Abstynenci – bardzo Wam współczuję.
Abstynenci – bardzo Wam współczuję. Cały sierpień nie piłam alkoholu. I, co najdziwniejsze, umęczyłam się wcale nie z oczywistego powodu! Nie była to dla mnie jakaś specjalna udręka. Mam silną wolę i jeśli coś postanowię, to zazwyczaj tak jest, a swoimi postanowieniami nie robię sobie na złość. Wynikają one zwykle z moich przemyśleń i konsekwentnie je realizuję, nie ze względu na modę czy chęć zaimponowania komuś. To raczej wynika z pracy nad sobą i ćwiczenia samodyscypliny. Odstawienie alkoholu było częścią planu na sierpień, po prostu. Bez tego ten plan nie mógł się udać….
