Związek idealny istnieje. Tylko zrób to, no.

Podam Wam receptę na idealny związek. Bardzo konkretną, zakładającą, że jeśli zgromadzicie te wszystkie czynniki, to Wasz związek z marnego stanie się rewelacyjny. Nic nie szkodzi, jeśli w związku akurat nie jesteście. Pomogę Wam znaleźć miłość do grobowej deski. Taką, co to się o niej czyta w książkach i na filmach ogląda. Poniżej moja lista sześciu najważniejszych czynników, niezbędnych do zapewnienia sobie związku idealnego. 

1. Wygląd.

Wiadomo, że je się oczami. Jeśli więc chcesz usidlić jakiś towar, musisz koniecznie pakować na siłce i oszczędzać. Na silikony, oczywiście. Przydałyby się również w pakiecie sztuczne rzęsy, długie paznokcie i doczepiane włosy. To jeśli jesteś dziewczynką.

Jeśli jesteś chłopczykiem, musisz koniecznie pozbyć się dywanu na plecach, łysiny i opony. Wygląd powinien mieć dla Ciebie takie samo znaczenie przed, jak i po ślubie, bo jeśli odrobinkę się zapuścisz, może się okazać, że mąż pójdzie w długą z sąsiadką, która właśnie zainwestowała. W silikony, oczywiście.

2. Inteligencja.

To jasne, że trzeba być intelektualistą obytym z kulturą, a nie byle burakiem. W praktyce jednak 90% Polaków nie czyta książek, a 70% nie rozumie nawet słowa pisanego. Nie ma więc sensu zagłębiać się dalej w statystyki. Możesz spokojnie podarować sobie tą kwestię, zaoszczędzając przy okazji masę czasu, który możesz spożytkować na siłkę czy Facebooka, z którego i tak przecież dowiesz się wszystkich niezbędnych kulturalnych plotek.

3. Kasa.

Pieniądze szczęścia nie dają, ale każdy wie, że lepiej płakać w Mercedesie, niż w zatłoczonym tramwaju. Na kasę lecą obie płcie, w każdym wieku, o każdej porze. Jak masz kasę, inne punkty sobie podaruj. Jak nie masz, ratują Cię tylko silikony, bądź sześciopak (mowa o kaloryferze na brzuchu nie sześciopaku Lecha z Biedry).

4. Zgodny charakter.

W życiu masz wybór – możesz być szczęśliwy, albo mieć zawsze rację. Lepiej zgadzać się ze wszystkim, co nasze kochanie oferuje. Niech sobie gada, planuje, a Ty mówisz „Tak, tak kochanie” i masz święty spokój. Jeśli z czymś się nie zgadzasz, inteligencja z punktu nr 2 pomoże Ci odwrócić sytuację z korzyścią dla siebie, niech to będzie, że kochanie wymyśliło. Zgodny charakter jest bardzo przydatny w utrzymywaniu kontaktów z teściową, bo jak powszechnie wiadomo, Mamusia ma zawsze rację, a jak nie ma, to lepiej od razu szukaj inwestującej sąsiadki. Związek idealny wymaga spokoju.

5. Umiejętność gotowania.

Nie odkryję Ameryki, kiedy powiem, że droga do serca wiedzie przez żołądek. Musisz więc opanować kilka podstawowych trików. Zapomnij o naukach u ciotki Haliny. Schabowe, leniwe i flaczki niechybnie doprowadzą Cię do niepożądanej nadwagi, która w efekcie zrujnuje Twój wygląd, a bez najważniejszego na naszej liście punktu daleko nie zajedziesz.

Najszczuplejszym i najdłużej żyjącym narodem są Japończycy, więc sushi to Twoje słowo klucz. Nikomu jeszcze nie udało się zrobić go w domu, więc uderzaj w ciemno do najbliższej suszarni, kup zestaw na wynos, trochę go w drodze do domu poturbuj i podawaj jako swoje. Efekt murowany.

