• Najbardziej absurdalne kłótnie rodzeństwa.

    Wiecie co jest najtrudniejsze w wychowaniu dzieci? To znaczy wiadomo, że dzieci. Ale dziś na poważnie, bez podśmiechujek. U mnie prawdopodobnie to zjawisko występuje do potęgi entej ze względu na trojaczki, ale wiem, że nie tylko w moim domu dzieci kłócą się O WSZYSTKO. Kłótnie rodzeństwa są wykańczające! I kiedy mówię, że kłócą się o wszystko, wiele osób mówi oj tam, oj tam, nie przesadzaj, na pewno często się bawią słodko razem, mają siebie, no cud, miód. Nie, kurła. Zwykle się kłócą. Przez kilka dni zapisywałam przykłady tych kłótni. I dziś przytoczę. I niech mi nikt nie mówi,…

  • Moje dzieci się biją.

    Moje dzieci się biją. I to nie jest jakieś tam szturchanie. Leją się co najmniej jak na walkach kogutów. Wojny te przechodzą różne formy. Od ukradkowego kopania w wózku w wieku lat jeden, gryzienia gdzie popadnie w wieku lat jeden i pół, wyrywanie włosów w wieku lat dwa, przez wyzywanie „jesteś kupa” w wieku lat dwa i pół, plucie w wieku lat trzy, podkładanie haka, kiedy tylko się odwrócę, w wieku lat trzy i pól i okładanie pięściami w wieku lat cztery. Z tego bicia zrodziły się już niezłe…