• Dlaczego głosuję przeciwko Andrzejowi Dudzie?

    Dlaczego głosuję przeciwko Andrzejowi Dudzie? Dlaczego w ogóle zabieram głos w tej kontrowersyjnej sprawie? Dlatego, że możliwe, że to najważniejsze wybory od 1989 roku. Doskonale je pamiętam, w moim domu była wtedy ogromna radość, szczęście. Miałam dziesięć lat, wiedziałam już, że wydarzyło się coś bardzo ważnego. Moi rodzicie odetchnęli wtedy z ulgą. 31 lat później pragnę również obudzić się w poniedziałek, 13 lipca, z uczuciem ulgi. Nigdy jeszcze w swoim dorosłym życiu się tak bardzo nie bałam. Boję się, bo jedną z rzeczy,…

  • Co robić, kiedy dzieci wyjadą na kolonie? 

    Od pięciu dni jestem słomianą matką. Dzieci wyjechały. Po pierwszym szoku, zastanawiam się co by tu robić? Co robić, kiedy dzieci wyjadą na kolonie?  Już wyjaśniam, przeżyłam szok, bo kiedy dzieci zabrakło, poznałam nowe, dotychczas nieznane mi dźwięki. Nie wiedziałam, że moja lodówka coś sobie tam pomrukuje, że zmywarka pika, jak skończy, a pralka to nawet melodyjką raczy obwieszczając koniec cyklu! A kiedy kostkarka w zamrażalce wyrzuciła kostki, o mało nie zeszłam na zawał!  Kiedy już przyzwyczaiłam się do ciszy, zastrajkowałam przeciwko praniu, gotowaniu i oglądaniu…

  • Tort dla psa.

    Nasz najlepszy pies na świecie obchodził właśnie roczek. Jak dla każdego członka rodziny i dla niego musiałam przygotować tort. O ile te słodkie, ludzkie torty, już całkiem nieźle mi wychodzą, tak lekkim dylematem okazał się tort dla psa. Z czego go zrobić, żeby solenizantowi smakował, a jednak nie zaszkodził?  W polskim necie nie znalazłam żadnego przepisu, który byłby wart uwagi, więc zabrałam się za międzynarodowe strony. Pełna nadziei, że odnajdę magiczną recepturę, z każdą kolejną stroną coraz bardziej załamywałam ręce.  W kuchni wyznaję jedną…

  • Matczyne wyrzuty sumienia. Dajcie nam wreszcie spokój.

    Nikt tak naprawdę nie wie, skąd biorą się te cholerne matczyne wyrzuty sumienia. Jakby na liście codziennych zadań do wykonania nie było już miliona pozycji, wyrzuty sumienia po prostu tam są. Możliwe, że są wpisane w rolę matki. I nawet najlepsze z matek przyznają, że je mają. Niby decydując się na tę rolę wiemy, że czeka nas mnóstwo miłości, dumy, ale i obowiązków i zmartwień. Nikt jednak nie mówi o tych wstrętnych żmijowatych wyrzutach, które dręczą. Zawsze.  Wielokrotnie spędzały mi sen z oczu. Wiem, że dzieciństwo można koncertowo spieprzyć, na pewno…

  • List do Ministra Edukacji. Otwórzcie szkoły, ratujcie matki!

    List otwarty do Ministra Edukacji, Premiera i Prezydenta RP Otwórzcie szkoły, ratujcie matki! Szanowny Panie Ministrze!  Apeluję, na razie po dobroci: otwórzcie szkoły!! Prośbę swą motywuję następująco: Od roku z krótkimi przerwami siedzę z moimi kochanymi bombelkami w domu. Czy Pan wie, że to już ponad 13 miesięcy?? W tym czasie stałam się wychowawcą, polonistą, matematykiem, anglistą, wuefistą, nauczycielem muzyki i plastyki. Jestem również uczniem, bo powiem panu szczerze, że zadania domowe na poziomie drugiej i trzeciej klasy szkoły podstawowej czasami wykraczają…

  • Mama ornitolog, Dżesika Polonez, La Bieda. Czyli hejt po polsku.