6. Marketing.

W naszych czasach trzeba umieć się sprzedać. Umiejętność tą można dowolnie ćwiczyć przed lustrem. Stajesz i pytasz gniewnie „Kto jest najlepszy?” Po czym szybko bijesz się w piersi z okrzykiem Tarzana „Ja!” Pierwsze sto razy wydać może Ci się lekko dziwne, ale po kolejnym tysiącu rośnie w Tobie przekonanie, że jesteś THE BEST. I potem tak to sprzedajesz innym.

Ciekawe ile osób doczytało do tego momentu? 🙂 

Teraz będzie na serio.

Strasznie mnie to śmieszy, kiedy ktokolwiek próbuje znaleźć odpowiedź na to pytanie. Publikuje opasłe tomiska, przeprowadza debaty, w punktach spisuje co masz lub nie masz robić.

Recepty na idealny związek nie ma.

Oprócz wszystkich rzeczy, które możesz mieć, czynników, które muszą zaistnieć, cech, które możesz w sobie wykształcić, czy zmienić, działa po prostu jedna prosta rzecz.

Miłość. ♥

To ona sprawia, że ludzie  wszystko potrafią sobie wybaczyć, o wszystkim potrafią zapomnieć, wszystko razem przeżyją i do setki będą trzymali się za ręce. To miłość pobudza pożądanie, przywiązanie, zaufanie i oddanie drugiej osobie. I tego nie da się nauczyć, czy posiąść, to po prostu między dwojgiem ludzi jest lub nie ma.

Niektórzy będą żyli w związkach, do których ktoś lub coś ich przekonało, albo zmusiło. Będą tkwili w relacjach, w które uwierzyli, że są na całe życie. Będą trwać czekając, często nawet bezwiednie, na coś lepszego. Będą mieli szczęście, jeśli te związki przetrwają. Cała ich masa nie przejdzie testu trudności finansowych, choroby, życia po ślubie, nudy w związku, czy powiększenia rodziny.

Wiele osób nie będzie potrafiło jej odnaleźć, czy rozpoznać, szukając ideału. Będą też tacy, których ogrom tego uczucia przytłoczy i świadomie z niego zrezygnują, bo „Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty. Miłość to żaden film w żadnym kinie ani róże ani całusy małe, duże” (Happy sad „Zanim pójdę”).

Znajdą się też historie tragiczne. Ktoś kogoś pokocha prawdziwie, ale bez wzajemności. Życie ze świadomością, jak mogłoby być, już zawsze będzie odrobinę gorsze.

Ci, którzy jej nie przeżyją, będą całe życie borykać się z tęsknotą za czymś, czego nie będą mogli nazwać. Bo przecież każdego z nas otacza miłość. Do dzieci, do przyjaciela, do psa. Ale jeśli nigdy nie kochałeś nikogo w ten jeden, jedyny sposób, do końca zawsze będzie towarzyszył Ci pierwiastek tęsknoty.

Nie wiem, co wydarzy się w moim życiu, bo wiem, że nic nie jest nam dane na zawsze. Wiem jednak, że cokolwiek się stanie, miałam szczęście. Zdarzyła mi się prawdziwa miłość. To od niej tak naprawdę rozpoczęło się moje życie, zaszły w nim zmiany na lepsze i wszystko, co się w nim dzieje, jest jej wynikiem. Masz też takie szczęście?

36 komentarzy

  1. Mój mąż się śmieje, że nawet gdyby mnie nie kochał, to mnie nie zostawi, bo za dobrze gotuję. W kocu 20 kg w kilka miesięcy chyba to potwierdziło 😉
    Dodam tylko, że tekst „lepiej płakać w Mercedesie niż w zatłoczonym tramwaju” poprawił mi humor na resztę dnia 😉

    A tak na serio, to cieszę się, że ktoś darzy mnie takim uczuciem i odwzajemnia moją miłość.

