• Zdalna praca i zdalna nauka – przeżyć i nie zwariować.

    Zdalna praca i zdalna nauka kosztowały mnie sporo stresu. W okresie od marca do czerwca nabawiłam się nerwicy. Troje dzieci na zdalnym nauczaniu, praca, która przez dwa miesiące stała się nieprzewidywalna i generująca tylko koszty, bez żadnego zysku, mąż, który w swojej pracy codziennie łączy się telefonicznie z połową świata i tak głośno peroruje, że słyszą go listonosze, kurierzy i wszyscy sąsiedzi, pies, który chce psocić, bo właśnie wchodzi w fazę rozbrykanego nastolatka, Internet, który przy najszczerszych chęciach i najszybszych światłowodach, przy 5 osobach on line, robi figle, niekończące…

  • Klątwa dużych rodzin.

    Mam taką rozkminkę ostatnio, w sumie dość smutną, a dotyczy ona dużych rodzin. A właściwie czegoś jak klątwa dużych rodzin. Oczywiście wiem, że jest dużo plusów, jako jedynaczka czuję czasami brak rodzeństwa. Niestety optymalnie patrząc na świat, uważam, że rodziny wielodzietne przynoszą więcej swoim dzieciom krzywdy, niż dobra. Już wyjaśniam, zanim spalicie mnie na stosie. Otóż mam trójkę dzieci. Nie do końca z wyboru, bo urodziłam trojaczki. Nie miałam więc świadomie wpływu na ilość tych moich dzieci. Ot, z dnia na dzień,…

  • Trojaczki. Osobne urodziny, pokoje, klasy, czy może do jednego wora ich i z głowy?

    Jestem mamą trojaczków. Wiele osób zadaje mi mnóstwo pytań o życie z trójką dzieci w tym samym wieku. A już kwestia urodzin stała się powodem milionów pytań. Tak więc odpowiadam jak żyją trojaczki.  Od samego początku stawiałam na indywidualność dzieci, nigdy nie ubierałam ich jednakowo, nie zmuszałam do robienia, jedzenia czy bawienia się tym, co rodzeństwo. Dzieci od początku miały swoje łóżko, swoje ciuchy, swoje zabawki. Tymi zabawkami nie muszą się wcale dzielić, tak, jak ja z nikim nie dzielę się moją ukochaną torebką,…

  • 10 rzeczy, które zrób w weekend, aby mieć spokój w tygodniu.

    Nie ma dnia, żeby ktoś mnie nie pytał o radę jak sobie radzę z trójką dzieci, domem na głowie i popularnym blogiem, który stał się pracą. Od czasu do czasu napiszę więc o tym tekst. Taką małą ściągę do zastosowania od zaraz, która może nie zawiera recepty na ogarnięcie życia, ale kilka luźnych podpowiedzi. Jeśli coś sprawdza się w moim domu, gdzie jest trójka dzieci, mąż pracuje od 7 do 19, możliwe, że sprawdzi się też u Ciebie. Zaczynam od czegoś, co w sumie odkryłam może jakieś dwa lata temu i strasznie żałuję,…

  • Ile trzeba mieć dzieci?

    Ile trzeba mieć dzieci? Czy najlepiej jest mieć jedynaka, czy może najpopularniejszy model 2+2, czy też fajnie jest wychować całą drużynę futbolową? Ile trzeba mieć dzieci? To zależy kogo spytasz, bo jak wykończoną matkę trojaczków, to może się okazać, że odpowiedź zaskoczy. Żadnego. Serio. Dzieci to złoooo. Ha. Nie powiedziała tak chyba nigdy żadna matka. I ja też tak nie mówię. Często. 🙂 Dzieci trzeba mieć tyle, na ile nas stać. Dziecko to spory wydatek, właściwie od samego początku. Wraz z upływem czasu…

  • Jak ona to robi?

    Dziecko jest cudem, co do tego nie mam absolutnie żadnych wątpliwości. I oczywistym jest, że wymaga całodobowej opieki, a świeżo upieczeni rodzice i dziadkowie nie chcą odstąpić go na krok. W większości przypadków nowe role przysłaniają rodzicom, w szczególności zaś matkom, racjonalne postrzeganie świata. Tak bardzo są związane z dzieckiem i tak bardzo boją się o nie, że w pewnym momencie zamykają się w kołowrotku karmień, kupek, zupek, spacerów, pieluch i słoiczków. Nie jest to bardzo trudne i zdarza się właściwie w każdym domu. Nagle, zwykle około pierwszych urodzin malucha, matka…

  • Więcej dzieci? O nie, dziękuję!

    30 powodów dla których wiesz, że masz wystarczająco dużo dzieci. 1. Wstydzisz się sąsiadów. Miłe małżeństwo w średnim wieku, dwójka dzieci lat 15-17. Jeden kosz na śmieci, 120 litrów. U Ciebie komórkę, w której są kosze, zamyka się na dopych. Co dwa tygodnie Pan domu znika ubrany w stare dresy na 40 min, wytoczyć artylerię. Dwie malutkie stu-dwudziestki, dwie większe dwieście-czterdziestki, trzy wielkie plastikowe wory i gdzieniegdzie pałętające się barierki, zdekompletowane klocki, lalki po sekcji zwłok, koń już bez biegunów….