• Mieć taką pewność, o którą wszystkim nam chodzi.

    Jestem matką i chcę, czasami, w środku nocy, już mieć taką pewność, o którą wszystkim nam chodzi. Byłam ostatnio na czterdziestce prawdopodobnie najserdeczniejszego człowieka, jakiego znam. Takiego kolegi, który wcale nie był grzecznym chłopcem, który miał okres w życiu, kiedy uważano go za „złe towarzystwo”, kiedy bali się go rodzice jego kumpli, a oni sami mówili, że ostro przeginał. Miał w życiu i problemy zdrowotne i kilka kryzysów, w tym chyba największy – próbował odnaleźć nigdy niepoznanych biologicznych rodziców, niestety nie chcieli mieć…

  • Mężowi trzeba dać zupy i dupy.

    Wyczytałam ostatnio, że stara babcina prawda głosi, że „mężowi trzeba dać zupy i dupy”. To już było kilka tygodni temu, a do teraz śmieję się pod nosem na wspomnienie tych słów. Bo wiecie co? A gówno prawda. Możliwe, że ja nie jestem całkowicie przystosowana do życia. Przyznaję. Wychowałam się w rodzinie, w której kobiety miały swoje zdanie, umiały tupnąć nogą, a w moim domu rodzinnym to w ogóle gotował tata, a mama od święta coś słodkiego. Kiedy miałam niewiele ponad dwadzieścia lat wyjechałam na tak zwany zachód i moje podejście do równouprawnienia na dobre…

  • Jak wychować szczęśliwe dziecko? Dekalog.

    Chętnie sięgnęłabym po książkę o takim tytule. Jak wychować szczęśliwe dziecko? Który rodzic nie chciałby znać odpowiedzi na to pytanie? Nie znoszę jednak poradników. Wiedzy nabytej przez kogoś, kogo życie w niczym nie przypomina mojego. Badań naukowców, które już w momencie publikacji tracą na aktualności. Świat przecież prze do przodu, wczorajsze prawdy dziś są niewiele warte. Nie lubię każących paluchów wyciąganych w kierunku rodziców. W końcu każdy z nas chce dla swojego dziecka najlepiej. Wszyscy ludzie popełniają błędy, więc i w grupie rodziców są one na porządku dziennym,…

  • Jak bardzo się cieszę, że na świecie są perfekcyjne matki idealnych dzieci.

    Jak bardzo się cieszę, że na świecie są perfekcyjne matki idealnych dzieci. Dzięki nim wszyscy jeszcze jakoś żyjemy. Dzięki matce w supermarkecie, która pouczyła swoje dziecko na widok innego z lizakiem, wszyscy mogliśmy się dowiedzieć, że cukier to zło i przed kolacją nie wolno. Jakże się cieszę, że wyjawiła ludzkości ten sekret. Prawdopodobnie uratowała nam życie, bo ja na przykład nie wiedziałam, że od ilości cukru schowanego w niewinnym lizaku można umrzeć. Jak bardzo się cieszę, że perfekcyjna matka czuwa na placu zabaw, jak ten strażnik pilnuje…

  • Smutna prawda o naszych dzieciach.

    Bycie rodzicem jest cholernie trudne. Możliwe, że w naszych czasach trudniejsze nawet niż kiedyś. Co prawda mamy jednorazowe pieluchy, słoiczki i bujaczki, o których nasi dziadkowie i rodzice mogli co najwyżej pomarzyć, ale mamy też bardzo wiele utrudnień. To one powodują, że smutna prawda o naszych dzieciach staje się codziennością w wielu domach. Presja, aby być na każdym polu najlepszym, spełniać się zawodowo, zapewniając rodzinie już nie tylko byt, a byt na określonym poziomie, rozwijać pasje, podróżować, dbać o dom, dietę, figurę i poziom intelektualny,…

  • Jak poznać, że nie chcesz mieć więcej dzieci?