  2. Bardzo ładny tekst z super zabawnym początkiem 🙂 Chociaż nie do końca zgodzę się z tym, że miłość jest lub jej nie ma. Zakochanie jest lub go nie ma. Według mnie nad miłością można (i trzeba!) pracować, żeby się nie skończyła wraz z zakochaniem. Może recepty na idealny związek nie ma, ale są na pewno sposoby, które pomagają go utrzymać jak najdłużej w jak najlepszej kondycji.

      1. Moi pradziadkowie zostali zeswatani. Moja babcia (ich córka) twierdzi, że bardziej zgodnej i kochającej się pary w życiu nie widziała oraz, że wynikało to z ich wzajemnego szacunku do siebie. W dzisiejszych czasach ciężko sobie coś podobnego wyobrazić, jednak ja myślę, że to jest na swój sposób romantyczne. 🙂

  3. Punkt nr 2 to odpowiedź na pytanie, skąd tyle hejterów się wzięło :).

    Ja mam szczęście i nie mam. Dla miłości porzuciłam wszystko w pierony, czego oczywiście nie żałuję, ale mogłam być bardziej rozważna, np zamiast się zwolnić wziąć bezpłatny urlop i może teraz byłoby nam łatwiej wrócić do Polszy. Ale nie rozpaczam, bo tak widocznie miało być, a miłość jest przecież najważniejsza w życiu :).

  4. Kiedyś jakieś mądre dziecko powiedziało „miłość jest wtedy, kiedy mama daje tacie najlepszy kawałek kurczaka”. I ja tak właśnie robię 🙂

    1. Chcę napisać – wracać i o przebaczenie błagać, ale czasami jest już za późno. Zapomnieć też się nie da. Pozostaje tylko szukać dalej i mieć nadzieję, że jeszcze kiedyś się ją spotka.

  5. Więc tak powiem- muszę koniecznie zastosować się do poradnika na początku. Jeśli są takie porady trzeba zastosować je od a do z. Muszą pomóc. No dobra zgrywam się 🙂 Widząc tytuł domyślałam się co się święci:) Uwielbiam swoje nieidealne życie, „idealny” związek i całą otoczkę- raz miłość, raz kłótnie- 3 razy w tygodniu rozwód itp.- wiesz o co chodzi 🙂

    1. Wiem, wiem i też to lubię. U nas nie ma straszenia rozwodem. Za to stale obiecuję mężowi, że zabiorę go w góry. Tak dużo tam wypadków..

  6. Miłość i odpowiedzialność. Z resztą bez odpowiedzialności za drugą osobę nie ma tej prawdziwej miłości według mnie. Osoba, która ucieka przy pierwszym poważnym problemie nigdy nie kochała na prawdę, bo co to za wysiłek być razem, gdy jest dobrze? To potrafi (prawie) każdy.

  7. LOL. Ja poznałam swojego przyszłego Małżona jak już myślałam, że nie ma normalnych facetów na świecie i nastawiałam się na zwariowane acz samotne życie 😀

  8. Mam to szczęście i zaznałam prawdziwej miłości. Co wieczór zasypiam w jej objęciach!

  9. Gdzies kiedys przeczytalam „milosc, to kiedy dwoje ludzi patrzy nie na siebie, ale w tym samym kierunku”. Najwazniejsze byle z humorem. Bez tego ani kaloryfer na brzuchu, ani silikony, ani nawet pekate konto w banku nie daja szczescia;-)

    1. to teks Antoine de Saint-Exupéry 🙂 niby pilot a takie przyziemne, trafne myślenie 🙂

  10. Bardzo ciekawy tekst. Na początku uśmiałam się jak mało kiedy a puenta genialna. Wiadomo, że prawdziwa miłość to nie tylko motyle w brzuchu. To też ciężkie chwile, które wspólnie trzeba przejść

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *