• Luksus, na który możesz sobie pozwolić.

    Nie robię zwykle żadnych podsumowań. Od lat nie robię też planów na nowy rok. Bo wiadomo, że musiałabym je przepisywać, z roku na rok to samo. Te marzenia – dążenia wydają mi się zwykle śmieszne. Diety, czytanie książek, wylogowanie do życia, to wszystko pięknie brzmi, choć zajeżdża banałem. I rzadko komu się udaje, a nawet jeśli, to bynajmniej nie jest spowodowane zmianą daty. Jednak w tym roku wyraźnie widzę, że odniosłam sukces warty podsumowania. Ten sukces to luksus, na który możesz sobie pozwolić. Podsumowania mnie trochę dobijają. Każde osiągnięcie…

  • Jedna rzecz, która pomaga przetrwać rodzicielstwo.

    Naprawdę jest jedna rzecz, która pomaga przetrwać rodzicielstwo. Nawet wtedy, kiedy dzieci zmieniają wszystko. Podejrzewam, że czytając ten tytuł, myślisz, że podam tutaj albo jakieś cudowne urządzenie, którego stosowanie pomaga każdego dnia. Nowy, designerski gadżet, może robocik do sprzątania albo wehikuł czasu, dodatkowa godzinka w ciągu doby, zapasowy akumulator do ładowania energii, a przynajmniej trzecia ręka. Rozmarzyłam się, cudownie byłoby mieć te rzeczy i każdego dnia ułatwiać sobie życie. Niestety, dziś nie o tym. Nie będzie też o żadnych cudownych metodach,…

  • Czy życie zaczyna się po trzydziestce?

    Mam dziś urodziny. Trzydzieste siódme. I mimo tego, że mam już mnóstwo siwych włosów, poranki, kiedy wstaję z bólem czegoś, zmarszczki, których filtry nie ukryją, w ankietach zaliczam się do jednej z ostatnich rubryk, a na ulicy nikt już się za mną nie ogląda (no chyba, że moje dziecko postanowi akurat zrobić cyrk), nie chciałabym się zamienić z młodszą koleżanką. Mówi się, że chcielibyśmy zawsze mieć 18 lat. Otóż za żadne skarby, diamenty i miliony euro, nie chciałabym wrócić się do czasów, kiedy miałam 18 lat, ani…

  • Będzie Ci łatwiej złapać świat za rogi.

    Jest wiele typów matek. I nie mówię tutaj o tym, w jaki sposób radzimy sobie z dziećmi. Chodzi mi o wygląd. Typ A. Odkąd założyła obrączkę, zapomniała o wyglądzie. Męża już ma, więc po co się katować. I tak z każdym kolejnym dzieckiem przybywa tu i ówdzie sadełka i ciałka. Ciuchy coraz szersze, włosy coraz krótsze, lista wymówek coraz dłuższa. Czasu nigdy nie ma, diety drogie, trzeba godzinami stać przy garach, a potem jeść trawę. Matki nie mają czasu myśleć o takich rzeczach! Nie ćwiczy, bo matce nie przystoi…

  • Jak zostać najlepszym rodzicem.

    Myśl o tym, jak zostać najlepszym rodzicem towarzyszy mi każdego dnia. Wtedy, kiedy się budzę i układam plan na nowy dzień, w momentach zwątpienia, kiedy dzieci wyprowadzają mnie z równowagi i wtedy, kiedy już usną, a ja analizuje wszystkie rodzicielskie porażki. Klapnęłam na sofę w niedzielę wieczorem. I to było zupełnie inne klapnięcie niż w każdy inny wieczór. Przeanalizowałam weekend i pomyślałam – dałam radę. O jak bardzo dałam radę. Od rana bawiłam się w księżniczki, lepiłam ślimaki z własnoręcznie zrobionej ciastoliny i kasztanów, które…

  • 5 szybkich sposobów na przetrwanie rodzicielstwa.

    Rodzice to najgorsza grupa społeczna. Ciągle narzekają, stale niewyspani, porównujący, marudzący, oceniający. Szczerze mam ochotę czasami wypisać się z tego klubu. W te dni, kiedy moje dzieci wstaną prawą nogą, a ja zbiorę w sobie nadprzyrodzone moce i jestem jak ten kwiat lotosu, którego nic, ale to absolutnie nic, nie jest w stanie wyprowadzić z równowagi. Wtedy mnie wkurza to wieczne niezadowolenie z życia w rodzinie. W inne dni (w większość ostatnio dni, bo mam akurat powakacyjno, pourlopowy przesyt przebywania z dziećmi i sama potrzebuję dwóch tygodni urlopu,…

  • Celebruj małe zwycięstwa.

    Codziennie przegrywam. Ze sobą, z moim temperamentem, z brakiem wystarczającej cierpliwości, z pragnieniem wszystkiego na wczoraj, z nadmierną ambicją. Na koniec przeważającej liczby dni myślę, że mogłam lepiej. Mogłam moją najważniejszą rolę matki odegrać lepiej. Ale zamiast się stale biczować, stosuję małe ćwiczenie, które pozwala mi z optymizmem patrzeć w przyszłość. Stale ktoś mnie pyta jak ja daję radę. Powiem szczerze, co już niejednokrotnie tutaj pisałam – bywają dni, że nie daję. Jak inne matki, mam dość tysiąca takich samych pytań,…

  • Jeden dobry, słoneczny dzień.

    Kiedyś, za dawnych czasów, kiedy jeszcze od popatrzenia na tabliczkę czekolady nie robił mi się cellulit nawet na uszach, w czasach, kiedy 5 rano to nie był czas na pobudkę, a ewentualnie kebab na mieście po całonocnej imprezie, w tych czasach nie miałam większych marzeń. Nigdy nie byłam osobą, która wyobrażała sobie kolor bukietu do ślubu, a potem imiona dla gromadki dzieci. Nie wiem, czy bałam się, że mi się te marzenia nie spełnią, czy może zbyt zajęta byłam naprawianiem tu i teraz, żeby wybiegać w przyszłość. Odkąd jednak odnalazłam siebie, swoje ja i wiem już, czego…

  • 10 najlepszych wakacyjnych gadżetów.

    Widzę na wielu blogach i portalach listy gadżetów niezbędnych na lato. Fajne takie nawet, z testami i opinią. Można coś podpatrzeć i liczyć na to, że życie z dzieckiem na urlopie będzie łatwiejsze. Nikt oczywiście nie obiecuje, że mając te gadżety urlop rzeczywiście będzie odpoczynkiem, no ale przynajmniej możesz mieć nadzieję, że jak mądrze zainwestujesz, być może wypijesz nawet ciepłą kawę. Postanowiłam stworzyć własną listę 10 najlepszych wakacyjnych gadżetów. Zazwyczaj wyglądam jak dwugarbny wielbłąd, kiedy jadę z dziećmi na wakacje. Mam ze sobą pół…

  • Darmowe lekarstwo na życie.

    W urzędzie emigracyjnym w Sydney wisi wielki na całą ścianę napis: „wszyscy uśmiechamy się w tym samym języku”. To jedno zdanie często mi się przypomina w codziennym życiu. Nie chodzi tutaj przecież tylko dosłownie o język innych narodowości. Chodzi o to, że nieważne kim jesteś, uśmiech każdy z nas rozumie i odbiera tak samo – to coś pozytywnego, zdarza się, że łamie wszelkie bariery i naprawia wyrządzone zło. Uśmiech to darmowe lekarstwo na życie. Weszłam dzisiaj do sklepu z artykułami dla dzieci. Kupiłam prezent dla dziecka przyjaciółki…