowiedniej nazwy. Było wiele pomysłów “po drodze” – Lady Daga (zbyt duże skojarzenie z jedną dziwną śpiewającą Panią), Ekstremalka (brzmi jak blog zbuntowanej nastolatki), Trojaczkowo (owo owo), A co Ty tam? (to się nawet podobało, ale mnie samej…

  • Przebiegłam ten maraton ze strachu.

    Maraton to ból. Nie tylko w dniu samego biegu. Maraton boli na długo przed. I po. Nikt o zdrowych zmysłach nie podchodzi do tej życiowej próby bez przygotowania. Trzeba więc biegać. Najlepiej na długie dystanse. Ciało zapamiętuje wysiłek i łatwiej jest potem wytrwać te 42 kilometry. Tak więc na długo przed maratonem dowiadujesz się, jak to jest, kiedy na własne życzenie boli Cię całe ciało. Torturujesz się jednak, bo ból minie, a duma pozostanie na zawsze. Po maratonie amatorzy dochodzą do siebie kilka dni. Stopy leczą się dwa tygodnie. Zakwasy mijają…

  • Jak rzucić palenie?

    Jestem osobą ekstremalną. Jak zaczęłam biegać to od pierwszego kilometra marzyłam o maratonie, jak rodziłam dzieci to od razu trójkę, jak paliłam, to od razu jak smok. Kochałam palić, najbardziej w pracy, bo zawsze się pośmiejesz, nigdzie nie dowiesz się tylu plotek jak na fajce w przerwie od pracy. Poza tym normalnie masz 1-3 przerwy, a jak palisz to i dziesięć. Paliłam też głównie jako studentka, bo wiadomo, winko na Plantach idzie w parze z papierosem.  W końcu wróciłam pewnego pięknego dnia z wakacji i się za głowę złapałam…

  • Bo przecież jest pięknie.

    Nie chce ciągle pisać o tym, jak to jest różowo. Bo nie jest codziennie różowo. Mam trójkę dzieci. I tu mogę postawić kropkę. Więcej nic nie trzeba, żeby liczyć każdą minutę. Nie ma rodziców, którzy mają nadmiar czasu. Ale nie narzekam. Bo przecież jest pięknie. Zobaczyłam dziś piękne, różowe niebo, bratki na ogródku rosną, dzieciaki zdrowe, śliczne, wesołe. Na głos pośpiewałam w samochodzie do polskich hiciorów. Słucham akurat Osieckiej w wykonaniu Raz, Dwa, Trzy i nie jestem w stanie nie śpiewać razem z Nowakiem „Nie daj mi Boże, broń Boże skosztować tak zwanej życiowej mądrości,…

  • "Jestem mądra, jestem zgrabna, wiotka, słodka i powabna".

    Trochę sobie pogrzebałam ostatnio w światku matki polki blogerki parentingowej. Zajrzałam do takich co to mają tysiące fanów na FB, setki lajków pod zdjęciami na Insta, a ich blog czytany jest przez masy. Znalazłam kilka perełek, których wcześniej nie znałam, żyjąc sobie spokojnie z daleka od blogosfery. Ludzi, którzy ciężko pracują na swój sukces, wiodą fascynujące życie, które ciekawie opisują. Niestety, znalazłam też wiele chwastów, których fenomenu nie ogarniam. LUDZIE!!! Jakież niektórzy głupoty wypisują, głowa boli! Weźmy kilka osób pod lupę. Blogerka nr 1…

  • Matka też człowiek!

    Ciągle się ostatnio mówi o tym, żeby rodzice poświęcali czas dzieciom. Zgadzam się z tym poglądem w pełni. Wielu z nas za dużo pracuje, zbyt wiele chce, zupełnie zapominając, że dziecko nie wymaga od nas najnowszego sprzętu a tylko odrobiny uwagi. A czy ktoś myśli o tym, że matka, która pracuje ma ogromne wyrzuty sumienia? Towarzyszą jej od momentu decyzji o powrocie do pracy. Jasne, można wszystko poukładać, ale czasami się po prostu nie da. Jeśli jesteś z małego miasta, możesz nie mieć wyboru. Jeśli masz konkretne doświadczenie, czasem nie dasz…