• Najlepsze prezenty dla mężczyzn.

    Ten tekst jest stereotypowy, seksistowski, nietolerancyjny i szowinistyczny. Czytelnicy z delikatnym ego proszeni są o wyłączenie odbiorników. Zbliża się Dzień Ojca, a więc święto szczególnie uwielbiane przez mężczyzn. Zanim jednak zaczniecie gorączkowe poszukiwania idealnych prezentów, przychodzę z pomocą i listą najlepszych pomysłów na prezenty dla mężczyzn. Szczególnie dla ojców. Szczególnie dla mężów. Młotek. Wszak wiadomo, że mężczyźni uwielbiają majsterkować. Nic bardziej mylnego, chodzi tutaj o młoteczek do wybijania głupich pomysłów. Podam ze swojego podwórka kilka przykładów, które nie spotkały się…

  • Do wykończonej matki!

    Do wykończonej matki! Widziałam Cię dzisiaj. Odprowadziłaś swoje dziecko, które ciągnęło Cię za spódnicę, a jak wzięłaś go na ręce, pociągnęło Cię za włosy. Myślę, że wszyscy w okolicy słyszeli wrzaski Twojego dziecka. I zapewne wielu widziało Twoją minę. Robiłaś co mogłaś, aby opanować małego demona, ale to był po prostu jeden z tych dni. Tych dni, które wspominasz potem jak najgorsze, najtrudniejsze dni, które przyszło Ci kiedykolwiek przeżyć. Wiem, jak to jest, bo byłam tam nie raz. To te poranki, kiedy o 8 rano czujesz, że to był…

  • Dzieci, którym nie wolno.

    Nie wolno to taki skrót myślowy, używany przez rodziców na całym świecie. Nie wolno, nie rób, nie dotykaj. W większości przypadków nie działa na dzieci, bo to pusty komunikat, w stylu nie bo nie. Powtarzany stale, staje się powietrzem, nic nie wolno, bla, bla, bla. Przynajmniej taka jest moja obserwacja trójki dzieci z charakterem. Dzieci od małego kumają świat po swojemu. To dlatego plastikowa lalka, która wygląda jak kiepsko umalowany transwestyta, podoba się kilkulatce, choć jej eleganckiej mamie już niekoniecznie. Jest różowe? Jest! Jest świecące? Jest!…

  • Nagonka na matki? Już mnie nie dotyczy.

    Jakiś czas temu poczułam się zmęczona. Fizycznie i psychicznie wyczerpana macierzyństwem. Odpowiedzialnością za zdrowie i życie moich małych ludzi, ale nie tylko. Zmęczyła mnie nagonka na matki. Masz robić to, masz robić tamto, tego nigdy nie rób. Jestem asertywną osobą i choć nie przejmuję się opinią otoczenia, ta nagonka urodziła się w mojej głowie, bo sama sobie ją stworzyłam.

  • Mąż to wadliwy system operacyjny.

    Każdy człowiek, który kiedyś popełnił dobierania w pary wie, że już nigdy nic nie będzie tak samo. Każda żona z kilkuletnim stażem wie, że mąż to wadliwy system operacyjny, w którym występuje złośliwe oprogramowanie „piwo” i wirusy o nazwie „kumple” i „mecz”, a aplikacja „dziecko” zawiesza system. Weźmy na przykład takie zakupy w Ikea. Jedziesz sobie po kieliszki do wina, bo akurat jest promo, a przecież ciągle się te kieliszki same się rozbijają się o kant zlewu się i oczywiście doskonale wiesz, że zamiast 10 złotych, te kieliszki Cię wyjdą kilka stów. To jest…

  • Rodzice to najgorsza grupa społeczna.

    Rodzice to najgorsza grupa społeczna. Wiadomka. Rodzice od zarania dziejów są do kitu. Od samego początku. Bo przecież jak zaczynasz kumać o co chodzi, to od razu stwierdzasz, że bez rodziców Twoje życie na pewno byłoby bardziej kolorowe. Ten stan trwa mniej więcej do czasu, kiedy się nie wyprowadzisz z domu. W niedalekiej przyszłości okazuje się, że znajomi, którzy zostali rodzicami, są jeszcze gorsi. A potem sam stajesz się rodzicem. Cały świat jest ich pełen, życie usłane jest rodzicami, są wszędzie! Dlaczego rodzice to najgorsza grupa społeczna? Wieczne „nie…

  • Przecież dopiero wczoraj.

    Przecież dopiero wczoraj trzymałam w ręce test ciążowy myśląc „jestem mamą”, a moje dzieci chodzą już do szkoły. Stałam kiedyś na jej dziedzińcu i łzy kapały, kiedy dzieciaki przymierzały szkolne fartuszki i dorosłe plecaki. A przecież dopiero wczoraj sama chodziłam do szkoły. Byłam kujonem, drugą połowę sierpnia wąchałam nowe zeszyty i układałam ołówki w piórniku. Jakby wczoraj jeździłam na korki, a potem zdawałam maturę. Pamiętam moment, kiedy rozdawałam ściągi na matmie. Do dziś uśmiecham się na widok papieru do pakowania, bo to było jedyne…

  • Czy rodzeństwo musi zawsze być razem?

    Pytania o rozdzielanie wieloraczków pojawiają się codziennie. Czy ubierać bliźniaki tak samo? Czemu trojaczki pójdą w szkole do innych klas? Czy dzieci powinny mieć swój pokój? Czy rodzeństwo musi zawsze być razem? Czy fakt urodzenia się jako bliźniak, trojaczek lub w bliskiej odległości czasowej od brata lub siostry oznacza, że na zawsze już dzieci będą  nierozłączne? Istnieje szereg argumentów za i przeciw, które poniżej przeanalizuję. ZA Wiecznie razem. Tak to już jest w tych naszych domach z betonu, że wszystko robi się razem. Razem jemy śniadanie,…

  • Gołego tyłka nie będzie.

    My tu gadu gadu, a tymczasem minęły cztery lata, odkąd założyłam bloga. Tylko cztery, a może aż? Rzadko kiedy popełniam takie wpisy, bo wiem, że nikogo to za bardzo nie interesuje. Ale zapnijcie pasy, bo będzie prawda między oczy. Możliwe, że nawet trochę zastanowi, zaboli, zmusi do przemyśleń lub przetarcia ekranu. Ale bez obaw, gołego tyłka nie będzie. Wielu moich konkurentów zachodzi w głowę, jak to zrobiłam, że po zaledwie czterech latach  jestem  w tym miejscu. Tak więc odpowiadam. Pokazuję jak jest rzeczywiście. Zdjęcie z plaży, robię śniadanie. Ktoś zauważył, że jajko…

  • Internetowe matki.

    W Internecie wszyscy jesteśmy idealni. Mamy szczupłe tyłki, nasze talerze nie są ubite, a dzieci grzecznie bawią się w kąciku. Internet to wycinek życia. Możliwe, że nawet momentami prawdziwy. Możliwe, że można w nim znaleźć kogoś, kto nie czaruje i wali prosto z mostu jak jest. Możliwe, że można znaleźć kogoś, kto po prostu nie jest dupkiem i dobrze życzy każdemu. Możliwe.  Niczego jednak bardziej nie znoszę, jak perfekcyjnych facebookowych matek, które przesiadują na forach, grupach i innych kafeteriach, komentując każde pytanie, zdjęcie i potknięcie….