• Nie rozwiodę się, bo mam dzieci.

    Nie rozwiodę się, bo mam dzieci. Czemu nie piszę o rozwodach? Właściwie nie wiem, jak do tego doszło, że przez ponad 3.5 roku prowadzenia tego bloga i grubo ponad 1000 wpisów, nie poruszyłam tego tematu. To znaczy trochę wiem, dlaczego – dlatego, że nie wiem. Nie wiem, jak to jest być w danej sytuacji i wydaje mi się zawsze, że kiedy będę próbowała się w niej postawić, to kiepsko to wyjdzie. Nie wiem, jak to jest być matką dziecka niepełnosprawnego, nie wiem, jak to jest śmiertelnie zachorować, nie wiem jak to jest być…

  • Chłopcy są silniejsi, a dziewczynkom nie wypada.

    Chłopcy są silniejsi, a dziewczynkom nie wypada! Kiedy byłam mała, dokładnie tak mówiło się chłopcom, że są silniejsi, że muszą ustępować i opiekować się dziewczynkami. Dziewczynkom zaś w kółko powtarzało się, że czegoś im nie wypada, bo przecież jesteś dziewczynką! To chłop ma ponieść, gwóźdź wbić, zarobić. Silniejszy jest. Ty ewentualnie możesz pobawić się w dom. Pora chyba już przestać z tymi stereotypami. Chłopcy są silniejsi, a dziewczynkom nie wypada? Faceci silniejsi są tylko i wyłącznie fizycznie i to wcale nie wszyscy i nie od wszystkich kobiet. Kobietom wypada robić wszystko to, na co mają ochotę. Myślenie,…

  • Emigracja nie jest dla każdego. Czy warto wyjeżdżać?

    Emigracja nie jest dla każdego. I niestety nie jestem w stanie nikomu nic więcej napisać. Nawet, jeśli jesteś osobą przebojową, może się okazać, że nie chce Ci się już zaczynać od początku, a wizja nieznanego jest przerażająca. Mówi się o strefie komfortu, o przesuwaniu własnych granic, o wychodzeniu poza pewien schemat. Kiedy przeprowadzisz się do innego kraju, na początku robisz to wszystko NA RAZ, codziennie! To jest męczące i bardzo stresujące. Nie dla każdego. Jest jednak mnóstwo plusów emigracji!  Ponieważ moja przeprowadzka z pięcioipółletnimi trojaczkami…

  • Macierzyństwo jest jak maraton.

    Martyna Wojciechowska powiedziała kiedyś, że macierzyństwo jest jak wyprawa na Everest, z tą różnicą, że ta wyprawa nigdy się nie kończy. Mnie się bardziej wydaje, że macierzyństwo to zdobywanie Everestu po ciemku, w japonkach i bez mapy. Ale nigdy nie ciągnęła mnie wspinaczka, więc co ja tam wiem, na Everest raczej nie wejdę. Przebiegłam za to maraton, regularnie biegam połówki i z mojej perspektywy macierzyństwo jest jak maraton. Macierzyństwo jest jak maraton – jesteś w euforii, kiedy się zaczyna. Pamiętam doskonale uczucie, które mi towarzyszyło na starcie maratonu. Tyle miesięcy przygotowań i w końcu jestem…

  • Planowanie posiłków.

    Planowanie posiłków jest dla mnie podstawą organizacji naszego życia rodzinnego. I kiedy mnie stale ktoś pyta, jak to jest ogarniać trojaczki, wydaje mi się, że takie rzeczy jak planowanie posiłków, a co za tym idzie czasu, który spędzam w kuchni i na zakupach, jest kluczową umiejętnością, która zwyczajnie ułatwia mi życie i oszczędza mój drogocenny czas, nie szarpiąc dodatkowo nerwów. No dobra, ale po co to planowanie? Planowanie posiłków ma masę plusów. Można je w sumie podpiąć pod trzy główne punkty – czas, pieniądze i nerwy. Oszczędność czasu – kiedy już…

