Weź się puknij w głowę.
Po świętach Bożego Narodzenia miałam smutną obserwację. To dla wielu osób były pierwsze fajne święta, bo przez pandemię nie musieli ich spędzać tak, jak zwykle. Serio? Weź się puknij w głowę! Mam 41 lat i wrażenie, że teraz dopiero mniej więcej wiem, jak chcę żyć. Choć nadal tak wiele osób uważa, że moja praca jest niepoważna, moje tatuaże to recydywa, matkom nie wypada, a w ogóle po 40 to trzeba być ułożoną, grzeczną i modlić się o stabilizację, bo jeszcze mąż sobie nas wymieni na nowszy…
