Wielkanoc – marzenia a rzeczywistość.
Wielkanoc zbliża się wielkimi krokami, już w sobotę przyjdzie czas świętować. Trwają gorączkowe przygotowania, w głowie rodzą się pomysły na to, jak spędzić ten miły czas. Święta jednak nie zawsze przebiegają zgodnie ze scenariuszem w Twojej głowie.
Gotowanie
Marzenia: Upieczesz, ugotujesz, wszystko sama, pyszne i świeże. Najpierw dwa tygodnie przed Świętami przejrzysz przepisy, na tydzień przed zrobisz listę zakupową, trzy dni przed objedziesz 3 różne supermarkety, a potem modne delikatesy, żeby dostać wszystko to, co było Ci potrzebne. Dwa kolejne dni spędzisz w kuchni piekąc mazurki, szynki i produkując pyszności.
Rzeczywistość: Na gotowanie zostanie Ci czas od północy w czwartek i w piątek. Jak już położysz dzieci spać i ogarniesz chałupę. Mazurek wygląda na mega skomplikowany, a ten z pobliskiej cukierni zachwalają sąsiadki, więc w końcu zamówisz i Ty. Zrobisz dwie ulubione sałatki, a resztę potraw porozdzielasz po rodzinie, w końcu to wspólne świętowanie i nie chodzi w nim tylko o jedzenie, prawda?
Sprzątanie
Marzenia: Idzie wiosna, trzeba dom odgruzować, posprzątać, wyrzucić stare graty. Cieszysz się, że sobie porządek zrobisz, zrobi się przestrzennie.
Rzeczywistość: Każdego wieczora o 22 otwierasz szafę w pokoju dzieci od której postanowiłaś zacząć porządki. Zamiast wywalać, z przerażeniem stwierdzasz, że dzieci wyrosły ze wszystkich ciuchów i pewnie na Wielkanoc nie będą się miały w co ubrać, rzucasz więc porządki i pędzisz na zakupy.
Dekoracje
Marzenia: Marzy Ci się, aby pięknie ubrać stół. Gdzieniegdzie powtykać gałązki bukszpanu, w wazonie bazie, żonkile, tulipany. Serwetki, zastawa – w tym roku może pastelowe?
Rzeczywistość: Bazie przetrwają w wazonie 30 minut. Po tym czasie wszystkie pąki wylądują w wielkiej kałuży na ziemi, w wazonie zostaną tylko gołe gałęzie, niektóre pąki zostaną też zjedzone – dzieci muszą spróbować, czy to włochate, miłe w dotyku i przyjazne wyglądem też czasem nie jest smaczne. Dwójka z trójki powie fe, trzecie nie ma zdania.
Wielkanocne śniadanie
Marzenia: Siądziecie wszyscy przy stole z białym obrusem. Podzielicie się jajkiem, a potem w spokoju zjecie odświętne śniadanie.
Rzeczywistość: Wszystkie jajka w 5 minut mają popękane skorupki, ale nikt jajka jeść nie chce. Chcą za to tosta z miodem, czyli tak jak w każdy inny dzień.
Polowanie na jajka
Marzenia: Ukryjesz w kilku miejscach w domu i ogródku czekoladowe jajka, wręczysz dzieciom piękne koszyczki a potem wspólnie poszukacie jajek.
Rzeczywistość: Jajka z ogródka rozgrzebie kot sąsiadów, czekolady nie lubi ale bardzo frapuje go złotko. Zamiast się rozdzielić, dzieci będą szukać wspólnie, w kupie, w jednym miejscu. Dojdzie do kłótni i szamotaniny. Każde odnalezione jajko będzie zjedzone na pniu w obawie, aby nie zeżarło go rodzeństwo. Dzieci po zabawie będzie trzeba włożyć do wanny.
Odpoczynek
Marzenia: Wyśpisz się, przeczytasz gazetę, może nawet jakiś film w telewizji zobaczysz, a już na pewno strzelisz sobie drzemkę.
Rzeczywistość: Dzieci, mające wbudowany weekendowy radar, budzą się w Wielkanoc o 5:45, obwieszczając koniec spania. W chwili, kiedy dzieci grzecznie się bawią, wyciągasz sobie spokojnie nieprzeczytany jeszcze styczniowy Twój Styl, siadasz cichutko, żeby nikomu nie rzucać się w oczy. Jest tak pięknie, otwierasz na pierwszej stronie…aż tu nagle 18 kilo żywej wagi gramoli się na Twoje kolana z Królewną Śnieżką pod pachą i oznajmia “Mamusiu CYTAMY!”.
Zmęczona jedzeniem idziesz na małą drzemkę. Po kolei każde dziecko zagląda do sypialni i donośnym głosem informuje resztę domowników siedzących poziom niżej: “Mama jeszcze śpi”!!!!!!!!
Telewizora w Święta nie włączasz. Jak tylko włączysz na kilka minut dzieci rozpoczynają głośna i burzliwą licytacje kto będzie co oglądał. Na myśl o oglądaniu 384 raz Krainy Lodu masz ochotę telewizor już teraz spakować na Szlachetna Paczkę.