  • Chciałabym móc…

    Chciałabym móc… przytulić kobietę, która na usg dowiaduje się, że serce płodu przestało bić. Chciałabym móc przytulić rodzinę, która patrzy jak ich rodzinny dom płonie.  Chciałabym móc przytulić mężczyznę, który dowiaduje się, że jego ukochana go zdradza z najlepszym kumplem. Chciałabym móc przytulić dziecko, które czeka, aż z Domu Dziecka zabiorą go jacyś „dobrzy państwo”. Chciałabym móc przytulić tę dziewczynkę, która żegna się ze swoim psem, którego trzeba uśpić. Chciałabym móc przytulić tego pana, któremu ta pani jedyna, wymarzona mówi „już Cię…

  • Czego Jaś się nie nauczy to… Jan nadrobi.

    Czego Jaś się nie nauczy to… Jan nadrobi. Tak powinno brzmieć to stare przysłowie! Strasznie męczy mnie nagonka na rodziców, która powoduje, że za bardzo przejmujemy się szeroko pojmowanym rozwojem dzieci. Lepszy start, świetlana przyszłość, talenty, kariera, kreatywne to, rozwijające tamto. To wszystko od kołyski. Zupełnie, jakbyśmy zapomnieli, że większość ludzi na świecie jest zwykłymi zjadaczami chleba. I większość z nas wchodziła w dorosłość z wieloma brakami. I świetnie sobie radzimy.  Dzieciństwo teraz jest przestymulowane. Z zajęć na zajęcia, kreatywne zabawy, drewniane gadżety, edukacyjne…

  • Gorszy dzień z dzieckiem? To Ci pomoże!

    Gorszy dzień z dzieckiem? Phi! Zdarza się, że miewam tragiczne dni z dziećmi. Chcę, żeby ten tekst dotarł do wielu osób, więc nie będę tutaj w zbyt drastycznych szczegółach opisywać przypadłości i mini dramatów, które powodują, że odkąd zostałam matką, więcej mam na głowie siwych włosów i zmarszczek na czole. Myślę jednak, że większość z nas zna te dni, kiedy dziecko chce wyjść z domu w sandałach na śnieg, dostaje kociokwiku na widok kanapki pokrojonej w trójkąty, bo miała być w trójkąty, przypomina sobie o 7:55 rano, że dziś na lekcje…

  • Jedyne zajęcia, na które musisz koniecznie zapisać dziecko w nowym roku.

    Już wkrótce zaczniesz się zastanawiać, jak co roku, na jakie dodatkowe zajęcia warto zapisać dziecko. Uwielbiam wszystkie zajęcia ruchowe, moje dzieci wypróbowały już siatkówkę, piłkę nożną, tańce, balet, gimnastykę, akrobatykę. Stawiam na ruch i… język. I jeśli masz w tym temacie jakiekolwiek dylematy, jedyne zajęcia, na które musisz koniecznie zapisać dziecko w nowym roku, to język angielski. Nie da się chyba w jednym tekście wymienić wszystkich zalet, jakie niesie znajomość języka obcego. Powiem dalej. O ile uwielbiam…

  • Jedna rzecz, o której rodzice bardzo często zapominają.

    Jedna rzecz, o której rodzice bardzo często zapominają. No właśnie, co to jest? Możliwe, że jako matka trojaczków, zmagam się częściej z koniecznością dyscyplinowania dzieci i łagodzenia sporów. W domach wielodzietnych częściej jest problem ze skupieniem się na dziecku, bo cały czas „coś się dzieje”. Albo ktoś płacze, albo czegoś szuka, albo się kogoś karmi, albo coś sprząta. Często mam wrażenie, że cały dzień mówię „nie, zostaw, nie rób”, przypominam zasady panujące w domu i w szkole, upominam, napominam, nawołuję, uspokajam. A jeśli tego nie robię, to absorbuje mnie…