• Rodzic pomiędzy patologią a ideałem.

    W byciu rodzicem w teorii nie ma nic pośrodku. Albo jesteś patolem, który bije swoje dzieci, pozwala im gonić z brudną buzią, jeść syfy wierząc, że tv to dobra zabawka. Albo jesteś rodzicem idealnym, który nie śpi, maluje, rysuje, śpiewa, czyta poradniki, robi wszystko dla dziecka i nigdy nie opuszcza posterunku. Z każdym katarem biegnie do lekarza. W domu mama jest w Gucci, dziecko w Dolce, nikt nie robi kupy, nikt nie krzyczy. Dziecko to spełnienie Twoich marzeń, które wspólnie realizujecie dzień i noc. Muzyka poważna w łonie, karmienie piersią do podstawówki, eko-sreko…

  • Jest jak jest.

    Dostałam ostatnio kilka wiadomości w stylu – „Cieszę, się, że jest Twój blog, że piszesz jak jest. Dlaczego nikt nie mówi prawdy”? Ano dlatego, że nikt nie chce jej czytać. A przecież w prowadzeniu popularnego bloga chodzi o lajki. A ja piszę jak jest, bo nie chodzi mi tylko o lajki. Jest jak jest, bywa, że niezbyt kolorowo. Bywa, że mam w domu burdel na kółkach, a jedynym wolnym kawałkiem podłogi jest biały podkład, na którym właśnie zrobiłam zdjęcia. Moje dzieci mogą się bawić gdzie chcą, a zabawki w naszym domu są do zabawy,…

  • Dobry ojciec.

    Dziś Dzień Ojca. Przyznam szczerze, że w ogóle nie myślałam o tym, jakim ojcem będzie mój mąż, kiedy postanowiliśmy wieść wspólne życie. A potem urodziły się nam Trojaczki i na jakiekolwiek dywagacje było już za późno. Co spawia, że mój mąż to dobry ojciec?Mąż od początku fantastycznie odnalazł się w tej roli. Już w szpitalu, ściągał garnitur i siedział bez koszuli na oddziale neonatologicznym kangurując nasze maluchy. Od pierwszych chwil nie dawał się ponieść emocjom i wszystkie potencjalnie złe wiadomości przyjmował z rzeczowym spokojem. To głównie dzięki niemu przetrwaliśmy ten ciężki okres w miarę stabilnie, z optymizmem patrząc w przyszłość.  Mąż codziennie utwierdza mnie w przekonaniu, że Tata to taki sam rodzic jak Mama. Dzielimy się wszystkimi obowiązkami, mąż aktywnie uczestniczy w każdym dniu naszych dzieci. Przebierał pieluchy, karmił, kąpał, wstaje w nocy, czasem nawet częściej niż ja. Nie bał się…