    Co ma wspólnego ornitolog bez specjalizacji, niepomalowane pazury i kolejne afery metkowe? Ano ma. Hejt. Hejt po polsku. Nie rozumiem tego sposobu na życie, który polega na spijaniu każdego słowa z ust nielubianej osoby, obserwowaniu każdej jej relacji, reakcji i komentarza, śledzeniu dosłownie wszystkiego, co tej osoby dotyczy, zaglądanie jej do wyra i talerza, aby potem rozkładać to na czynniki pierwsze, analizować, wykpiwać, szydzić, współczuć rodzinie, grozić.  Te kobiety, często matki, prawdziwie nienawidzą. Krytykują każde zdanie, gest, wybór, ubiór. Punktują nagrywanie każdej sekundy…

  • Piękny tort "naked cake" z pysznym kremem, owocami i świeżymi kwiatami.

    A może by tak zrobić tort naked cake, pomyślałam, kiedy ciocia na urodziny zażyczyła sobie ode mnie w prezencie tort. No ale jak? Od wielu już lat uprawiam trudną sztukę wypieku tortów. Czasami są to torty bez większej okazji, ot, piękna pogoda i grill na którego zaproszeni są znajomi. Albo na odwrót, mało słońca, zima, szaroburo za oknem i ten tort jako osłoda wszechogarniającego, trudnego do zdefiniowania melancholijnego przygnębienia. Są też torty urodzinowe. Dla męża, dla dzieci, dla znajomych i rodziny, dla siebie. W prezencie i aby zrobić przyjemność….

  • Dom ma służyć nam, nie my jemu.

    Dom ma służyć nam, nie my jemu. Ohoho, pachnie lenistwem i wymówkami. A wcale, że nie! Mój zwyczajny dzień, BC, Before Covid, czyli przed koroną, zaczynał się od wyprawienia dzieci do szkoły, a kiedy już o 7:15 razem z mężem opuszczały dom, ja zajmowałam się porządkiem. Olaboga zupełnie nie dlatego, że jestem maniaczką wylizanej podłogi, lub odczuwam podniecenie na myśl o dniu spędzonym na wybielaniu fug łazienkowych. Nie. Po prostu, żeby usiąść do twórczej pracy, muszę mieć chociaż kawałek czystego biurka. Nie potrafię spędzić całego dnia pracując z domu…

  • Moja mama.

    Ach, Dzień Matki, taki piękny dzień! Co prawda chyba w małym odwecie za wszystkie “mój Karolek jest geniuszem, w domu czyta Prousta, a w weekend do znudzenia ciąga nas po muzeach, zupełnie nie wiem jak to się dzieje, że w przedszkolu nie potrafi łyżką do zupy trafić”!, Panie nauczycielki żądają od dzieci portretu mamy i opisu jej cech.  Można się czasami zdziwić, albo zaskoczyć, jak ja wczoraj, kiedy żyłam już obawą, że dzieci narysują mnie w szlafroku, wałkach i z kieliszkiem wina w ręce, a w opisie będzie stało, że mama…

  • Dzień matki.

    Nie urodziłam się matką. Zwyczajnie, nie przyszło to do mnie wraz z dorosłością, małżeństwem czy wiekiem. Choć zawsze wydawało mi się to oczywiste, że kiedyś tam będę miała rodzinę, wcale nie bawiłam się lalkami i nie rozczulały mnie żadne bobaski. To wszystko miało się zdarzyć kiedyś.  A teraz kładę codziennie do snu trójkę dzieci. Małych pieczątek idealnej krzyżówki mnie i tego jedynego. Trójkę już nie takich znowu maluchów, ze swoim bardzo głośnym zdaniem i wyrobionym gustem. Od pierwszej pozytywnej bety do wkrótce 10 (!!) już świeczek…