    Bycie matką jest fascynujące. Szczególnie dla innych osób. Kiedyś pytali stale, kiedy będziesz miała dziecko, potem, kiedy rozwiązanie, zaglądając do wózka padały pytania o imiona i o to, czy karmisz, gdzie czapeczka i czy to dziecko całe w różowym to chłopczyk. Teraz, kiedy w końcu już jesteś mamą, notorycznie pada pytanie, czy będziesz mieć więcej dzieci. Zwykle nie bywam dłużna i pytam „a Ty”? I tutaj często pojawia się „yyyy, no… eeee”. A ja wiem na pewno i podpowiadam – jak poznać, że nie chcesz mieć więcej…

  • Możesz siedzieć w domu i nie mieć wyrzutów sumienia.

    Jakby macierzyństwo nie było wystarczająco trudne, w pewnym momencie pojawia się dylemat o powrocie do pracy. I nawet, jeśli matka instynktownie czuje, co jest dla jej rodziny najlepsze, zawsze znajdą się tacy, którzy wiedzą lepiej. To są w najlepszym przypadku teściowie, w najgorszym inne, pracujące matki. A przecież możesz siedzieć w domu i nie mieć wyrzutów sumienia! Jednym z minusów „siedzenia w domu” jest ciągłe zainteresowanie i wieczne pytania o powrót do pracy i o to, co Ty tak naprawdę robisz, kiedy tak siedzisz w domu? Zwykle jest to tylko ciekawość pytającego, ale matki nie byłyby…

  • Istnieje tylko jedna doskonała metoda wychowania dzieci.

    Amerykańscy naukowcy opublikowali wyniki badań, w których jednogłośnie postawili wniosek: istnieje tylko jedna doskonała metoda wychowania dzieci.   Naukowcy zbadali tysiące rodzin na wszystkich kontynentach. W badaniach podkreślano zróżnicowanie rodzin poddanych analizie – pod lupę brano zarówno samotne matki, rodziny z jednym dzieckiem, rodziny wychowujące bliźniaki i te z rodzeństwem z przepisowymi dwoma latami odstępu pomiędzy dziećmi. Analizie poddane zostały rodziny, w których oboje rodziców pracowało, w których mama siedziała w domu, w których obiady były domowe i takie, w których obiad był na telefon. Po wielu latach badań naukowcy…

  • Dlaczego dziecko przy matce zachowuje się najgorzej?

    Ten temat jak bumerang powraca w Waszych wiadomościach i komentarzach, nie ma dnia, żebym nie czytała prośby o pomoc i zrozumienie. Jest to też jedna z zagadek macierzyństwa, z którą matkom ciężko jest się pogodzić. Dlaczego dziecko przy matce zachowuje się najgorzej? Każda matka przeżyła sytuację, w której zostawia swoje dziecko z kimś innym. Wraca do pochwał, achów i ochów, jaki to ono grzeczne, samodzielne, uśmiechnięte. Wraca do dziecka, które na sam odgłos przekręcanego przez matkę klucza (naukowcy udowodnili ponoć, że dziecko tak reaguje już na sam zapach…

  • Dzień Matki jest do bani.

    Drogie Matki, mam dla Was dobrą wiadomość! Już za kilka dni wypada Wasze Święto! Prawdziwy, niepowtarzalny i jedyny Dzień Matki! Yay! To jest taki dzień, w którym celebruje się matki, dziękuje za trudy, wyrzeczenia i czystą bieliznę. Aha, akurat. Nie bójmy się tego powiedzieć, ale bywa, że Dzień Matki jest do bani! Dzień Matki jest do bani na przykład dlatego, że prezent kupuje Ci zwykle partner. Oczywiście jeśli trafiłaś na takiego, który nie uważa, że nie ma co celebrować, bo przecież Ty nie jesteś jego matką, a do swojej już dzwonił niedawno w zeszłym tygodniu…