• Krótka lekcja grzeczności.

    Krótka lekcja grzeczności na całe życie. Rozumiem, że możesz mieć wyjątkowo gówniany nastrój i ochotę bardziej na przywalenie komuś w mordę, szklankę wódki, a potem tydzień snu, a nie jakieś głupie zaczepki. Wiem, że małe dzieci mogą wyjątkowo działać Ci na nerwy. Wszędobylskie, ciekawskie, głośne, rozbrykane, włażą stale pod nogi. W dodatku ciągle wszędzie tylko to bezstresowe wychowanie, a to trzeba by przez kolano i zdzielić porządnie w tyłek, wtedy byłby spokój, jak za Twoich czasów. Podejrzewam, że nie masz czasu, a gonitwa myśli w Twojej głowie nigdy się nie zatrzymuje. Z pracy do roboty, z roboty…

  • Jestem niewidzialna.

    Biegam. Początki były trudne, bo paliłam papierosa za papierosem, więc po 3 kilometrach wydawało mi się, że umrę. Byłam totalnie nieprzygotowana, a na dodatek kupiłam sobie mega-szpanerskie-najnowsze-hiper-super-doskonałe buty Nike Free, które imitują bieganie na boso. Ktoś mi potem wytłumaczył, że to są buty ale do biegania… po sklepach, po mieście, ale na pewno nie na trening. Potem byłam w trudnej ciąży, urodziłam dzieci, czas się skurczył, a forma zniknęła. Powrót do biegania znowu był bolesny. Nie bez znaczenia jest też fakt, że bieganie po prostu mnie nudzi. Godzina, czy 10 km nie, ale już dłuższe…