• Wesołych Świąt!

    Dzieci są bardzo mądre. Dlaczego tak mało się od nich uczymy? Dlaczego tak rzadko pozwalamy sobie na bycie dzieckiem? A ja chcę dzisiaj to dziecko w Tobie uścisnąć. Kiedy tylko możesz… Zrób coś zupełnie bezinteresownie. Pośmiej się ze słowa „siusiak”. Kup sobie torebkę cukierków i zjedz je ze smakiem. Powiedz coś od serca, bez dbałości o konwenanse. Złap kogoś w pół i uściśnij bez ostrzeżenia. Powiedz komplement. Sobie. Zachwyć się czymś naprawdę. Zrób komuś niespodziankę. Wyłącz komputer i rozejrzyj się naokoło. Odwiedź nowe miejsce, w którym wszystko dotkniesz….

  • Rodzicowi nie współczuj.

    Najgorszym elementem posiadania trojaczków było i jest dla mnie współczucie. Zupełnie obce osoby czują się upoważnione do wypowiadania komentarzy, które nie dość, że są obraźliwe, to zwyczajnie sprawiają przykrość. Współczuć można komuś, kto cierpi. Pokazać swoją postawą próbę współodczuwania. Jak to się jednak ma do cudu, którym jest dziecko? Jak można kiedykolwiek myślenie o dziecku zdegradować do współczucia? Rodzicowi nie współczuj!  Piszę o tym, bo choć sama już się przyzwyczaiłam i stałam się wredną babą z wózkiem, która jak trzeba, na komentarz „O Jezu! Trojaczki!…

  • Dużo wypiłaś Mamusiu? Dialogi rodzinne.

    Przedstawiam drugą część dialogów rodzinnych. Tym razem mniej przygód językowych, za to cała masa przedszkolnego humoru i trojaczkowego sprytu. – Mamusiu, mam w przedszkolu dziewczynę – oświadcza Domi. – O! Super! A jak ma na imię? – Hania – mówi Domi. – Co? Jaka Hania? – dopytuje Emma. A Natalka? – No tak, yyyy, jest jeszcze Natalka mamo… ♥ SMS od męża: ” Właśnie miałem pierwszą lekcję baletu! Brykałem, więc nauczycielka (Nina) postawiła mnie do kąta. Kara bardzo…

  • Chciałam Cię wtedy nauczyć…

    Drogi synku, Twoje beztroskie dzieciństwo nie jest jedynie pasmem przyjemności. Codziennie staram się dać Ci małą lekcję, choć nie każda przypadnie Ci do gustu. Kiedy pisaliśmy list do Świętego Mikołaja, uczyłam Cię, że warto marzyć i czekać na spełnienie tych marzeń. I kiedy nie dostałeś wszystkich zabawek, które wymieniłeś w tym liście, próbowałam Ci pokazać, że nie zawsze zdobędziesz to, o czym zamarzysz. Kiedy reagowałam na Twoje pytania – chciałam Ci wpoić, że każdego trzeba wysłuchać. Zabawa albo zupa mogą czasami poczekać. Kiedy nie podbiegałam na każde Twoje potknięcie, uczyłam…

  • Nie spieprz dziecku Świąt.

    Gotowanie, sprzątanie, zakupy. Świąteczny czas. Znasz to? Jasne. Co rok gonitwa, żeby wszystko grało i buczało. Lista w ręce i kłótnie o to, kto co zrobi. Nie ma czasu na nastrój, przecież to tylko w filmach takie bajki. Prawdziwe matki w święta są zarobione po łokcie i mają obłęd w oczach. Trzy sałatki? Mało! Nie spieprz dziecku Świąt tym wszystkim. W latach naszej młodości Święta kojarzyły się z pośpiechem, nerwówką i potrawami z niewidzialną etykietką „zostaw to na Święta”. A przecież można inaczej. To nie jest tak, że ja oleję Święta i będę Lego układać. Nie. Muszę i posprzątać…

  • Pierniczki.

    Zwykle nie wrzucam tutaj postów „modnych” i na czasie. Na wszystkich blogach pojawią się pierniczki i inne dekoracje DIY. Jednak muszę dorzucić swoje 3 grosze do zbliżających się Świąt. Pierniczki to rewelacyjna zabawa dla dzieci. Bardzo miły i niezobowiązujący prezent, na przykład dla Pani w przedszkolu, czy sąsiadki. 2 tygodnie do Świąt to idealna pora, aby się za nie zabrać, więc podsyłam Wam przepis w nadziei, że Was zainspiruję do wykonania swojej własnej świątecznej magii. Można je wcześniej upiec, a potem ozdobić. Tą formę polecam najbardziej, jeśli…

  • Bywa, że bycie rodzicem jest do bani!

    Bądzmy szczerzy, bywa, że bycie rodzicem jest do bani! Te wszystkie idealne obrazki pięknych, uśmiechniętych rodzin w sterylnych wnętrzach strasznie mnie wkurzają. Jestem mamą na pełnym etacie. I o ile kocham moją pracę, to nie oszukujmy się – jest ona bardzo ciężka i niewdzięczna. Nie mówiąc już o tym, że robię to za darmo i bez szans na awans. Moim życiem rządzi mała armia, która dzień i noc głównie je, narzeka, bałagani, robi hałas i wkurza. Mam małą deklarację, która jest pozbawiona patrzenia na dzieci przez różowe okulary. Bez poczucia…

  • Rodzic pomiędzy patologią a ideałem.

    W byciu rodzicem w teorii nie ma nic pośrodku. Albo jesteś patolem, który bije swoje dzieci, pozwala im gonić z brudną buzią, jeść syfy wierząc, że tv to dobra zabawka. Albo jesteś rodzicem idealnym, który nie śpi, maluje, rysuje, śpiewa, czyta poradniki, robi wszystko dla dziecka i nigdy nie opuszcza posterunku. Z każdym katarem biegnie do lekarza. W domu mama jest w Gucci, dziecko w Dolce, nikt nie robi kupy, nikt nie krzyczy. Dziecko to spełnienie Twoich marzeń, które wspólnie realizujecie dzień i noc. Muzyka poważna w łonie, karmienie piersią do podstawówki, eko-sreko…

  • Dlaczego nigdy nie dajemy dzieciom tego, czego pragną?

    Prezenty, listy do Mikołaja, zakupowe szaleństwo, lego na kilogramy, lalki, które płaczą, laptopy, Barbie, Psie Patrole. Ogarnął nas już wszystkich szał zakupów. A czego chcą nasze dzieci? KONIECZNIE zobacz ten film (może być bez głosu – są napisy – to do tych, których maluch śpi, albo tych, którzy są w pracy :). Film <— kliknij Obejrzałam  i zalałam się łzami, dziękuję czytelniczce, która mi go podesłała. Pierwszy raz popłakałam się na reklamie IKEA, kolejny już raz z tego samego powodu. Niby jesteśmy z dziećmi. Niby…