• Możesz siedzieć w domu i nie mieć wyrzutów sumienia.

    Jakby macierzyństwo nie było wystarczająco trudne, w pewnym momencie pojawia się dylemat o powrocie do pracy. I nawet, jeśli matka instynktownie czuje, co jest dla jej rodziny najlepsze, zawsze znajdą się tacy, którzy wiedzą lepiej. To są w najlepszym przypadku teściowie, w najgorszym inne, pracujące matki. A przecież możesz siedzieć w domu i nie mieć wyrzutów sumienia! Jednym z minusów „siedzenia w domu” jest ciągłe zainteresowanie i wieczne pytania o powrót do pracy i o to, co Ty tak naprawdę robisz, kiedy tak siedzisz w domu? Zwykle jest to tylko ciekawość pytającego, ale matki nie byłyby…

  • Nie kura domowa, a domowa królowa!

    Zostałam w domu. Z wyboru, nie bez wyrzutów sumienia, zdegradowałam się do roli kury domowej. No, no, tylko mi tu bez tej kury. Ja wypraszam to sobie, ja jestem domowa królowa! I tylko od czasu do czasu denerwują mnie te ciągłe komentarze. Tak Ci zazdroszczę, siedzisz sobie w domu. Ktoś, kto wymyślił termin „siedzisz w domu z dzieckiem” powinien dostać Nobla, Oscara i Pulitzera. To jest największa zagadka ludzkości, lepsza niż wszystkie filmy Hitchcocka i książki Agathy Christie razem wzięte! Jest trochę jak skuteczna dieta – wszyscy o niej słyszeli, ale efektów nikt nie widział. Jeśli…