Koktajle. Szybkie i zdrowe śniadanie.

Zakochałam się w koktajlach. Wszyscy o nich teraz mówią, pokazują pyszne zdjęcia, w sklepach pojawiły się dziwnie wyglądające i brzmiące nowości. Powiem szczerze – nie wiedziałam za bardzo jak się za to zabrać. A teraz nie wyobrażam sobie bez nich życia!

Zainspirowała mnie koleżanka, u której zatrzymałam się w drodze nad morze. Podała mi pewnego poranka zielony, podejrzanie wyglądający napój. Trochę się opierałam, ale jak tylko spróbowałam, a potem usłyszałam co w nim jest – od razu się zakochałam. Koktajl to dla mnie kwintesencja stylu życia, który lubię – zdrowo, ale pysznie i szybko. Nie byłabym sobą, gdybym pozostała przy jednej tylko wersji. Można robić ich tysiące, a możliwości są nieograniczone. Mieszanka zdrowych zbóż, owoców i warzyw to idealny początek dnia. W mojej rodzinie koktajle pokochali już wszyscy. Zapraszam dzieci do miksowania, wybierania składników, podaję im śmieszne słoiki, słomki i wszyscy zaczynamy dzień od koktajlu.

Koktajl naładowany jest witaminami, mikroelementami, antyoksydantami, błonnikiem. Jest to fajny sposób na szybkie, pożywne śniadanie. Lekki i zdrowy początek dnia. Idealne dla dorosłych w biegu i dzieci, które w przedszkolu jedzą śniadanie. Nie chcę, aby jadły dwa, bo dbam o ich prawidłową wagę. Koktajl jest też dobrym sposobem na przemycenie warzyw, owoców i zbóż. I zadbaniem o przynajmniej jedną z zalecanych pięciu porcji warzyw i owoców dziennie. I to od razu po przebudzeniu!

Zachęcam i Ciebie do tej jednej, małej zmiany, która wyjdzie Ci na zdrowie. Jeśli w zimne dni nie potrafisz rozpocząć dnia od zimnego napoju, polecam przed koktajlem wypić szklankę ciepłej wody z cytryną. Koktajl można zabrać ze sobą – w kubku termicznym, zakręcanym pojemniku, słoiku, czy butelce. Bywa, że piję taki koktajl na kolację.

Składniki do wyboru:

Owoce: Banany (daję zamrożone – dzięki temu napój jest zimny a ja już bananów nigdy nie wyrzucam, jak widzę, że są bardzo dojrzałe, obieram, kroję w kostki, wkładam do woreczka i do zamrażalnika), maliny, jagody, truskawki, ananas, mango, melony, brzoskwinie, cytryna, limonka, daktyle

Mleko: (ze względu na nietolerancję laktozy polecam zwykłe mleko zastąpić roślinnym; odkąd ograniczyłam w naszym domu spożycie laktozy i do pielęgnacji dzieci używam preparatów z rabczańską solanką (do kupienia TUTAJ), AZS Emmy zniknęło): sojowe, migdałowe, ryżowe, kokosowe (w kartonie, nie to gęste w puszce), woda kokosowa, jogurt grecki naturalny

Warzywa: Ogórek, natka pietruszki, jarmuż, szpinak, awokado

Zboża i inne dodatki: płatki jaglane, płatki owsiane, otręby pszenne, otręby żytnie, siemię lniane, młody jęczmień, nasiona chia, pestki słonecznika, pestki dyni, jagody goji, żurawina

Wykonanie:

Wrzucasz co się nawinie z listy powyżej do miksera, miksujesz i smacznego! Poniżej podaję kilka moich ulubionych kombinacji. Jeśli masz ochotę prześlij mi swoją. Moje koktajle są gęste, jeśli wolisz rzadsze, dodaj więcej mleka.

Żółty

gotowa mieszanka smoothie z Biedronki – ananas, mango, papaja

1/2 szklanki mleka

łyżka siemienia lnianego

Zielony – wypasiony

szklanka jarmużu

1/2 szklanki mleka

1/3 ogórka zielonego

łyżka soku z cytryny

2 łyżki natki z pietruszki

1/2 banana

1/2 łyżeczki młodego jęczmienia (opcjonalnie)

łyżka miodu

łyzka masła orzechowego

1/2 szklanki mleka

1/2 banana

3 łyżki płatków jaglanych

Różowy – ulubiony moich dzieciaków

Szklanka mrożonych truskawek, malin, lub mieszanki owoców leśnych

1/2 szklanki mleka

3 łyżki otrębów owsianych lub żytnich

1/2 łyżeczki nasion chia (opcjonalnie)

łyżeczka miodu, syropu z agawy, syropu klonowego (opcjonalnie) 

Energetyczny

1/2 szklanki mleka

3 daktyle

1 łyżka miodu

3 łyżki płatków owsianych

 

 

51 komentarzy

  1. Koktajl to rzecz naprawdę genialna. W bardzo łatwy sposób można przemycić do diety nielubiane warzywa np. Wystarczy „zatuszować” ich smak innymi 🙂 Nie tylko dla dzieci takie metody, dla dorosłych również

  2. Kocham, kocham, kocham – dzień bez koktajlu dniem straconym u mnie. Ostatnio mój numer 1 to są owocowe: awokado, mango, banan i limonka z otrębami lub kaszą jaglaną. Polecam!

        1. No wiem, ale czy ono jest dobre w środku? Bo to, że jest to wiem, ale myślałam, że to tak samo jak z awokado – we wszystkich sklepach jest, tylko, że się go jeść nie ze wszystkich da.

          1. Jakimś expertem w sprawie mango nie jestem 😉 ale to z wczoraj było w sam raz do koktajlu. Czuć smak mango i ładnie sie obiera.

