• Dlaczego nikt mi nie powiedział?

    Wiem, że teraz jest moda na pisanie słodkich postów o tym, jakie to rodzicielstwo jest wspaniałe. Niestety, jeśli jesteś na etapie lukru i słodkich małych stópek, to dziś nie o tym. Dzisiaj pytam dlaczego nikt mi nie powiedział co to naprawdę znaczy być rodzicem? Dlaczego nikt mi nie powiedział, że owszem, będę mogła do woli rozkoszować się tymi słodkimi małymi stópkami, ale będzie to zwykle o 4 nad ranem, w sobotni poranek, a te nóżki małe znajdą się na mojej twarzy, tudzież będą równie słodko kopać mnie w sam środek brzucha? Dlaczego…

  • Jak być lepszym rodzicem?

    Lubię myśleć, że moje macierzyństwo jest świadome. Ciągle rozmyślam nad tym jak być lepszym rodzicem. Chociaż wpadam w ogromne, ciemne dziury, z których potem tygodniami próbuję się wydostać. To są dziury, do których wpadam po ciągu tych dni, kiedy od rana do wieczora bycie rodzicem jest wysiłkiem ponad moje siły. Kiedy budzę się rano i pierwsze, co słyszę to krzyk i kiedy padam w nocy, zaraz po tym jak ten ostatni krzyk uda mi się uciszyć. Ciąg dni, w których oddycham z ulgą zatrzaskując za sobą drzwi przedszkola. Kiedy idę…

  • Chciałam Cię wtedy nauczyć…

    Drogi synku, Twoje beztroskie dzieciństwo nie jest jedynie pasmem przyjemności. Codziennie staram się dać Ci małą lekcję, choć nie każda przypadnie Ci do gustu. Kiedy pisaliśmy list do Świętego Mikołaja, uczyłam Cię, że warto marzyć i czekać na spełnienie tych marzeń. I kiedy nie dostałeś wszystkich zabawek, które wymieniłeś w tym liście, próbowałam Ci pokazać, że nie zawsze zdobędziesz to, o czym zamarzysz. Kiedy reagowałam na Twoje pytania – chciałam Ci wpoić, że każdego trzeba wysłuchać. Zabawa albo zupa mogą czasami poczekać. Kiedy nie podbiegałam na każde Twoje potknięcie, uczyłam…

  • Moje dziecko to dyktator, hydraulik i celebryta.

    Przeczytaj sobie ten tekst kilka razy. I nie mów mi potem, że masz jeszcze jakiekolwiek złudzenia co do tego, kto rządzi w Twoim domu. Bo tak naprawdę masz w jednym małym człowieczku aż tak wiele różnych postaci. Terrorysta. Pospać nie da, ani w nocy ani rano, ani nawet w weekend. Ha! Tym bardziej w weekend trzeba koniecznie sprawdzić, czy ktokolwiek zareaguje na głośne MAAAAAAMOOOOOOO w niedzielę o 4:50. Dziecko ciągle wprowadza Cię w stan lęku – a to nagle stanęło samo w łóżeczku, a to próbuje włożyć sobie do nosa pilota od telewizora, a to mówi w wieku 10 lat, że chce tatuaż. Od małego przejawia szczególny talent do tego zawodu, interesując się wszelkimi niebezpiecznymi substancjami, lubiąc wkraczać na Twoje terytorium,…

  • Moje dziecko to lepszy człowiek ode mnie.

    Dzieci codziennie uczą mnie empatii i pokazują mi jak bardzo konwenanse i obyczaje rządzą moim życiem. Moje dziecko to lepszy człowiek ode mnie. Stale udowadnia mi, że kocha się kogoś, bo jest, a nie za coś. Każdego dnia robimy kolejny krok w świat, od którego czasami chciałabym ich uchronić. Schować w bezpieczne miejsce, gdzie podłość ludzka ich nie dosięgnie.  Moje dzieci bawiły się ostatnio z niepełnosprawnym chłopczykiem. Zadały pytanie dlaczego jeździ na wózku, po czym rzuciły się w wir zabawy i zupełnie o tym zapomniały. Nawet jak już wyszedł, podekscytowane cieszyły się z nowego kolegi, który w ich oczach był bohaterem. Nie dość, że ma superowy wózek, to jeszcze umie na nim robić różne triki! Boję się, że ludzie spowodują, że kiedyś będą widziały inność w kategorii czegoś wstydliwego, co skłania do wścibstwa i złośliwych komentarzy. Nie chcę, żeby z ich ust…

  • List od M.

    Dziennik Matki.  O 2 w nocy bezdźwięcznie przenoszę dziecko z podłogi na łóżko. Totalnie zaspane zarzuca mi ręce na szyję i przez sen szepta „Kocham Cię Mamusiu”. Uginają mi się kolana, zasypiam na mokrej poduszce. Idę na spotkanie do Poradni Psychologicznej. Przez 3 godziny nieznajomej kobiecie opowiadam o swoich dzieciach. Niejednokrotnie mam łzy wzruszenia w oczach, ściska mnie w gardle, a przecież opowiadam tylko o codziennych, mało ważnych czynnościach i zachowaniach, które często testują moją cierpliwość. Trzymam fason, ale w aucie łzy same płyną. Wymieniam opinie o zachowaniu…

  • Moje dzieci są niegrzeczne.

    Patrzę na te trzy słodkie buźki i myślę sobie jak to się stało, że te moje dzieci są takie niegrzeczne. Przychodzą takie momenty, kiedy mam ich tak serdecznie dość, że jedyne co mam ochotę zrobić, to porozstawiać ich po kątach i dać po porządnym klapsie. A przecież w naszym domu nie ma przemocy, nawet słownej. Mało tego, mówimy cały czas do siebie po angielsku. Tym bardziej denerwuje mnie to do granic, jak moje 3.5 letnie dziecko patrząc mi prosto w twarz po tym jak powiedziałam “Pozbieraj klocki” mówi “Jestes kupa”. Niech żyje przedszkole….