• Pierwsze urodziny bloga.

    Minął rok, odkąd założyłam ten blog. Pierwsze urodziny bloga to czas na małe podsumowania i podziękowania. WCZORAJ Nie wiem kiedy to minęło. Wiem natomiast bardzo dobrze JAK minął mi ten rok. Można podsumować go jednym słowem: pisanie. Cały rok pisałam. Czasami pisałam i się śmiałam, pisałam i się wstydziłam, pisałam i płakałam, pisałam i się bałam. Bałam się Waszej reakcji. Czy tekst się spodoba? Czy nie przesadzam? Czy będę musiała walczyć z pogróżkami i hejtem? Bałam się też o to, jak na to pisanie sama…

  • Dlaczego nie przebijam moim córkom uszu.

    Tak jak wszystkie tematy związane z dziećmi, tak i temat przebijania uszu jest mocno kontrowersyjny i szeroko dyskutowany, pojawia się na każdym blogu i forum. Stale ktoś pyta dlaczego nie przebijam moim córkom uszu, więc wyjaśniam mój punkt widzenia. Zanim spotkam się z hejtem, przeczytaj wpis, który nie jest krytyką, a zbiorem moich przemyśleń i obaw. Jeśli Twoja decyzja jest inna – ok. Zanim jednak coś zrobisz, przeczytaj wszystkie za i przeciw. Nie mogę znieść, kiedy ludzie myślą, że moja córeczka to chłopczyk! Ten argument, z perspektywy czasu…

  • Ten jeden, najlepszy tekst.

    Powoli zbliżam się do podsumowania pierwszej rocznicy bloga. 15 stycznia mija rok, odkąd powstał mój Fanpage, a teksty na blogu trafiły do szerszej publiczności. Ze statystyk wiem, które posty były najczęściej czytane. Mam też swoich faworytów, posty szczególnie dla mnie ważne, intymne. Chcę te teksty podsumować. Może uda się Wam odnaleźć ten jeden, najlepszy tekst. Fanów przybywa z dnia na dzień, a przecież mało kto dysponuje czasem, aby wszystko to, co tutaj napisałam, przeczytać od deski do deski….

  • Czuję się gorszą matką.

    Czuję się gorszą matką. Nie tylko przez to, że odkąd rzuciłam etat, w mojej głowie czają się różne obawy. Czy dobrze zrobiłam? Czy dobrze wybrałam? I nie tylko dlatego, że społeczeństwo ciągle mi wmawia, że jestem gorsza, bo siedzę w domu. Stale ktoś mi tego siedzenia w domu zazdrości.  No tak, masz czas ćwiczyć. Fajnie masz, możesz pisać. O, ale obiad wypasiony. Zero stresu, przynajmniej szef Cię nie wkurza! Ale Ci dobrze. Są tacy, którzy współczują. Życzę Ci, żeby ten Twój, chociaż mały, świat, był mimo wszystko ciekawy – usłyszałam w życzeniach….

  • 100 rzeczy, które myślisz o innych rodzicach.

    Nauczyliśmy się porównywać, rywalizować, zazdrościć i oceniać. Takie czasy. Najbardziej w tych czasach cierpią rodzice, szczególnie matki. Bo dziecko to przepustka. Z jednej strony do tajemnego klubu mam, w którym jedno spojrzenie wzniesionych oczu w górę to klucz do zrozumienia kontekstu – ząbkuje, nie śpi piątą noc pod rząd, wiesz jak jest. To jedno spojrzenie zjednuje nam od razu sojuszników. Każdy, kto ma dzieci powtarza przecież pewne schematy. Bolączki, ale i radości, często są takie same. Mimo tego, że wszyscy w pewnym momencie przeżywamy dokładnie to samo,…

  • Jest w nas dużo dobra.

    Im dłużej piszę do szerszej publiczności, tym bardziej przekonuję się co do jednego – każdy człowiek jest inny i to, co dla mnie jest czarno białe i oczywiste, dla drugiej osoby może być nic nie znaczącym bełkotem, zbiorem złotych myśli, rodem z pamiętnika gimnazjalistki. W świecie (szczególnie z rodzimego podwórka), w którym istnieją prawdy i mniej prawdy, w Internecie w sumie można wszystko. Tutaj wszyscy jesteśmy na „Ty” i możemy sobie wiele powiedzieć, chociaż widzimy tylko obrazek. I pomimo tego, że nigdy nie spotkamy się na żywo, pada…

  • Naprawdę można.

    W tym roku nie napiszę o postanowieniach noworocznych, chociaż uważam, że warto je robić. Pomagają w obraniu właściwego kursu i uniknięcia poczucia straty czasu przez ciąg takich samych lat. Przede wszystkim jednak postanowienia prowadzą do bardzo ważnego wniosku – widzisz wyraźnie to, co w Twoim życiu nie działa. Co powoduje, że nie jest ono takie, o jakim marzysz. I dlaczego dążysz do zmian. Wierzę głęboko, że wszystko można zmienić. Oczywiście są takie rzeczy, typu wzrost, pochodzenie, czy rodzina, których zmienić absolutnie się nie da. Już przed końcem 2015 w poście „…I…

  • …I będę dla siebie lepsza w nowym roku.

    Bywają takie dni, kiedy moje dzieci nie są grzeczne, ciągle wymyślają psikusy i rzadko mnie słuchają. Nie robią tego, czego sobie życzę, wręcz żeby zrobiły, proszę je o coś odwrotnego. Nie działa nic. Oprócz tego, jak bardzo działa mi to na nerwy. Żadne z moich dzieci nie jest spokojne, ani nieśmiałe. Nie zdarzały im się nigdy czterogodzinne drzemki, nie usypiają od razu po bajce i wyłączeniu światła, często nie przesypiają całej nocy. Dominują każdą grupę, w której się znajdą. Nie są cicho, nie siedzą spokojnie, nie zajmują się same sobą, nie można zostawić ich…

  • Sylwester z dziećmi.

    Dobra zabawa sylwestrowa z dziećmi? Dobre sobie! Na pewno sobie teraz myślicie, że już całkiem upadłam na głowę! Sylwester z dziećmi większości rodziców kojarzy się z czymś nieprzyjemnym, w końcu cały świat baluje, pięknie się ubiera, tańczy i hula, a my w domu z dziećmi, w najlepszym wypadku oglądamy trzydziesty ósmy raz serwowany nam na tą okazję hit, od czasu do czasu zerkając okiem na imprezy organizowane w różnych miastach naszego kraju. Nuda, jak co roku. Oby tylko szybko minęło, przeczekać i zapomnieć. A przecież można inaczej! Sylwester…

  • Matka zmęczona.

    Odkąd zostałam mamą jestem często zmęczona. Bywają w moim życiu dni zupełnej szczęśliwości i spełnienia, kiedy miłość, radość, wiara, adrenalina, nadzieja, dają mi powera i mogę mało spać, dużo robić i nie czuć się totalnie wykończona. W pozostałe dni, często już od rana, czuję się zmęczona. Wiem, że jest to efekt nie tylko późnego kładzenia się spać i wczesnego wstawania, nieumiejętności odpoczywania, nadmiaru obowiązków, ale też psychiki. Czuję się odpowiedzialna nie tylko za bezpieczeństwo moich dzieci, ich zdrowie i prawidłowy rozwój, ale też o ich wychowanie…