• Sentymentalne gadki do dziecka od matki.

    Lubię, kiedy… Kiedy wołasz mnie w nocy, choć wcale nic się nie dzieje. Kiedy się budzisz rano i zaglądasz przez lekko uchylone jeszcze drzwi sypialni. Niepewnie. A potem pojawia się szeroki uśmiech. Kiedy z całego dnia w szkole mówisz, że to w sekrecie włożone do śniadaniówki ciasteczko to było najlepsze, co się dzisiaj wydarzyło. Kiedy z przedszkola przynosisz laurkę. Jeszcze pisaną obcą ręką, ale już wiadomość „kocham mamę, bo mama jest zawsze”. Kiedy przytulasz się mocniej, gdy drwal zostawia Jasia i Małgosię w lesie….

  • Matka matce matką. To nic nie kosztuje.

    Każda matka ma taki dzień, w którym podskakuje pokrywka garnka bulgoczącej frustracji. Bo ciągłe „a dlaczego”, bo burdel, bo nieprzespane noce, bo kupa po pachy, bo bierze udział w konkursie na pytanie „a dlaczego” zadane do entej potęgi, bo wózek nie chce się złożyć, bo ząbek idzie, bo siku koło nocnika, bo marchewkę trzeba zeskrobać z sufitu, bo ojciec znowu dzwoni, że w pracy dłużej musi zostać, bo drzemkę przerwał głośny dzwonek do drzwi, bo w lodówce nic nie ma i skończyły się pieluchy. I ja miałam ciągi takich dni. Dni, w których nie miałam siły podrapać się…

  • Magii w markecie nie kupisz.

    Wpadliśmy w presję dążenia do perfekcji. Wszystko, począwszy od samego siebie, od każdego dnia, przez wszystkie okazje, aż po dzieci, musi być super i ekstra, magiczne, wow, perfekt, idealne. Wszystko musi być wyjątkowe, ozdobione brokatem, oblane lukrem, błyszczące i tęczowe. Nie ma miejsca na chodzenie na skróty, na pomyłki, trzeba wszystko samemu, ręcznie, jakby gotowe już się nie liczyło. Jeśli jednak kupisz, koniecznie tylko i wyłącznie z limitowanej edycji, jedyne, specjalne. Magiczne. A przecież magii w markecie nie kupisz.  Pieprzona perfekcyjność wszystkim nam wylewa się uszami,…

  • Czym najbardziej zaskakuje macierzyństwo?

    Czym najbardziej zaskakuje macierzyństwo? Niby ma się jakieś mgliste pojęcie jak to będzie być matką. W końcu nie żyjesz na pustyni, więc widujesz matki z dziećmi, masz dzieci w rodzinie, koleżanki, znajomych, może nawet byłaś kiedyś nianią dla swojego młodszego rodzeństwa lub dzieci sąsiadów. To wszystko jednak nie przygotuje Cię do bycia matką. To trzeba samemu przeżyć.

  • Co zrobić, żeby dzieci nas słuchały?

    Co zrobić, żeby dzieci nas słuchały, to podstawowe pytanie każdego niemal rodzica. Rodzica, który jest wykończony ciągłym powtarzaniem w kółko tych samych komunikatów, buntami na środku sklepu, wrzaskiem dzieciaka i swoim krzykiem, od którego boli głowa. Jest jednak na to metoda.  Metoda, którą opiszę, opiera się na założeniu, że dzieci, oprócz zaspokajania podstawowych potrzeb i miłości rodziców, potrzebują uwagi i władzy. Jakkolwiek by to nie brzmiało, rzucanie się kilkulatka na podłogę w supermarkecie jest, oprócz chęci zwrócenia na siebie uwagi, próbą sił i pokazania kto tu rządzi. Oczywiście…

  • Odwalcie się od mojego dziecka.

    Dziecko to przepustka dla obcych osób do… właściwie do wszystkiego. I to dlatego matki mają ochotę od pierwszego pozytywnego testu ciążowego, napisać sobie na czole: odwalcie się od mojego dziecka. To się zaczyna jeszcze przed ciążą. Planowanie rodziny to ulubiony sport narodowy dorosłych, choć największe sukcesy odnoszą na tym polu kobiety. To one najlepiej słyszą głośne tykanie Twojego zegara biologicznego i doskonale znają wyniki najnowszych badań, według których dziecko należy koniecznie urodzić w przedziale między 24, a 28. Tuż po studiach, ale jeszcze przed trzydziestką. Koniecznie….

  • Nie obchodzi mnie to zupełnie, co robisz ze swoim dzieckiem. To Twoje dziecko.

    Od dawna mi się zbierało na taki post i w końcu się udało go napisać. Nie obchodzi mnie to zupełnie, co robisz ze swoim dzieckiem. W ogóle mnie to nie interesuje. Już wyjaśniam. Pisząc popularny, dostępny bez ograniczeń blog, narażam się na krytykę i opinie właściwie każdego, kto przeczyta mój post. Ta krytyka kiedyś mnie dotykała, potem śmieszyła, a z czasem zaczęła być mi zupełnie obojętna. Najwięcej krytycznych komentarzy jest zawsze pod wpisami, w których sugeruję rozwiązanie, które sprawdziło się przy moich trojaczkach. Piszę z własnego, często bolesnego doświadczenia. Choć wiadomo,…

  • Nie chce mi się stale gadać o dzieciach!

    Odkąd zaszłam w ciążę mam jeden problem. Nie chce mi się stale gadać o dzieciach! Mam wrażenie, że wszyscy oczekują od matek, że będą zmęczone, zaniedbane, zakochane w dzieciach po uszy i nic oprócz domowych sposobów na kolkę, wyliczania, ile to już lat się nie wyspały, ojojania nad swoimi macierzyńskimi osiągnięciami i gorzkie żale, ich nie interesuje. A ja mówię nie. Nie chce mi się stale gadać o dzieciach! Dzieci całkowicie opanowały moją życiową przestrzeń przez pierwsze lata swojego życia. Możliwe, że rzeczywiście byłam wtedy niewyspaną dzikuską oderwaną…

  • Pułapka poranka, czyli jak nie zwariować z samego rana. Poradnik dla rodziców.

    Pułapka poranka w którą znowu wpadasz i zaczynasz dzień na wkurwie? Jutro wstanę wcześniej, napiję się kawy, porządnie się rozciągnę, przygotuję plan dnia, wstawię pranie, zrobię kanapki do szkoły i pracy, wezmę prysznic, wskoczę w ciuchy i w doskonałym humorze obudzę resztę domowników. Myślisz tak czasami? I nic z tego myślenia nie wynika, bo znowu wstajesz za późno, z wrzaskiem i w oparze kłótni, zdenerwowania i frustracji docierasz do placówki, a kiedy jej drzwi pochłoną Twoje dziecko, wzdychasz ciężko, myśląc, że pomimo 8 rano to był bardzo długi…