• Rzeczy, których nigdy już nie zrobisz, odkąd zostaniesz matką.

    To jest jeden z tych postów, które bardzo proszę przekazać bezdzietnym koleżankom i kolegom, ku przestrodze, leciwym krewnym, aby odświeżyć pamięć i wszystkim matkom, często zastanawiającym się nad tym, co się stało z ich życiem? Bo ja na przykład, codziennie mam taką kilkusekundową migawkę, kiedy staram się sobie przypomnieć, jak to było kiedyś. Kiedyś, w erze przed dziećmi, kiedy byłam najbardziej na świecie zajętą osobą, dowolnie zarządzającą swoim czasem, którego nie miałam nigdy. I czasami brakuje mi rzeczy, z których istnienia kiedyś w ogóle nie zdawałam sobie sprawy. Rzeczy,…

  • Bądź matką i pozwól być matką!

    Gdyby ktoś mnie zapytał o jedną złotą zasadę, jaką kieruję się w macierzyństwie to byłby zapewne zaskoczony odpowiedzią. Bo moja złota zasada głosi „bądź matką i pozwól być matką”. Odkąd przestałam się porównywać do innych, żyje mi się zdecydowanie lepiej. Nie jest wcale modne być zwyczajną mamą. Trzeba koniecznie przesady. I albo z lubością nazywać się złą matką, która czeka tylko do 20, żeby w końcu mieć dla siebie chwilę spokoju, która podaje dziecku jogurciki i kinderki, bo przecież niech też coś od życia ten maluch ma….

  • Jak zrobić, żeby Ci się chciało bardziej, niż Ci się nie chce?

    Jak matce trojaczków chce się wstać o 6 rano z własnej, nieprzymuszonej woli? Takie pytanie pojawia się wielokrotnie, odkąd rozpoczęłam nowe wyzwanie. 28 dni intensywnych ćwiczeń, połączonych z eliminowaniem syfu z jadłospisu i stawianiem sobie codziennie celów. Zaczynam teraz 3 dni w tygodniu od sesji w parku. Wybrałam ćwiczenia o 6 rano, bo to aktualnie jedyna pora w całym tygodniu, kiedy jestem pewna, że mojemu mężowi nic w pracy nie wyskoczy, a moim dzieciom nic w szkole. To jedyna pora, kiedy zwyczajnie nikomu nie jestem potrzebna…

  • Matka płacze, ale matki zawsze płaczą.

    Matka płacze, ale matki zawsze płaczą. Bo nie wiedzą dokładnie, kiedy to się stało. Gdzieś może pomiędzy „królu mój, ty śpij, ty śpij”*, „żeby tylko nie wypluł”, a błaganiem w myślach „niech się tylko nie kłóci o rajstopy, jest za zimno”. Już z głodu by już nie umarły, płatki sobie umieją nasypać. Ani z brudu, podkoszulek brudny idzie do prania. Ani z zimna, goło na ulicę nie wyjdą. Zapną nawet kask i odjadą na rowerze. Papa. Mama już nie potrzebna do wszystkiego. Już coraz częściej nawet nie pada „ja sam”. Już jest ta pewność,…

  • Czy istnieje granica ostrożności?

    Czy istnieje granica ostrożności w przypadku bezpieczeństwa, zdrowia i życia naszych dzieci? Odkąd jestem mamą, towarzyszy mi strach. Boję się, że coś się moim dzieciom stanie, że ktoś je porwie, skrzywdzi. Często uświadamiam sobie, np. będąc na zakupach, że skanuję ludzi, którzy znajdują się koło mnie. To zupełnie absurdalny, paraliżujący momentami odruch. Jakbym w swojej głowie ważyła, czy facet w czapeczce z daszkiem to pedofil, czy porywacz.

  • Jedna rzecz, bez której nie przeżyjesz macierzyństwa.

    Od razu sobie myślisz, że ta jedna rzecz, bez której nie przeżyjesz macierzyństwa, to pewnie kawa. Albo chusteczki nawilżane. A właśnie, że nie! Każdej młodej matce mówię, że macierzyństwa nie da się przeżyć bez wina! Tak, tak, można wzdychać z dezaprobatą, posądzać mnie o demoralizowanie czytelników, ale taka jest prawda! I to nie na dzieci wydasz najwięcej pieniędzy, a na wino, które pomoże ukoić skołatane nerwy. Wino dobre jest na wszystko. Po winie przestają przeszkadzać pierdoły w postaci lepkiej podłogi i tony prania. Tryb „pomyślę o tym jutro” uruchamia się automatycznie po drugim…

  • Dlaczego matka jest taka zmęczona?

    Dlaczego matka jest taka zmęczona? W końcu przecież siedzi w domu, dziecko się samo wychowuje, pranie pierze pralka, obiad dla dziecka ze słoiczka, naczynia myje zmywarka. Więc o co chodzi? Dlaczego matka jest taka zmęczona? 1. Szuka. Odpowiedzi na sto razy pod rząd zadane pytanie „a dlaczego”. 2. Jeździ. W kółko po okolicy. W zależności od sytuacji, aby uśpić albo aby nie obudzić. Obie wersje po to, żeby mieć chwilę spokoju. 3. Siłuje się. Z lizakami chupa-chups. Ktokolwiek kiedykolwiek otwierał, wie, że to nowoczesne…

  • Mam gdzieś rodzicielstwo bliskości i inne teorie.

    Olaboga! Jak można tak otwarcie skrytykować rodzicielstwo bliskości, które wciska się rodzicom na każdym kroku? Ano można. Pogubiłam się, przyznaję szczerze. Mam gdzieś rodzicielstwo bliskości i inne teorie. Rodzicielstwo bliskości to idea wspaniała. Z założenia. Nie jest mi obca, bo swoje dzieci wychowuję w poczuciu szacunku i ogromnej bliskości. Nie zgadzam się jednak ze wszystkim, co ta popularna teoria głosi. Sama złamałam 4 z 7 filarów, na których się opiera. Bo co w sytuacji, kiedy więź po urodzinach była poważnie nadszarpnięta pobytem dziecka w szpitalu i inkubatorze i zamiast…

  • Przyjemności dla mamy.

    Przyjemności dla mamy? Dobre sobie. Kiedy? Jak? Za co? Świat pędzi, a my z nim. Z wywieszonym jęzorem wśród lawiny obowiązków. Ciągle i tak brakuje czasu, tych kilku godzin, tej jednej, dobrej chwili. A ja czasami wysiadam. Wychodzę z tej matni posłuchać ciszy, zerknąć na ten rozpędzony pociąg życia i odetchnąć. Nie tylko wtedy, kiedy na zakrętach nie wyrabiam i zapominam, jak się nazywam. Staram się codziennie zrobić coś, co sprawi mi przyjemność. Bo całe życie musimy dbać o innych i robić to, co komuś innemu najbardziej się podoba. Rodzicom,…

  • Wierzę.

    Wierzę. Wierzę, że co Cię nie zabije, na pewno Cię zrani. Wierzę, że czego Jaś się nie nauczy, to Jan nadrobi. Wierzę, że czym chata bogata, tym odkurzacz zapchany. Wierzę w tragedie, o których nie da się zapomnieć. Wierzę, że czas nie leczy wszystkich ran. Wierzę, że po każdej zimie przychodzi jednak wiosna. Wierzę, że nigdy nie jest za późno. Na ostatni pocałunek, na jeszcze jedną bajkę, na nowy rozdział w nawet starej historii. Wierzę w promyk nadziei, który pomaga zrozumieć jak mały jest problem, który gnębił i spać nie dawał. Wierzę, że czasami…