          2. No to dobre. Ja wczoraj nawet byłam w Lidlu i dotykałam te mango, jak mówisz, że dobre, to kupię. Dzięki za przepis!

          3. Ja jeszcze bardzo lubie: maliny, mleko kokosowe i nasiona chia 🙂

  3. Uwielbiam i odkąd mam blender Russell Hobbs to jest to też jak najbardziej praktyczne bo wychodząc z domu nie muszę przelewać do pojemnika. A koktajle robię różne ale zazwyczaj na-winie, co się nawinie to do koktajlu ?

      1. Uwielbiam sprzęty tej marki, mam jeszcze tostero-opiekacz, na którym można grillować mięso (np. w zimne dni) i mop parowy. I cena nie jest jakoś rujnująca portfel.

  4. Nieeeee poprostu Cie uwielbiam. Wstaje rano myślę może bym zaczęła pić koklajle co bybsie trochę oczyścić i wsiąść za siebie.. Wchodze a tu post o tym!!! Nie no ty mi w myślach chyba czytasz ?????

    1. Czytam!! Ściągam fluidy stałych czytelników i przemieniam w posty. A tak serio – jak masz jakiś temat, o którym chcesz przeczytać, to zawsze możesz napisać, a ja się postaram coś skrobnąć. Koktajl – pycha, zmiksuj sobie i smacznego!

  5. No to teraz będzie za mną „chodził” koktajl 😉 chyba mam taki gust jak Twoje dzieci — różowy jak dla mnie numer jeden 🙂

  6. Uwielbiam koktajle. Tylko nie wiem dlaczego wraz z końcem lata przestałam je robić 🙁

  7. Chyba muszę sprawić sobie blender! Moja mama też ostatnio non stop robi koktajle – super pomysł na zdrowe i pożywne śniadanie!

  8. Daga pieknie! Moja mala tez ma AZS spowodowane najprawdopodobniej alergia na mleko i w zwiazku z tym tez baaaardzo eksperymentuje w kuchni, zeby jej urozmaicic diete i dostarczyc wszelkich skladnikow (tym bardziej, ze ma niedowage).

    Jezeli moge sie wtracic to z moich ostatnich pozyskanych informacji (zrodlo sprawdzone, bo od dietetyka) to polecam siemie zmielic. Takie niezmielone niestety przechodzi przez nasz uklad pokarmowy i tak naprawde niewiele oddaje naszemu organizmowi (a przeciez jest takie zdrowe!). Sprawa nie jest latwa bo zmielone „surowe” siemie tez nie jest dobrodziejstwem (jakies cyjanki sie tworza, czy cos, pod wplywem uwolnionych mieleniem enzymow). Wystarczy je jeznak zalac je WRZATKIEM zeby enzymy „zabic”, no a ;potem ostudzic i uzyc do wszystkiego: koktajli, zup, sosow. A wtedy to Ło Matko- samo zdrowie. Ciekawostka: chia maja podobne dobrodziejskie wlasciwosci i sklad, a nie trzeba mielic, no ale wiadomo cena nie ta sama.

    No i ostatnio moj HIT. KieŁi wszelkiej masci. To jest dopiero bomba. Mysle, ze niektore nadadza sie tez do koktajli.

      1. A dzieki dzieki. Chociaz raz odrobilam lekcje.
        Jakos nie jestem specjalnie eko i zdrowo jedzaca z natury, ale naprawde zadziwjajace jak wiele robi sie dla dziecka. Ze wzgledu na jej skore zostalam zmuszona prac w orzechach!! Powoli zamieniam sie w hipiske. Jak tak dalej pojdzie bede hodowac wlasne kury w ogrodku. A jak chociaz przejdzie mi przez mysl hodowla krolikow (bo to jeszcze zdrowsze) to znak ze trzeba sie wybrac na macierzynski detox/rehab.

        1. No i jeszcze jedno. Zainteresowalas mnie to rabczanska solanka. Napiszesz cos wiecej. Uzywasz balsamu do ciala czy tych skondensowanych plynow sprzedawanych po 1L? Oh, co ja bym dala zeby ulzyc malej z ta skora.

          1. Używam całej linii – żelu pod prysznic, szamponu, balsamu do ciała. Od czasu do czasu, kiedy się kąpiemy (bardzo rzadko, bo częściej jednak prysznic) – skondensowany płyn. Po prostu od lipca nie używam innych kosmetyków dla dzieci. Codziennie ją oglądam w obawie, że znowu pojawi się łuska i nic. Te kosmetyki są tanie, a w miarę rozsądne składniki bez syfu, no i ta solanka.

        2. hahaha, kury dla dziecka to poświęcenie, którego na razie nie jestem w stanie sobie nawet wyobrazić, wystarczy, że poświęcam portfel i kupuję jajka z 0 lub 1 na początku 🙂

  9. O bosze…na twoich zdjęciach wyglądaja tak zachęcająco, aż mi slinka kapie…ja pomału przekonuje się do owsianki na śniadanie, może i koktajle skradną mój żołądek 🙂

    1. Jest fajny miks w Biedrze jarmuż + szpinak + marchewka. Też dobry. Ja najczęściej daję jarmuż i banana, reszta to zlepek tego, co jest w lodówce.

  10. Czy dodatki zbożowe wszystkie można używać „na surowo” czy któreś lepiej wcześniej poddać obróbce?
    Bardzo fajny, inspirujący tekst, a zdjęcia apetyczne 🙂

  11. Bardzo fajne inspiracje! Na pewno coś wypróbuje u siebie 🙂 Ja dodaję mleko kokosowe, według mnie nadaje jeszcze ciekawszego smaku. Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *