• Produkty, których nie podaję dzieciom.

    Kiedyś też byłam mamą, która uważała, że to, co reklamowane jako produkt dla dzieci, jest przebadane i dobre. Wierzyłam, że nikt nie byłby na tyle perfidny, aby wciskać mi coś, co dla moich dzieci jest niezdrowe i w długim okresie może prowadzić do problemów z wagą, odżywianiem, a w konsekwencji ze zdrowiem. Oprzytomniałam, kiedy moje dzieci zaczęły chorować. Niestety, nadal widzę, że wielu rodziców nie przeżyło jeszcze swojego „Aha!” momentu, w którym dostrzegli, że to, czym karmią dzieci, nie jest dla nich najlepsze. Produkty, których nie podaję dzieciom, to długa lista. Dzisiaj podaję…

  • Otyłość dzieci to wina rodziców.

    Otyłość dzieci to problem na skalę światową. W Polsce przybiera już ramy realnego zagrożenia przyszłości naszych dzieci. Nie tylko ja wiem, że problem zaczyna się w domu, a jego winą obarczeni są rodzice. Moje dzieci jechały w tym tygodniu na wycieczkę. Dostaliśmy informację, że należy dziecku dać małą przekąskę i wodę do picia, na czas po śniadaniu, a przed obiadem. Jedna mama pomyliła sobie termin i zapakowała plecak dzień wcześniej. Kiedy ubieraliśmy buty wychodząc z przedszkola, mała Dżessika (imię zmyślam, żeby nie było) otwarła plecak. Widok, który ukazał się moim…