5 komentarzy

  1. Internety nie zapominajo dopóki płacisz za domenę i serwer…jeśli nie zapłaciłaś, lub przypadkiem przekroczyłaś regulamin, o czym operator strony poinformował Cię w jakimś spamowym mailu to kawał twojego życia może szlag trafić, skrzętnie zbierane focie, w pocie czoła pisane posty i inna twórczość może rozpłynąć się w cyfrowym niebycie i nawet programy do wyławiania historii dawno minionych nie pomogą… Nie ma się czym przejmować, nie trzeba zmieniać tożsamości, wszystkie koleżanki i koledzy z klasy moich dzieci mają masę głupawych zdjęć, które tworzą ich internetową, obciachową biografię. Może kiedyś jak władza i pieniądze przypadną im w udziale, wysadzą te wszystkie serwery, wyczyszczą chmury i będą udawać, ze ich życie było tylko analogowe, okraszone czasem jakimś instaobrazkiem z wakacji w krajobrazach niekompromitujących…

  2. Od momentu wspomnienia o imieniu Weronika nie mogłam się skupić na dalszej części:) myślałam o swoich imionach z piaskownicy znienawidzonych od lat. 😉 prożność to? Czy jak? Post popieram i Pozdrawiam. WERONIKA 🙂

  3. Mnie tak ostatnio caly ten fb wkurzal ze postanowilam sie wylogowac na stale i zamknelam konto. Bo co tam zajrzalam to albo ktos sie ciagle czyms bzdetnym chwali, albo kazda minute zycia pokazuje, albo za duzo polityki czy hejt na tzw osoby publiczne itd. Probowalam odhaczac ze nie chce widziec, to nastepne bylo za rogiem albo kolejny znajomy postanowil wszystkie posty swiata udostepniac i zawalac mi ekran. Doszlam do wniosku ze jak znajomi beda chcieli sie odezwac to maja kontakt i ja do nich tez. A do kontaktu z rodzina to mi ta strona nie jest potrzebna.

    1. Ja rozwiązałam to w ten sposób, że po prostu większości znajomych nie śledzę. Jak tylko widzę, że zaczynają wrzucać treści, których nie chcę oglądać, wchodzę na konto i wyłączam funkcję obserwowania. Dzięki temu na tablicy faktycznie pojawiają się informacje, którymi jestem zainteresowana. Na początku to sporo pracy, ale dla spokoju ducha warto 🙂

  4. Jedna uwaga w kwestii formalnej – Mercedes to imie damskie, starsze od samochodu i de facto jego imienniczka, bo corka zalozyciela tej firmy. O Mercedes z Hrabiego Monte Christo nie wspomne. Za to ja nie moge widzac Louisa, chociaz przeciez tak samo stare, szlachetne imie, ale ja zawsze mysle przy tym, ze to na czesc torebek. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *