• Matki myślą za dużo.

    Nie zatrzymuję się. Nigdy. Moja głowa cały czas pracuje. Bo matki myślą za dużo. Nawet jeśli odpoczywam, myślę o dzieciach. Nawet leżąc nad jeziorem, podglądam co robią. Czy są bezpieczne, czy zadowolone, czy niczego im nie brakuje. To samo w sumie dzieje się zawsze, nawet przecież kiedy śpię, czuwam. Z jakiegoś niewyobrażalnego powodu słyszę w środku nocy jak moje dziecko zrzuca z siebie kołdrę i wstaje. Często jestem już na nogach, zanim moje dziecko wypowie poszukujące mnie w ciemnościach mamo. Czuwam, choć co wieczór padam na pysk i wydaje mi się, że śpię…

  • Zła matka? Ups, to chyba ja. I Ty pewnie też!

    Zła matka? Tak, to ja. I wcale mi to nie przeszkadza.  Świat jest taki piękny i taki różnorodny. Szczególnie kiedy jesteś matką. Okazuje się, że kiedyś wystarczyło po prostu mieć dzieci i o nie dbać. Teraz za słowem matka kryje się milion określeń, zawodów, postaw, oczekiwań, jedynie słusznych rad i czynności. Właściwie w większości wykluczających się. Tul, ale nie huśtaj. Wspieraj, ale w nauce nie pomagaj. Karm, ale nie słoikami. Bądź blisko, ale nie osaczaj. Można oszaleć.  Najbardziej lubię jednak te złe matki. Lubię być w tym klubie! Tak naprawdę nie wiadomo,…

  • Przestałam z kilkoma rzeczami walczyć i od razu mi lżej.

    Przestałam ostatnio walczyć z kilkoma rzeczami i od razu jakby mi lżej. To oczywiście nie stało się nagle i wcale nie za machnięciem czarodziejskiej różdżki, w pewnych kwestiach pomagał mi nawet specjalista, ale udało się. I tak sobie myślę, w trzecim tygodniu z dziećmi wśród innych rodzin, że może pora powiedzieć niektóre rzeczy głośno, może też komuś to pomoże.  Mam wrażenie, że wielu dorosłych traktuje dzieci jak swoich podwładnych, ewentualnie niesfornych uczniów, których cały czas trzeba karcić i straszyć. Mają podwójne standardy i niemożliwe do zrealizowania oczekiwania. Ciężko…

  • Mam nadzieję, że my matki w końcu się opamiętamy.

    Bycie matką jest trudne. Łączy w sobie wiele sprzeczności, nieprzespanych nocy, bicia głową w mur, ale i radości, dumy i szczęścia. Paradoksalnie najtrudniejsze w macierzyństwie nie są tylko sytuacje bezpośrednio związane z dziećmi. Mam nadzieję, że my matki, w końcu się opamiętamy i przestaniemy robić kilka rzeczy. Naprawdę denerwujących. Ty przestań, ja przestanę i życie stanie się lepsze. Przestańmy w końcu udawać perfekcjonistki. Wiem, że to bodaj najtrudniejsze. Po pierwsze dlatego, że tych gorszych chwil bardzo się wstydzimy. Żyjemy w społeczeństwie, które nie wybacza matkom niczego. To dlatego w wielu kręgach…

  • W tym roku odpoczywam w Polsce.

    W tym roku odpoczywam w Polsce. Niektórzy mówią, że co to za urlop, a pogoda beznadziejna, a woda zima, drogo. Zupełnie inaczej to widzę. Kiedy wyjeżdżam z Polski, zawsze stwierdzam, że mamy szczęście. Mamy morze, jeziora, góry, historyczne miasta, sezonowe produkty. Zupełnie nie czuję przymusu, aby wakacje spędzać gdzieś na świecie.  To nie to, że pogoda jest mi zupełnie obojętna, choć przyznam, że chyba wygrzałam moje stare kości w Australii na tyle, że zupełnie nie tęsknię do męczącego upału. Ale to tak w ogóle nie.  Może i jest drogo, ale wiecie dlaczego noclegi nad polskim morzem są droższe niż…

  • Nie ogarniam i tak też czasami musi być.

