Czekam na pińcet.
Wiem, że tytuł spowodował, że tutaj jesteś. Ten temat jest teraz bardzo na topie, codziennie ktoś mnie pyta czy czekam na pińcet, czy się cieszę, że dostanę te pieniądze, co z nimi zrobię i co o tym wszystkim myślę ja, matka trojaczków. Potwierdzam – czekam na pińcet! Nie ma sensu ukrywać, że pomoc od państwa bardzo się przyda mojej rodzinie. Przy dziecku (nawet jednym) koszty utrzymania rosną. Wózek, łóżeczko, ciuchy, pieluchy, szczepienia, a z czasem placówki oświatowo-wychowawcze, dodatkowe zajęcia, leki. A teraz pomnóż to razy 3. Niestety, te 500…
