• Kilka fajnych prezentów na Dzień Dziecka.

    Zbliża się wielkimi krokami Dzień Dziecka. Podaję kilka moich ulubionych sklepów internetowych, w których można kupić niebanalne prezenty dla dzieci, jeśli jeszcze nic nie macie. Znajdziecie też tutaj dwa profile z Facebooka, które znalazłam na Instagramie. Małe firemki, które robią śliczne cuda dla dzieci. Lista jest od około 2 do 5 lat. ceny od 15  zł i są to zabawki, które częściowo przetestowały moje Trojaczki, albo takie, które bardzo mi się podobają. Na Dzień Dziecka lub na zbliżające się urodziny. Post nie jest…

  • 5 rzeczy, które robią z Ciebie złą matkę.

    Wszystkie matki wiedzą, że nawet jak się starasz na okrągło, masz milion złotych zasad, do poduszki czytasz poradniki, a Twoje dziecko chodzi jak zegareczek, są takie rzeczy, których się zwyczajnie wstydzisz, prawie tak, jak tego zdjęcia ze studniówki. Tylko zła matka mogłaby tak robić, nie Ty! To są takie Twoje triki, którymi z nikim się nie dzielisz, nikomu się nie chwalisz, bo choć stale ich używasz, nie jesteś z nich wcale dumna. 5 rzeczy, które robią z Ciebie złą matkę. 1. Higiena. Zdarza się, że po długiej wycieczce…

  • Czekam tu na Ciebie codziennie.

    Dzień dobry. Witam w moim nowym, własnym domu. Mam nadzieję, że Ci się tu spodoba i że będziesz u mnie stałym gościem. Kilka słów na początek, zanim zdejmiesz buty i wygodnie się rozsiądziesz. Kawa czy herbata? To ja robię, a Ty czytaj. “Cała reszta” jest wynikiem kilkumiesięcznego poszukiwania odpowiedniej nazwy. Było wiele pomysłów “po drodze” – Lady Daga (zbyt duże skojarzenie z jedną dziwną śpiewającą Panią), Ekstremalka (brzmi jak blog zbuntowanej nastolatki), Trojaczkowo (owo owo), A co Ty tam? (to się nawet podobało, ale mnie samej…

  • Marzenia.

    Czy ja mam jakieś marzenia? To takie proste pytanie, a taka trudna odpowiedź. Mam kilka ogromnych marzeń. Nikomu o nich nie mówię. Boję się zapeszyć, wypowiedzieć na głos, żeby nic się nie zepsuło. Bo od marzeń, sielanki i szczęścia, do bólu i tragedii czasami dzieli nas moment nieuwagi. I może nie powinnam już nic więcej chcieć, bo wyczerpałam swój limit? Lepiej o nic nie prosić, bo to, co mam, to spełnienie marzeń. Są jednak takie rzeczy, które mi się śnią. Są jak sekrety, które mieszkają w romantycznych zakamarkach mnie. I od czasu do czasu…

  • W końcu jestem tylko matką.

    Są dni, kiedy opadają ręce. Dzieci od rana nabuzowane, krzyczą o wszystko. Nie wiadomo co zrobić, nie pomagają tłumaczenia, proszenia, odwracanie uwagi. Pierdylion razy narzekają na milion nic nie znaczących bzdur. A ja jestem tylko matką. Nie wodzem zwaśnionych plemion, ani nie supermenką. Nie mam tajemnych mocy. Ja wiem co robić i tu, na tym blogu, często o tym piszę. Znam bardzo dobrze teorię. Każdy z nas, rodziców, przeczytał kilka książek, obserwował swoich rodziców, czy dzieciatych znajomych i nauczył się jak postępować. Ja nawet idę krok dalej i czasami napiszę…

  • Nie bądź wrogiem własnego dziecka.

    Z perspektywy czasu widzę, że posiadanie trojaczków mimowolnie uchroniło mnie od popełnienia kilku rodzicielskich błędów. Przez posiadanie potomstwa w liczbie trzy na raz, życie dało mi kilka cennych lekcji. Nauczyłam sie, że dziecko nie jest szklanym wazonikiem. Musi upaść, żeby się nauczyć wstawać. Pozwalam więc upaść i popłakać. Nie podnoszę dzieci od razu na ręce, bo nigdy nie byłam w stanie zareagować na każdy mini upadek. Dzieci nauczyły się więc, że jak się upadnie, trzeba wstać i iść dalej. Nie mówię “Oj przecież to wcale nie bolało”. Skąd mogę…

  • Strasz, kłam i przekupuj.

    Przerażające jest to jak my, rodzice traktujemy czasami swoje dzieci. Choć często wiemy, że czegoś wręcz nam nie wolno robić, w chwili, kiedy jesteśmy bezsilni wobec kilkulatka padają słowa, które bolą bardziej niż klaps. Byłam wczoraj na placu zabaw. Huśtałam akurat Ninę jak do drugiej, wolnej huśtawki podeszła mała dziewczynka. Wchodziła na huśtawkę, gdy podleciała mamusia. Wchodzimy na zjeżdżalnię. Mała się do mnie uśmiecha, mówię więc “Cześć. Jak masz na imię?”. Biegamy za gołębiami. Dziewczynka chichocząc chce…

  • Przebiegłam ten maraton ze strachu.

    Maraton to ból. Nie tylko w dniu samego biegu. Maraton boli na długo przed. I po. Nikt o zdrowych zmysłach nie podchodzi do tej życiowej próby bez przygotowania. Trzeba więc biegać. Najlepiej na długie dystanse. Ciało zapamiętuje wysiłek i łatwiej jest potem wytrwać te 42 kilometry. Tak więc na długo przed maratonem dowiadujesz się, jak to jest, kiedy na własne życzenie boli Cię całe ciało. Torturujesz się jednak, bo ból minie, a duma pozostanie na zawsze. Po maratonie amatorzy dochodzą do siebie kilka dni. Stopy leczą się dwa tygodnie. Zakwasy mijają…

  • Randka z dzieckiem.

    Bardzo rzadko mam czas pobyć z jednym tylko z dzieci. Miałam kiedyś plan, aby robić to częściej, ale w nadmiarze pracy, przy ciągłych chorobach dzieci, obowiązkach domowych, wyjazdach, ciągle brakuje na wszystko czasu. Postanowiliśmy jednak wrócić do tej tradycji i przynajmniej od czasu do czasu spędzać jeden dzień z jednym dzieckiem, a nie jak zwykle w kupie. Tak więc ostatnią niedzielę spędziłam z Emmą, moją pierworodną (no no, 2 minuty różnicy między Emi a Niną przecież jest). Nasz dzień w sumie był prosty, ale było bardzo miło i każda…

  • Poranek z dziećmi (jest wesoło).

     Nastawiam budzik na 6:30. Myślę sobie, że wcześniej wstanę, może nawet kawę wypiję przed pracą, spokojnie włosy ułożę, oko pomaluję. Poprzytulamy się, poczytamy sobie na dzień dobry bajkę. Pięknie i spokojnie będzie. Zwlekam się z łóżka o 6:50, na głośnie wołanie z łazienki, “Maaammoooo”. Lecę do łazienki, w przelocie zrywam męża, niech szybko budzi pozostałe dzieciaki. 7:00 Idziemy do pokoju w którym jest szafa, a w niej ciuchy. A dlacego to? Mamusiu, ja nie chcę tej bluzy. Chcę majtki z konikiem. Nie wkładam dziś rajstop. A dlacego musimy lajstopy? Chcę…