• Nie robię rzeczy, które dzieci mogą z palcem w nosie zrobić same.

    Nie robię rzeczy, które dzieci mogą z palcem w nosie zrobić same. Jasne, kiedyś namęczyłam się, żeby ich tego wszystkiego nauczyć, ale przy trojaczkach, moim głównym celem była samodzielność. Musiałam sobie niektóre rzeczy w głowie poukładać, żeby zmienić tryb myślenia z matczynej służebności na pozwalanie na samodzielność. Wczoraj mój syn wjechał w błoto i legł jak długi w kałuży. To był dwudziesty kilometr przejażdżki. Po pierwszych dwóch przestałam go prosić, aby uważał wjeżdżając w kałuże, bo mogą w nich być głębokie dziury. Nie posłuchał. W sumie mnie…

  • Tego nie powie Ci żadna matka.

    Napiszę dziś coś, o czym myślałam cały zeszły tydzień. Żadna z nas, matek, nie jest idealna i bywa, że jedne priorytety przesłaniają inne. Może to dla niektórych będzie zbyt szczere wyznanie, ale w sumie zawsze piszę tutaj prawdę. Choć czasami można mi zarzucić, że silę się na bycie idealną, śmiem dawać komukolwiek rady, każdy, kto zna mnie osobiście lub ma choć cień wyobrażenia jak wygląda życie z trojaczkami, wie, że do ideału mi daleko, co najmniej jak stąd do Australii. W zeszłym tygodniu organizowałam…