Rodzicu! Posłuchaj swojego dziecka!
Książka „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały, jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły” autorek Adelę Faber i Elaine Mazlish, jest według mnie najważniejszą pozycją w bibliotece każdego świadomego rodzica.
Dzisiaj moja luźna interpretacja na temat uczuć dziecka.
Które z tych zdań codziennie mówisz do dziecka?
Na pewno nic Ci nie jest.
No już, przestań płakać, przecież tak bardzo nie boli.
Nie przesadzaj, nie ma się czego bać!
Mówisz tak, bo jesteś zmęczony. Wcale tak nie myślisz.
Nie ściągaj swetra, tu jest zimno.
Sciągnj kurtkę, na pewno jest Ci gorąco.
Przecież lubisz tą bajkę!
Przecież chciałeś soczek!
Przestań w końcu marudzić!
Chciałaś ta zabawkę, wydalam na nią dużo pieniędzy, będziesz się nią bawiła czy Ci się to podoba czy nie.
Jak w tej chwili nie ubierzesz butów, nigdzie nie idziemy.
Jak nie zjesz zupy to już nic dziś nie dostaniesz na obiad.
Liczę do trzech i te płatki mają być zjedzone.
Jak nie będziesz grzeczny mamusi będzie smutno.
Nie oddalaj się, bo ktoś Cię zabierze.
Jak natychmiast nie posprzątasz zabawek, pójdziesz do kąta.
Jak się w tym momencie nie uspokoisz zabieram Ci te kredki!
Kiepsko to wygląda, co? Małe dzieci mają problem z wyrażaniem własnych uczuć. Co więc zrobić, aby poprawić komunikację z dziećmi?
Nie zaprzeczaj uczuciom dziecka.
Zaprzeczając uczuciom dziecka stopniowo wzbudzasz w nim coraz większą rezygnację, frustrację, a w końcu rozczarowanie i niechęć. Dziecko powoli zaczyna żyć w przekonaniu, że rodzice w ogóle go nie rozumieją, więc nie warto dzielić się z nimi problemami.
Pozwól dziecku wyrazić swoje zdanie. Słuchaj uważnie. Nie ignoruj. Nie atakuj pytaniami.
Słuchanie jest otwarciem się na drugiego człowieka. Słuchaj aktywnie, nie czytaj wtedy gazety, nie używaj telefonu, nie oglądaj telewizji, patrz na swoje dziecko i skup się na zrozumieniu go.
Nie przerywaj. Okaż zrozumienie dla uczuć dziecka.
Zrozumienie daje dziecku poczucie, że ktoś jest mu bliski, słucha i próbuje go zrozumieć. Używaj słów „aha”, „rozumiem”, „mów dalej”, „och”.
Nazwij uczucia dziecka.
“To boli”, „pewnie jest Ci przykro”, „musi Ci być smutno”, „zdaje się, że czujesz złość”, „wygląda na to, że jesteś zawiedziony” – nazywanie uczuć pomaga dziecku zobaczyć, co się z nim dzieje. Nie bój się używać słów, których dziecko może nie znać, najlepszą drogą ich poznania jest słyszenie ich od Ciebie we właściwym kontekście.
Nie oceniaj. Nie szantażuj. Nie strasz. Absolutnie wstrzymaj się z dawaniem rad!
Kiedy uznasz uczucia dziecka, pozwolisz mu zrozumieć jego własne wewnętrzne przeżycia. Kiedy dziecko je zrozumie, nabierze siły, aby stawić im czoła. Twoje dziecko to odrębna, niepowtarzalna osoba, która ma takie samo prawo do własnej godności jak Ty. Nie jest Twoją własnością a Ty jesteś mu winna szacunek. Nieważne ile lat ma Twoje dziecko, traktuj je jak małego człowieka, jak partnera.
Dziękuję, że tu jesteś! Mam nadzieję, że ten tekst był dla Ciebie wartościowy. Jeśli masz ochotę, zostaw po sobie ślad:
– Zaobserwuj mnie na Instagramie i dołącz do mojej społeczności, gdzie znajdziesz całą masę wzruszeń, przepisów, promocji i podpowiedzi! Odpisuję na komentarze i wiadomości, więc pisz do mnie śmiało!
– Zostaw tu komentarz, porozmawiajmy! Jeśli ten tekst trafia do Ciebie – podziel się nim też ze znajomym. To dla mnie ogromna motywacja do dalszego tworzenia.
– Zapisz się do mojego newslettera, dzięki temu będziesz na bieżąco i nie ominą Cię żadne sekrety przeznaczone tylko dla najwierniejszych czytelników.
– Zerknij do mojego sklepu, znajdziesz tam moje bestsellerowe e-booki i produkty niespodzianki!

Ten sposob komunikowania rowniez swietnie dziala na wspolmazonkow 🙂 sprawdzone:) asia
Działa działa. Ale od razu sobie wyobraziłam, jak przed lektura mówisz do męża „Jak natychmiast nie założysz butów zostajesz w domu”!! 🙂
haha…no moze nie ale za to zamiast
„znowu nie zrobiles prania??”
to:
„wyglada na to ze byles zajety dzisiaj bo pranie nie jest nastawione”
i diabel z lewej chcialby dodac” lezeniem na kanapie” „
hahahaha…na szczescie zaraz slysze : o cholera zapomnialam i leci nastawic 🙂
książkę polecała mi również pani psycholog z ośrodka, chyba jednak ja kupię 😉
Warto!
ignorowanie uczuć dziecka prowadzi do strasznych konsekwencji – jako dorosły człowiek może mieć problem ze zdefiniowaniem co lubi, kim jest, i z poczuciem, że jest naprawdę ważny, skoro jego składowa część, jaką są emocje, uczucia, były ignorowanie w dziecinstwie. Dziecko uczy się wtedy że nie jest ważne to co czuje, że mu zimno, cieplo, smutno etc więc ono nie jest ważne. Traci kontakt ze swoimi uczuciami, a więc i ze sobą.
Fajnie że o tym piszesz.
Pozdrawiam,
B.
Ciężki to temat, bo jednak pokusa, czy często potrzeba jest, szczególnie w przypadku małych dzieci, wielka.
a w temacie komunikacji i uczuć to polecam bardzo „Porozumienie bez przemocy”
B.
Nie znam, obczaję, dzięki x