    Nie napisałam już dawno nic nowego. Nie piszę, bo częściej niż zwykle jest mi smutno. Nie potrafię wyjaśnić dlaczego, po prostu tak jest. Może to lato, którego nie było? Może zima bez śniegu? Kolejny rok, który minął na niewidomoczym? Może nastroje wokół? Nie wiem.  Nie piszę, bo ostatnie miesiące przejechały po mnie emocjonalnym walcem. Nie mam siły. Nie mam energii, jestem wypruta z wszelkich emocji. Ogromny strach o zdrowie i życie własne i bliskich, ciągła niepewność, problemy gospodarczo-finansowe, przymusowa izolacja, frustracja, zdalna praca, zdalna szkoła, brak bliskich relacji,…

  • Dlaczego głosuję przeciwko Andrzejowi Dudzie?

    Dlaczego głosuję przeciwko Andrzejowi Dudzie? Dlaczego w ogóle zabieram głos w tej kontrowersyjnej sprawie? Dlatego, że możliwe, że to najważniejsze wybory od 1989 roku. Doskonale je pamiętam, w moim domu była wtedy ogromna radość, szczęście. Miałam dziesięć lat, wiedziałam już, że wydarzyło się coś bardzo ważnego. Moi rodzicie odetchnęli wtedy z ulgą. 31 lat później pragnę również obudzić się w poniedziałek, 13 lipca, z uczuciem ulgi. Nigdy jeszcze w swoim dorosłym życiu się tak bardzo nie bałam. Boję się, bo jedną z rzeczy,…

  • Co robić, kiedy dzieci wyjadą na kolonie? 

    Od pięciu dni jestem słomianą matką. Dzieci wyjechały. Po pierwszym szoku, zastanawiam się co by tu robić? Co robić, kiedy dzieci wyjadą na kolonie?  Już wyjaśniam, przeżyłam szok, bo kiedy dzieci zabrakło, poznałam nowe, dotychczas nieznane mi dźwięki. Nie wiedziałam, że moja lodówka coś sobie tam pomrukuje, że zmywarka pika, jak skończy, a pralka to nawet melodyjką raczy obwieszczając koniec cyklu! A kiedy kostkarka w zamrażalce wyrzuciła kostki, o mało nie zeszłam na zawał!  Kiedy już przyzwyczaiłam się do ciszy, zastrajkowałam przeciwko praniu, gotowaniu i oglądaniu…

  • Tort dla psa.

    Nasz najlepszy pies na świecie obchodził właśnie roczek. Jak dla każdego członka rodziny i dla niego musiałam przygotować tort. O ile te słodkie, ludzkie torty, już całkiem nieźle mi wychodzą, tak lekkim dylematem okazał się tort dla psa. Z czego go zrobić, żeby solenizantowi smakował, a jednak nie zaszkodził?  W polskim necie nie znalazłam żadnego przepisu, który byłby wart uwagi, więc zabrałam się za międzynarodowe strony. Pełna nadziei, że odnajdę magiczną recepturę, z każdą kolejną stroną coraz bardziej załamywałam ręce.  W kuchni wyznaję jedną…

  • Matczyne wyrzuty sumienia. Dajcie nam wreszcie spokój.

    Nikt tak naprawdę nie wie, skąd biorą się te cholerne matczyne wyrzuty sumienia. Jakby na liście codziennych zadań do wykonania nie było już miliona pozycji, wyrzuty sumienia po prostu tam są. Możliwe, że są wpisane w rolę matki. I nawet najlepsze z matek przyznają, że je mają. Niby decydując się na tę rolę wiemy, że czeka nas mnóstwo miłości, dumy, ale i obowiązków i zmartwień. Nikt jednak nie mówi o tych wstrętnych żmijowatych wyrzutach, które dręczą. Zawsze.  Wielokrotnie spędzały mi sen z oczu. Wiem, że dzieciństwo można koncertowo spieprzyć, na pewno…