• Porozmawiaj z nią, nie o niej.

    Są w życiu każdej z nas takie kobiety, które zdają się wołać, hej Ty! Spójrz na mnie. Robię to lepiej. Nieistotne, czy to lepiej to jest bycie matką, czy niedbały kok, w którym Ty wyglądasz jak kupa, a ona świetnie, czy ciasto, które jej wychodzi zawsze, a Tobie nigdy. Ale może zamiast kpiny porozmawiaj z nią, nie o niej? Są tacy ludzie, którym wszystko się udaje. Jedzą frytki, popijają piwem, palą papierosy i śpią po 3 godziny na dobę, a są szczupłe i mają nieskazitelną cerę. Dziewczyny z wątpliwą urodą wewnętrzną, które złapały…

  • Wszystko, co chcesz wiedzieć, ale boisz się zapytać.

    Nie wiem na czym polega ten fenomen, ale w związku z tym nadal niesłabnącym zainteresowaniem, postanowiłam zdjąć w końcu te majtki. Jestem już Ci to chyba winna! Tak więc ta-dam dzisiaj wszystko, co chcesz wiedzieć, ale boisz się zapytać. Nie wiadomo skąd zrobiło się tutaj ponad 50 tysięcy ludzi! Żywych, sami przyszli i jeszcze dobrowolnie czytają moje rozkminy. Pomimo szalejącego Marka, który wszystkim obcina zasięgi i przez nowe algorytmy nikt już nikogo na Fejsie nie widzi, blogerzy piszczą, bo idą gorsze czasy, mnie, bez wywalania kasy w promocję, nadal…

  • Współczesne kobiety są… Takie jakie chcą być!

    Współczesne kobiety są zadbane, wykształcone, zaradne. A gówno prawda. Współczesne kobiety są takie, jakie chcą być. I najciekawsze są na szczęście nadal te, które mają coś do powiedzenia, nawet wtedy, kiedy sztuczne piersi wyrastają im zaraz tam, gdzie kończy się szyja. Mam kilka koleżanek, które nie mieszczą się w rozmiar 0. Nie przeszkadza im to jednak w eksponowaniu dorodnego (choć obwisłego) biustu, chodzeniu w obcisłych sukienkach (opiętych na wielu rolkach i fałdkach) i graniu w siatkówkę plażową w bikini, choć jak się dobrze rozpędzą, muszą…

  • Podziękuj czasami matce swoich dzieci.

    Drogi Ojcze,  Podziękuj czasami matce swoich dzieci. Tak po prostu.  Przykro mi. Przykro mi, jeśli czujesz się momentami spychany na drugi plan. W chwili, kiedy Twoja kobieta staje się matką, Twoje potrzeby nadal są dla niej ważne, ale na liście priorytetów nie jesteś już pierwszy. Masz marzenia, plany, hobby. Masz gorsze dni w pracy, masz dylematy i rozterki. Na swój sposób przeżywasz fakt stania się głową rodziny. Martwisz się tym, czy swojej córce będziesz potrafił pokazać przykład mężczyzny,…

  • Kobiety, matki, żony, kochanki, mam dla Was ważną wiadomość!

    Obejrzałam kilka dni temu film „Tully”. Film niemający nic wspólnego z komedią, choć tak się go reklamuje. Momentami wręcz przerażający, kiedy zdajesz sobie sprawę z tego, że, będąc matką, sama kiedyś tam byłaś (albo jesteś). Byłaś wielka jak hipopotam, kiedy super fit mama na widok Ciebie ledwo wleczącej swój dziewięciomiesięczny brzuch wykrzyknęła, że wie, jak się czujesz, bo jej też pod koniec ciąży było ciężko, prawie nie mogła dojść na siłownię! Piekłaś muffinki po nocach, żeby znowu jakaś…

  • Zadanie domowe na dziś.

    Czytam w kółko list, w którym pediatra, leczący nieuleczalnie chore dzieci w Cape Town, opisuje dziecięce wspomnienia. Wspomnienia, którymi dzieci najchętniej się dzieliły. Wspomnienia, które dzieci najbardziej zapamiętały ze swojego krótkiego życia. I bardzo żałowały, że zdrowie i szpital uniemożliwiają te rzeczy, które w ich życiu okazały się najważniejsze. Kiedy pierwszy raz czytałam tę listę, uderzyła mnie prostota tych wspomnień. Żadne z dzieci nie wymieniło wypasionych ciuchów, egzotycznych wakacji, nowego iPada, czy dodatkowych treningów karate. Żadne nie żałowało, że nie jadło codziennie…

  • Za co kocha się Australię?

    Za co kocha się Australię? Ha. No właśnie ciągle wchodzę w dyskusje o tym co w Australii jest nie tak, co mi się nie podoba i co wolę w Polsce. Jakie kochać, jak można za wiele rzeczy wręcz nie lubić? Podobno takie wyszukiwanie minusów to jeden z etapów emigracji. Emigracji, którą ja bardzo różnie znoszę. Od euforii do skrajnego dołka. Od „Jak tu pięknie, mieszkam w raju”, przez „Jak jeszcze raz ktoś do mnie powie „Jak się masz”, zacznę krzyczeć” i szukania tanich połączeń na samolot, najlepiej na jutro, po masowe oglądanie zdjęć polskiej wiosny….

  • Czego możesz nauczyć się od dziecka?

    W kółko powtarzamy dzieciom niektóre zasady, które chciałybyśmy, żeby wyniosły z domu. A same się nijak do nich nie stosujemy. A powinnyśmy, bo na dobre by nam wyszło. Czego możesz nauczyć się od dziecka? Nie wiadomo, jak to się dzieje, ale jak tylko trochę podrośniemy i wyprowadzimy się z domu, zapominamy o wszystkim tym, czego uczyła nas mama. Nie jemy śniadania na korzyść kawy, wszędzie się spieszymy, o wszystkim zapominając, mamy ciągły bałagan i tygodniami nie bywamy na świeżym powietrzu. Tylko się zastanów. Czego możesz nauczyć się od dziecka? Jedz zdrowo….

  • Drażni mnie Twój telefon.

    Napiszę to, bo już dawno chciałam powiedzieć to głośno: drażni mnie Twój telefon. Wiem, że to dziwne, bo sama jestem do swojego telefonu często przyklejona. Wiadomo, że służy do komunikacji, jeśli na stałe go wyłączysz, nie usłyszysz w torebce, czy z innego pokoju. Są jednak takie sytuacje, w pociągu, w Kościele, w teatrze, w urzędzie, w kinie, czy w pracy, gdzie musisz po prostu wyłączyć dźwięk. Musisz. Bo przeszkadzasz innym, a Twoja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna moja.  Ja mam chyba obsesję, tak strasznie denerwują mnie głośne, dotyczące bardzo prywatnych, intymnych wręcz tematów,…

  • 60 sposobów na szybki relaks.

    Ciągle się zastanawiam nad tym, kto to wymyślił, że doba ma tylko 24 godziny? Przecież żeby zrobić to, co powinniśmy, co trzeba i co by się chciało, potrzeba by ich przynajmniej ze 30. No a gdzie relaks? Czas dla siebie? I to nie taki poświęcony na kolejny krok w rozwoju, czy wyciskanie siódmych potów na siłce bynajmniej nie z przyjemności, ale żeby się zmieścić w bikini.  Chciałabym bardziej umieć się skupiać na tym co tu i teraz, potrafić docenić chwilę, żyć bardziej uważnie i świadomie. Przy poziomie stresu dzisiejszego życia jest to raczej na co dzień niemożliwe. I wiem doskonale o tym,…