• Matka habilitowana wszechwiedząca.

    Nie rozumiem syndromu matka habilitowana wszechwiedząca. Tego dziwnego przeświadczenia niektórych kobiet, że wraz z urodzeniem dziecka stały się nagle ekspertkami w sprawach dzieci, narodzin i wychowania. I mają czelność tą wiedzą chcieć się dzielić ze wszystkimi, nawet z tymi, którzy wcale sobie tego nie życzą. Byłam wczoraj na koncercie Pink. Uwielbiam babę od lat. Za całokształt. Za piosenki, w których śpiewa o tym, jak kurewsko trudne są związki, za kilka (naście) piosenek o kulcie ciała (Sobie włóż szczoteczkę do zębów głęboko do gardła i jedziesz bejbe, może jak pozbędziesz…

  • Bądź matką i pozwól być matką!

    Gdyby ktoś mnie zapytał o jedną złotą zasadę, jaką kieruję się w macierzyństwie to byłby zapewne zaskoczony odpowiedzią. Bo moja złota zasada głosi „bądź matką i pozwól być matką”. Odkąd przestałam się porównywać do innych, żyje mi się zdecydowanie lepiej. Nie jest wcale modne być zwyczajną mamą. Trzeba koniecznie przesady. I albo z lubością nazywać się złą matką, która czeka tylko do 20, żeby w końcu mieć dla siebie chwilę spokoju, która podaje dziecku jogurciki i kinderki, bo przecież niech też coś od życia ten maluch ma….

  • Wyścig matek.

    Jest jedna rzecz, która męczy mnie w byciu mamą najbardziej. I bynajmniej nie jest ona bezpośrednio związana z dziećmi. To inne matki. Patrzą, oceniają, szpile wbijają, za plecami krytykują. Wyścig matek na najlepszą rodzicielkę trwa w każdym środowisku, w każdym miejscu na ziemi. Jakby bycie mamą nie było wystarczająco skomplikowanym zadaniem, musimy dodatkowo zmierzyć się z opiniami na temat wychowania naszego dziecka, które są odmienne od naszych. A wiesz co ja myślę? Nieważne, czy zaszłaś w ciążę naturalnie, czy musiałaś poddać się in-vitro, albo nawet długiemu procesowi adopcji….