• Czy rodzeństwo musi zawsze być razem?

    Pytania o rozdzielanie wieloraczków pojawiają się codziennie. Czy ubierać bliźniaki tak samo? Czemu trojaczki pójdą w szkole do innych klas? Czy dzieci powinny mieć swój pokój? Czy rodzeństwo musi zawsze być razem? Czy fakt urodzenia się jako bliźniak, trojaczek lub w bliskiej odległości czasowej od brata lub siostry oznacza, że na zawsze już dzieci będą  nierozłączne? Istnieje szereg argumentów za i przeciw, które poniżej przeanalizuję. ZA Wiecznie razem. Tak to już jest w tych naszych domach z betonu, że wszystko robi się razem. Razem jemy śniadanie,…

  • Internetowe matki.

    W Internecie wszyscy jesteśmy idealni. Mamy szczupłe tyłki, nasze talerze nie są ubite, a dzieci grzecznie bawią się w kąciku. Internet to wycinek życia. Możliwe, że nawet momentami prawdziwy. Możliwe, że można w nim znaleźć kogoś, kto nie czaruje i wali prosto z mostu jak jest. Możliwe, że można znaleźć kogoś, kto po prostu nie jest dupkiem i dobrze życzy każdemu. Możliwe.  Niczego jednak bardziej nie znoszę, jak perfekcyjnych facebookowych matek, które przesiadują na forach, grupach i innych kafeteriach, komentując każde pytanie, zdjęcie i potknięcie….

  • Rozpieszczam moje dziecko.

    Zawsze, kiedy mówię, że rozpieszczam moje dziecko, wzbudzam kontrowersje. Właściwie w każdej grupie wiekowej, wśród rodziny, znajomych, innych rodziców czy osób zupełnie nieznajomych, które pytają, jak radzę sobie z wychowaniem trojaczków, a w szczególności z ich usypianiem. Bo to usypianie jest dla każdego rodzica problemem. Po całym ciężkim dniu z dzieckiem, marzysz o chwili dla siebie, bez wiecznych pytań, bez nikogo ciągnącego Cię za nogę, bez wiecznego „mamo, tato”, bez płakania i grymasów. Każdego wieczora, w milionach domów na całym świecie, słychać bezgłośne wzdychania rodziców i w myślach…

  • Nie lubię dzieci.

    Nie lubię dzieci. Strasznie to jest przykre, choć to stwierdzenie nie jest do końca prawdziwe. Nie chodzi o to, że nie lubię dzieci w ogóle. Nie lubię dzieci nieodpowiedzialnych rodziców. Dzieci wychowywane bezstresowo, którym wszystko wolno. Dzieci rodziców, którzy udają, że dzieci nic w ich życiu nie zmieniły i nadal mogą chodzić nocami po knajpach, pchając wózek z noworodkiem, brać kilkulatka do spa i do teatru na sztukę dla dorosłych. Nie lubię dzieci, które wychowuje się w przeświadczeniu, że są pępkiem świata. Dzieci przeszkadzały mi, zanim byłam mamą i przeszkadzają mi teraz, kiedy sama mam aż trójkę,…

  • A ja pamiętam takie Święta.

    Święta zawsze są wesołe, prawda? W końcu nawet się mówi Wesołych Świąt! Muszą być wesołe, przecież jesteśmy razem, cieszymy się, jemy, pijemy, są prezenty, choinka, w telewizji Kevin. To nic, że często musimy spotkać się z rodziną, z którą rzeczywiście najlepiej wyszliśmy na zdjęciu, to nic, że zmęczenie przygotowywaniami daje o sobie znaki i mamy ochotę paść przed tv już przed kolacją. To nic, że kolejnego serniczka na pewno już nie wciśniemy, a tu przecież babcia stoi nad głową i namawia. To nic, że gnicie przy stole niekoniecznie jest naszą…

  • Świąteczna harówka.

    Świąteczna harówka mnie nie dotyczy. Wysiadam z rozpędzonego szaleństwa pieczenia, polerowania i kupowania, bo w Święta ważny jest dla mnie święty spokój. Odkąd jestem dużą dziewczynką, sama tworzę klimat Świąt i nie pozwalam nikomu na jego psucie. Rzadko spotykam się teraz z rodziną, z Babcią, która skończyła 80 lat, z kuzynką, która podróżuje po świecie. To wspólne wypatrywanie pierwszej gwiazdki, podczas którego ekipa dorosłych podrzuca pod choinkę pakunki, śpiewanie kolęd, pasterkę, śmichy chichy z prezentów, górę kolorowych papierów, w których nurkują dzieci, bardziej pamiętam po Świętach,…

  • Dekalog fajnej mamy.

    Dekalog fajnej mamy to taka lista do powieszenia na lodówkę. Szkoda, że nie miałam jej kilka lat temu. Nadal walczę z niektórymi punktami (szczególnie 6!), ale większość, odkąd weszła mi w krew, pomaga przeżyć każdy dzień. 1.       Szanuj siebie. Odpoczywaj, naucz się asertywności, nie rób z siebie poświęcającej się niewolnicy, nigdy nie zapominaj o sobie. Macierzyństwo nie kończy się na czasie, kiedy oduczysz dziecko sikać w pieluchy, czy odbierzesz mu smoczek. Macierzyństwo to całe życie zmartwień, stania za Twoim dzieckiem i wspierania go, nawet wtedy, kiedy dawno…

  • Ojciec moich dzieci nie wie.

    Ojciec moich dzieci nie wie o wielu sprawach, które są moją codziennością. Kilka dni temu na treningu piłki usiadł koło mnie spocony ojciec, spóźniony na trening 10 minut. Siedmiolatka odstawił na trening, roczniak na rękach. Popatrzył melancholijnie w dal i ciężko westchnął „naprawdę nie wiem, jak wy kobiety to robicie. Przewinąć, nakarmić i ubrać jednego, drugiemu strój na zmianę zabrać, wodę, szybką przekąskę do samochodu spakować, buty, kurtki i czapki dopilnować, trzydziestu tysięcy fochów wysłuchać, śpiki wytrzeć, dom ogarnąć, żeby się wejść dało…

  • Wyjeżdżamy.

    Zdaję sobie sprawę z tego, że zaskoczy Was ta informacja. 12 stycznia 2017 roku wyjeżdżamy do Australii, do Perth. Nie wiem, czy na stałe, bo ja już trzy raz wyjeżdżałam i zawsze wydawało się, że na zawsze. Dlaczego wracałam? Każdemu, kto zna naszą sytuację zawsze przychodzi do głowy pytanie, dlaczego tkwimy w Polsce, skoro mamy opcję żyć w kraju mlekiem, miodem i najlepszym na świecie Shiraz płynącym? Ano dlatego, że Kraków to moje miejsce na ziemi. Tutaj czuję się sobą. Nie zgadzam się z poglądem, że w Polsce nie ma możliwości, a Polacy są zawistni….

  • Można inaczej.

    Poranek. Właściwie nieważne, jaka jest pora dnia. Rano, południe, czy wieczór, zwykły dzień, weekend, czy święto. Moje dziecko nie robi tego, co chcę, żeby robiło. Bywają takie okresy, że wydaje mi się, że NIGDY nie robi tego, na czym mi zależy. Ba, są takie dni, kiedy uważam, że dziecko robi mi specjalnie na złość. I nie słucha. Nie słucha absolutnie ani jednego słowa, które do niego mówię. No chyba, że brzmi „ciasteczko”. Czy można inaczej? Kilka dni temu mój pięcioletni synek bawił się moimi kluczami. To był poranek, jeden z wielu poranków, który mimo…