Pogoda
Marzenia: Będzie prawdziwa wiosna: ciepło, słonecznie, będą ptaszki śpiewały, a na grządkach wyrosną hiacynty. Kawkę w Lany Poniedziałek wypijesz na ogródku.
Rzeczywistość: Piździ, w nocy przymrozek, w dzień 5 stopni. Pada deszcz ze śniegiem. Zawijasz dzieci w puchówki, podkręcasz ogrzewanie, a wieczorkami popijasz grzane wino przed kominikiem.
A tak na poważnie. Wrzuć trochę na luz. Wielkanoc nie powinna być tylko czasem, który spędzisz podpierając się nosem z mopem w ręce czy zasypiając nad mieleniem mięsa na pasztet. Przecież to nie o to chodzi, włącz dzieci do Świątecznych przygotowywań, malujcie razem pisanki, niech nawet będzie krzywo! Spędź trochę czasu z tymi, których kochasz, aby duch Wielkanocnej odnowy zagościł i w Waszej rodzinie.
Wesołych Świąt!
Pierwsza Wielkanoc El Trojacco, AD 2012.
Dziękuję, że tu jesteś! Mam nadzieję, że ten tekst był dla Ciebie wartościowy. Jeśli masz ochotę, zostaw po sobie ślad:
– Zaobserwuj mnie na Instagramie i dołącz do mojej społeczności, gdzie znajdziesz całą masę wzruszeń, przepisów, promocji i podpowiedzi! Odpisuję na komentarze i wiadomości, więc pisz do mnie śmiało!
– Zostaw tu komentarz, porozmawiajmy! Jeśli ten tekst trafia do Ciebie – podziel się nim też ze znajomym. To dla mnie ogromna motywacja do dalszego tworzenia.
– Zapisz się do mojego newslettera, dzięki temu będziesz na bieżąco i nie ominą Cię żadne sekrety przeznaczone tylko dla najwierniejszych czytelników.
– Zerknij do mojego sklepu, znajdziesz tam moje bestsellerowe e-booki i produkty niespodzianki!

To wszystko tez ma swoje swoje uroki. Ja tam cale swieta pracuje. Radosci w gronie rodzinnym bedzie tylko troche w sobote wieczorem. No i takie to zycie okrutne…trzeba sie cieszyc chwila.
Wesolych Swiat :))
…całkiem jak u mnie, chociaż ja mam tylko dwójkę. Mieszkam zagranicą, ale na święta zawsze jeździmy do Polski. Zawsze wszystko ładnie planuję. Zawsze wyjeżdżamy na ostatnią chwilę. Niezgodnie z planem. W tym roku niczego nie zaplanowałam. Spakuję nas w 5 minut. A niech tam. Raz będę rebeliantką, niech zycie mnie zaskoczy?
Pozdrawiam. Wyluzowanych, czułych świąt:)
No i jak? Były zaskoczenia? U nas był spokój, bo pierwszy raz powiedzieliśmy nie na rodzinne spędy i jeden dzień spędziliśmy w górach, tak, jak chcieliśmy!
Było na luzie i bez wścieku?
No co Ty? Kraina Lodu może się znudzić? ;P My już pomalowaliśmy pisanki, wypróbowaliśmy przepis na babkę, żeby nie było katastrofy 😛 a resztę jakoś się ogarnie, jak co roku 🙂 grunt, żebyśmy tylko byli zdrowi, bo u nas w domu to już taka wielkanocna tfuuu tradycja, że któreś z dzieciorów leży z jakąś zarazą.. Jak nic ich nie rozłoży to już wystarczy, żeby było super 🙂
No właśnie, jak jest zdrowie to i humor jest! Nie tylko w Wielkanoc!
ja zawsze mam wielkie plany, a potem zazwyczaj dużo muszę odpuścić z tych planów 😀 🙂
p.s. – te listki bukszpanu, które Dominik ochoczo wsadza do buzi są ponoć trujące, ale widzę, że mu nie zaszkodziły 🙂
Hehe, no nie zaszkodziły, w tym roku też miał na nie ochotę 🙂
Co do szukania jajek mój patent 🙂 zawsze ukrywam po 3szt i nie ma kłótki po 1 dla każdego. A z resztą się zgadzam, chociaż mój syn uwielbia jajka na twardo. Zapomniałaś jeszcze malowaniu pisanek 😀 którymi na końcu stają się dzieci całe w farbkach, brokatach i innych niezbędnych ozdobach 🙂
U mnie były we flamastrach, nie wiem skąd był ten pomysł, ale był do bani!
Chyba wszystkie mamy to znają 😉 Plany są zawsze ogromne, a wychodzi jak zawsze… Wesołych Świąt 😉
Były Wesołe i minimum planów pomogło w powstrzymaniu zalewu frustracji.
Bukszpan jest trujący, a dziecko bierze do buzi…