• Nikt nie musi dawać Ci rozgrzeszenia.

    Z racji tego, co robię, przeglądam kilka blogów, portali, kont na Insta. Sama jestem dość płodna i podobno umiem pisać tak, żeby kogoś wesprzeć dobrym słowem. Pod moimi tekstami najczęściej pojawia się jeden komentarz – ulżyło mi, jak to dobrze, że ktoś jeszcze też tak ma. I tak sobie myślę, że dziś chcę inaczej. Jesteś kobietą, jesteś matką, jesteś mądra i ważna, jedyna. Nikt nie musi dawać Ci rozgrzeszenia! Bo tak już jest na tym świecie, że mamy dość wątłe poczucie własnej wartości, a jak…

  • Już nie pamiętam.

    Śpię teraz do której chcę, piski radości z powodu weekendu nie wyciągają mnie z łóżka o świcie w sobotę. Już nie pamiętam jak to było spędzić cały poranek chichocząc pod kocem. Miękkie ciałko już mnie nie grzeje, kiedy w pustym domu piję kawę, słuchając przeraźliwej ciszy. Mogę spokojnie wyjść z domu, bez obaw, że na bluzce mam plamę, a do spodni przylepione chrupki. Już nikt mnie za nogę nie zatrzymuje, nikt nie płacze, nie chcąc się ze mną rozstać. Wychodzę z domu z miniaturową torebką. Nie ma w niej soczku, mokrych chusteczek, rozgniecionych…