Jestem normalną matką.
Należę do nielicznych matek, które szczycą się tym, że są normalne. Jestem normalną matką. Zwyczajną. Taką, która robi wiele rzeczy, które zapewne nie pasują do ideału. I absolutnie nie mam z tego powodu żadnych wyrzutów. Puszczam moim dzieciom bajki! Na przykład tutaj pokazałam zdjęcie z wakacji, na którym moje trojaczki oglądają bajkę, a ja piję kawę. Przyznaję się do tego bez żadnego wstydu. Chyba nikt o zdrowych zmysłach nie sądzi, że kiedy moja trójka budzi się o 5 rano w sobotę, ja wyciągam pianino i śpiewamy serenady. Nie chce mi się układać…
